Home > Racjonalo > Hiena

Hiena

Magda Prokopowicz, szefowa fundacji Rak’n’Roll, zmarła na raka po ośmiu latach zmagań z chorobą.

Maria Sobolewska, propagatorka naturalnych metod leczenia nowotworów, napisała o tej śmierci notkę, w której wyraża nadzieję, że w następnym życiu Bóg obdarzy Magdę Prokopowicz rozumem i nazywa ją fanatyczną czcicielką naukowej medycyny, która została jej śmiertelną ofiarą. Maria Sobolewska dodaje: „mam pretensję do osób, które w nieodpowiedzialny sposób, ze zwykłej ignorancji lub z powodu potrzeby gwiazdorstwa wprowadzają innych w błąd i odwodzą ich od wszelkich prób ratowania się metodami alternatywnymi”.

Są takie momenty, gdy nie da się wkleić śmiesznego obrazka, gdy można się tylko trząść z bezsilnej wściekłości.

Tags:
  1. Gammon No.82
    June 28th, 2012 at 15:58 | #1

    ramone.alcin :

    Nie ma.

    Jest. Ale nie zajmujmy się tzw. problemem demarkacji, bo to gorsze od rapierów.

  2. Gammon No.82
    June 28th, 2012 at 16:03 | #2

    ramone.alcin :

    ludzie ktorzy oprocz eugeniki zajmowali sie rzeczami ktore ochoczo bys okreslil mianem nauki. Na przyklad Galton. Eugenika tez sie usilowal zajmowac naukowo, ze statystyka, a jakze.

    Ale przecież napisałem o Crookesie, prawda? I nadal nie uważam, by spirytyzm był nauką.

    Nie przekonuje mnie tez argument, ze jak Newton sie zajmowal alchemia, to nie byl naukowcem.

    Nie moja wina, że cię nie przekonuje. A jak robił kupę to był naukowcem?

  3. harkonnen2
    June 28th, 2012 at 16:05 | #3

    @ kotek.filemon:
    Najlepsze jest, że ludzie wierzący (bez obrazy) we wszechmocny, wszechwiedzący, nieudowadnialny, nadprzyrodzony byt, próbują dissować wielki wybuch jako bajkę.

  4. Gammon No.82
    June 28th, 2012 at 16:08 | #4

    zasm :

    pisze dlaczego takie sztywne oddzielanie nauki i pseudonauki nie wychodzi.

    Bo nie chodzi o sztywność.

    W ogóle cały czas problem jest źle postawiony.
    Bo właściwe pytanie nie brzmi “czy badania w zakresie eugeniki byłyby naukowe”. Pytanie brzmi “czy eugenika rozumiana jako technika (czy tam inżynieria społeczna, czy Susan) miała dobre uzasadnienie naukowe”.

    Po prostu przymiotnik “naukowy” ma więcej, niż jedno znaczenie.

    Nie wciągajcie mnie w problem demarkacji, pliiizzz.

  5. Jędrek
    June 28th, 2012 at 16:12 | #5

    @ harkonnen2:
    ; Najlepsze jest, że ludzie wierzący (bez obrazy) we wszechmocny, wszechwiedzący, nieudowadnialny, nadprzyrodzony byt, próbują dissować wielki wybuch jako bajkę.

    Według Ciebie wszystko da się uzasadnić naukowo? I jest taka niezbędna potrzeba?

  6. zasm
    June 28th, 2012 at 16:15 | #6

    @ Gammon No.82:
    yup. ja tylko odnosiłem się, przynajmniej tak mi się wydawało, do tego ogólnego pytania o oddzielenie nauki od nie-nauki.
    /edyta: bardziej na marginesie dyskusji – w tego flejma o eugenice wchodzić nie chcę.

  7. psychoinformatyk
    June 28th, 2012 at 16:17 | #7

    ann_gelica :

    Innymi słowy: ja jestem w tej grupie od mniejszej szansy.

    Więc może np. miejmy zdrową nadzieję, że dzięki większej świadomości różnic będziesz lepszym rodzicem i/lub doradcą :)

    Proponuję nazwać to ekologicznym rodzicielstwem. Wisz, rozumisz – może chwyci jak ekologiczne karmienie piersią. ;)

    O nie, eko się spauperyzowało ^^

    nosiwoda :

    Tak to wrzucę.

    Masakra. Tak właśnie kończ y technokratyczny scjentyzm. Państwo naładowane biotechnologią bez biologów o szerszych perspektywach..

  8. ramone.alcin
    June 28th, 2012 at 16:27 | #8

    Gammon No.82 :

    A jak robił kupę to był naukowcem?

    Zalezy w jakim celu ja robil.

  9. psychoinformatyk
    June 28th, 2012 at 16:30 | #9

    Gammon No.82 :

    Ale przecież napisałem o Crookesie, prawda? I nadal nie uważam, by spirytyzm był nauką.

    Do kolekcji pasuje też Hans J. Eysenck – bicz boży na voodoo w psychologii, stawiany za wzór wszelakich cnót metodologicznych, znany z ekstremalnie (wówczas) ścisłego warsztatu i metod, w ogóle jeden z najważniejszych psychologów współczesnych. Tylko, że na finale polubił parapsychologię i astrologię (zresztą pisał o nich także w kontekście kryterium demarkacji).

    EDIT: może nie tyle polubił co odważył się badać (w sumie jemu nikt by nie skoczył) i w trakcie nieco optymistycznie potraktował swoje wstępne ustalenia.

  10. Gammon No.82
    June 28th, 2012 at 16:30 | #10

    ramone.alcin :

    Zalezy w jakim celu ja robil.

    No tak, Galileusz zrobił dwie kupy z wieży w Pizie, cięższą i lżejszą.

  11. Gammon No.82
    June 28th, 2012 at 16:36 | #11

    Archimedes zrobił kupę do wanny i zbadał jej pływalność.
    Guericke wypompował z kupy powietrze, aż się zaklęsła.
    Galvani podłączył kupę do akumulatora.
    Cavendish wykonał tzw. kupę skręceń.
    Lavoisier ważył kupę i porównywał z wagą pizzy zjedzonej dzień wcześniej.

  12. kotek.filemon
    June 28th, 2012 at 16:57 | #12

    @ Gammon No.82:
    A Bear Grylls czasem zjada kupy – where is your God now?

  13. June 28th, 2012 at 17:00 | #13

    Jędrek :

    Według Ciebie wszystko da się uzasadnić naukowo? I jest taka niezbędna potrzeba?

    Ale według ciebie jest taka niezbędna potrzeba, żeby religia w pełni tłumaczyła i powstanie świata, i życia.

  14. June 28th, 2012 at 17:30 | #14

    @ Jędrek:
    Ale może zostań jeszcze przy chemii, dobrze? Miałeś coś udowodnić.

  15. Jędrek
    June 28th, 2012 at 17:33 | #15

    @ Adam Gliniany:

    Możesz mi przypomnieć?

  16. June 28th, 2012 at 18:43 | #16

    Jędrek :

    @ Adam Gliniany:
    Możesz mi przypomnieć?

    Że kwas cytrynowy występujący w naturze różni się od wytworzonego przez człowieka.

  17. Harkonnen2
    June 28th, 2012 at 18:47 | #17

    Jędrek :

    Według Ciebie wszystko da się uzasadnić naukowo? I jest taka niezbędna potrzeba?

    Piknie missnąłeś pointa mojego commenta. Przyczepię się do przypomnienia przedpiśców: jak tam kwasek cytrynowy? Ma ten jeden wodór bardziej w lewo, a jeden węgiel z zezem rozbieżnym, czy nie?

  18. login99195
    June 28th, 2012 at 18:49 | #18

    Ogólnie to chciałem powiedzieć, że dzięki Jędrkowi pod tą smutną notką jakoś tak strasznie wesoło się zrobiło.

    janekr :

    No… z równań Maxwella mamy jednak całą radjotechnikę

    Hmmm? Równania Maxwella przecież nie wprowadziły nic nowego poza lepszym sformuowaniem znanych już wcześniej równań. Przed Maxwellem się głęboko kłaniamy ale za połączenie fizyki z matmą, a nie za naukowe odkrycia (patrz, czy nie fotograf).

    Z kolei popularność Einsteina i jego teoryj wśród bardzo szerokiej publiki, i to jezcze przed Bombą jest jednym z najdziwniejszych zdarzeń w socjologii nauki.

    Zrewolucjonizował fizykę, a dziewięciokrotnie odmówiono mu Nobla. Dostał Nobla, pieniądze wzięła eks-żona, a laurkę odebrał przedstawiciel kraju, z którego uciekł. Co się dziwisz – majtki Dody.

  19. zyrix
    June 28th, 2012 at 18:50 | #19

    Tam kwasek… Witaminy!!!!1111eleven11
    Jędrek: :

    Tak jak naturalne witaminy pochodzące z warzyw i owoców a sztuczne. Niby ten sam skład chemiczny ale jedne są organiczne a drugie krystaliczne.

  20. login99195
    June 28th, 2012 at 19:00 | #20

    Jędrek :

    … no właśnie też chciałem zapytać, czy ty w ogóle wiesz co to są witaminy?

  21. Harkonnen2
    June 28th, 2012 at 19:11 | #21

    @ login99195
    Przypomniał mi się odcinek programu “Wiem co jem” gdzie znęcali się nad jakimś produktem, że chemia bo zawierał m. in. niacynę.

  22. June 28th, 2012 at 19:23 | #22

    @ Jędrek:
    Bardzo proszę.

    Tu postawiłeś pewną tezę: http://blogdebart.pl/2012/06/24/hiena/comment-page-3/#comment-144176

    Tu zasugerowałem, że jednak bardzo Ci nie wierzę: http://blogdebart.pl/2012/06/24/hiena/comment-page-3/#comment-144274

    W tych dwóch komentarzach: wytknięto mi, że dokonałem zbyt dużego skrótu myślowego więc doprecyzowałem: http://blogdebart.pl/2012/06/24/hiena/comment-page-3/#comment-144275 http://blogdebart.pl/2012/06/24/hiena/comment-page-3/#comment-144276

    A tu się jeszcze przypominałem: http://blogdebart.pl/2012/06/24/hiena/comment-page-3/#comment-144296

  23. dyslektyg
    June 28th, 2012 at 19:29 | #23

    ramone.alcin :

    Nie ma. Nauka jest to, czym zajmuja sie naukowcy kiedy siedza w laboratorium.

    A jak byś zdefiniował naukowców?

  24. Jędrek
    June 28th, 2012 at 19:37 | #24

    @ Nachasz:
    Tak. Wymieniłeś jedną z dwóch metod pozyskiwania tego kwasku. Jedna to przy użyciu kropidlaka a druga jest syntetyczna. W naturze kwas cytrynowy zawarty jest w owocach i warzywach. Ten produkowany przez człowieka jest sztuczny. Ponadto jest masowo dodawany do jedzenia. W owocach i warzywach zawarty jest w idealnych proporcjach.

  25. ramone.alcin
    June 28th, 2012 at 19:39 | #25

    login99195 :

    Dostał Nobla, pieniądze wzięła eks-żona

    Ktora OIDP puscil kantem dla mlodszej. Ech, fizycy. (Feynman i Schroedinger byli jeszcze bardziej puszczalscy.)

  26. June 28th, 2012 at 19:40 | #26

    Jędrek :

    W owocach i warzywach zawarty jest w idealnych proporcjach.

    W idealnych proporcjach do czego?

  27. June 28th, 2012 at 19:41 | #27

    Jędrek :

    Ten produkowany przez człowieka jest sztuczny.

    I na co to szkodzi?

  28. ramone.alcin
    June 28th, 2012 at 19:42 | #28

    dyslektyg :

    A jak byś zdefiniował naukowców?

    To tacy kolesie ktorym bardziej zalezy zeby ktos ich czyms zaskoczyl i w drodze swobodnej, niewymuszonej dyskusji zmienil ich swiatopoglad, niz zeby wpajac swojeg przekonania i poglady innym.

    Krapiasta definicja, wiem.

  29. ramone.alcin
    June 28th, 2012 at 19:43 | #29

    Jędrek :

    W owocach i warzywach zawarty jest w idealnych proporcjach.

    Idealnych, bo naturalnych? argumentacja kolowa.

  30. Jędrek
    June 28th, 2012 at 19:45 | #30

    @ Adam Gliniany:
    Odpowiem może tak. Pisząc na tym blogu przekonałem się wielokrotnie, że choćbym nawet stawał na głowie i przytaczał rozmaite dowody naukowe, to i tak będę zatupany. Tupanie zresztą to podstawowa metoda na głoda. Więc nie będę się wysilał po to, by ktoś po raz kolejny zrobił sobie z tego ślizgawkę. Podam coś czy nie podam – zawsze to samo. A więc darujmy sobie. Targajcie się po szczękach dalej. Ja się w zaciszu domowym pośmieję.

  31. June 28th, 2012 at 19:45 | #31

    @ eli.wurman:
    Pytanie brzmi, “jaka jest różnica”.
    Cały dzień czekam aż kolegą Jędrek mnie oświeci i poda odpowiednie materiały ale skłaniam się ku wnioskowi, że jest po prostu zwykłym, bredzącym od rzeczy bucem i żałuję, że go Bart nie zbanował jeszcze.

  32. June 28th, 2012 at 19:45 | #32

    ramone.alcin :

    argumentacja kolowa.

    Kolow, znany radziecki specjalista od proporcji.

  33. June 28th, 2012 at 19:47 | #33

    Adam Gliniany :

    i żałuję, że go Bart nie zbanował jeszcze.

    Ja nie, chłopak ma szansę się czegoś nauczyć. Np. że wszystko co jest żywe i nieżywe jest chemia, i tylko trzeba se ogarnąć.

  34. Harkonnen2
    June 28th, 2012 at 19:47 | #34

    @ Jędrek:
    Znowu missujesz pointa. Napisałeś, że kwas cytrynowy pochodzenia naturalnego znacząco rózni się od wytworzonego sztucznie. Więc wyobraź sobie, że biorę sobie hiperduperkwantowojonowomegaturbo mikroskop elektronowo-pozytonowy z liniowym zakrzywiaczem soczewek czasoprzestrzennych. Biorę ten mikroskop i wkładam do niego dwie molekuły kwasu cytrynowego: jedną wydłubaną z przy pomocy laserowo-maserowego podprzestrzennego ekstraktora molekuł z cytryny i drugą wydłubaną tak samo z kryształku kwasku cytrynowego. Pytanie: czy i jakie różnice zarejestruję moim hiperduperkwantowojonowomegaturbo mikroskopem elektronowo-pozytonowym z liniowym zakrzywiaczem soczewek czasoprzestrzennych?

  35. June 28th, 2012 at 19:48 | #35

    Jędrek :

    Pisząc na tym blogu przekonałem się wielokrotnie, że choćbym nawet stawał na głowie i przytaczał rozmaite dowody naukowe, to i tak będę zatupany.

    Przytocz jakiś, to zobaczymy.

  36. Nekkoru
    June 28th, 2012 at 19:48 | #36

    Jędrek :

    @ Adam Gliniany:
    Odpowiem może tak. Pisząc na tym blogu przekonałem się wielokrotnie, że choćbym nawet stawał na głowie i przytaczał rozmaite dowody naukowe, to i tak będę zatupany.

    Kiedy ty jeszcze nie przedstawiłeś żadnego dowodu naukowego.

    Odpowiedz mi na jedno proste pytanie: dlaczego kwasek cytrynowy pozyskiwany przez człowieka jest gorszy od naturalnego?

  37. June 28th, 2012 at 19:49 | #37

    Jędrek :

    przytaczał rozmaite dowody naukowe,

    Ani jednego.

    Jędrek :

    Ja się w zaciszu domowym pośmieję.

    Nie, to my się śmiejemy. Ale tak naprawdę nam przykro, że nie możesz ogarnąć prostych a sprawdzalnych koncepcji. Gdybyś miał im coś przeciw, coś konkretnego – bylibyśmy tu bardzo podniecenil; pokaż nam coś, cokolwiek, co jest w stanie zmienić nasze postrzeganie nauki. Oczekujemy bardzo mocno, że ktoś nam udowodni błędy, że pojawi się jakieś inne wytłumaczenie.

  38. Harkonnen2
    June 28th, 2012 at 19:50 | #38

    Jędrek :

    że choćbym nawet stawał na głowie i przytaczał rozmaite dowody naukowe, to i tak będę zatupany.

    Jak na razie w kwestii kwasku nie przytoczyłeś absolutnie niczego. NIe odpowiedziałeś w żaden sposób na jasno i konkretnie sformułowane pytanie.

  39. Jędrek
    June 28th, 2012 at 19:51 | #39

    @ bart:
    Do siebie, pozostałych składników i całej masy własnej. jest takie powiedzenie: Znaj proporcjum mocium panie. Występuje też po spożyciu efekt synergistyczny na organizm. Ponadto, owoc jest do pewnego czasu żywy. Jeżeli wiecie co mam na myśli. Słowo żywy działa na niektórych jak przysłowiowa woda święcona. Jak tam krótka lektura którą podrzuciłem?

  40. June 28th, 2012 at 19:57 | #40

    bart :

    Jędrek :
    W owocach i warzywach zawarty jest w idealnych proporcjach.

    W idealnych proporcjach do czego?

    Do naturalnych zdolności organizmu. Znaczy się jak wypijesz choćby nie wiadomo ile soku z cytryny, to nic nie będzie, a po dwóch opakowaniach syntetycznego kwasu cytrynowego dostaniesz kamieni nerkowych. Że też trzeba takie rzeczy tutaj tłumaczyć…

  41. dyslektyg
    June 28th, 2012 at 20:00 | #41

    login99195:

    … no właśnie też chciałem zapytać, czy ty w ogóle wiesz co to są witaminy?

    Witaminy to chyba kwestia konwencji nazewniczej. Czy w ogóle to pojęcie jest potrzebne?

    Jędrek:

    naturalne witaminy

    “Naturalne jest lepsze” cały czas słychać z mediów, a w szczególności z programów o zdrowiu. Nawet bigfarma czasami pisuje, że jakiś jej preparat jest identyczny z naturalnym. Skoro się tym chwalą widać coś w tym jest.

  42. Jędrek
    June 28th, 2012 at 20:03 | #42

    @ dyslektyg:
    Pokażcie mi jakikolwiek produkt naśladujący naturę lepszy od naturalnego.

  43. Meeijn
    June 28th, 2012 at 20:08 | #43

    Jędrek :

    Podam coś czy nie podam – zawsze to samo.

    W sensie, że sprawdziłeś empirycznie wariant pt. “podam”? Gdzie?

    eli.wurman :

    Nie, to my się śmiejemy.

    Ja na ten przykład płaczę rzewnymi łzami. I też czekam.

    dyslektyg :

    Witaminy to chyba kwestia konwencji nazewniczej. Czy w ogóle to pojęcie jest potrzebne?

    Pewnie chodziło o to, że witaminy to też (tu dramatyczna muzyka w tle) …chemia! A jak wiadomo, słowo “chemia” pisane od tyłu daje “szatan”.

  44. June 28th, 2012 at 20:09 | #44

    Jędrek :

    Występuje też po spożyciu efekt synergistyczny na organizm.

    Co to w ogóle znaczy?

    Jędrek :

    Ponadto, owoc jest do pewnego czasu żywy. Jeżeli wiecie co mam na myśli.

    Ja nie wiem, proszę wytłumaczyć.

  45. Harkonnen2
    June 28th, 2012 at 20:15 | #45

    To pewnie znaczy, że płynie w nim ENERGIA i ta ENERGIA (życiowa) przepływa przez molekuły kwasów i witami, wprowadzając atomy w wyższe stany energetyczne, przez co energia kumuluje się w nich do czasu, gdy w procesie trawienia jest uwalniana wprost do naszych komórek.

  46. June 28th, 2012 at 20:15 | #46

    Jędrek :

    Pokażcie mi jakikolwiek produkt naśladujący naturę lepszy od naturalnego.

    Syntetyczny olej samochodowy. A teraz ty odpowiedz, czym się różni syntetyczny kwasek cytrynowy od naturalnego. Albo syntetyczna witamina od naturalnej. Na czym polega “krystaliczność”, a na czym “organiczność” drugiej?

  47. dyslektyg
    June 28th, 2012 at 20:30 | #47

    Jędrek:

    Pokażcie mi jakikolwiek produkt naśladujący naturę lepszy od naturalnego.

    Aspiryna.

    wo:

    Jędrek :

    Spacja przed dwukropkiem u WO. Blogdebart z każdego zrobi prawicowca.

  48. June 28th, 2012 at 20:31 | #48

    bart :

    Jędrek :
    Pokażcie mi jakikolwiek produkt naśladujący naturę lepszy od naturalnego.

    Syntetyczny olej samochodowy. A teraz ty odpowiedz, czym się różni syntetyczny kwasek cytrynowy od naturalnego. Albo syntetyczna witamina od naturalnej. Na czym polega “krystaliczność”, a na czym “organiczność” drugiej?

    Pewnie powie, że radiowitalnością.

  49. Gammon No.82
    June 28th, 2012 at 20:53 | #49

    Mam straszne podejrzenie: Jędrek jest sztuczny.

  50. janekr
    June 28th, 2012 at 21:03 | #50

    login99195 :

    Dostał Nobla, pieniądze wzięła eks-żona.

    Która żona? Ta, co się nad nią znęcał wysyłając jej pocztą bieliznę do prania i której ukradł równania STW?

    a laurkę odebrał przedstawiciel kraju, z którego uciekł. Co się dziwisz – majtki Dody.

    Co więcej: “Bolszewizujący Żydek z Pragi czeskiej, niejaki Albert (sic!) Einstein (sic!)…”

    Gdzie te dzisiejsze Tuwimy ze Słonimskimi i gdzie ci fizycy, o których można by tak pisać?

  51. dyslektyg
    June 28th, 2012 at 21:05 | #51

    ramone.alcin :

    To tacy kolesie ktorym bardziej zalezy zeby ktos ich czyms zaskoczyl i w drodze swobodnej, niewymuszonej dyskusji zmienil ich swiatopoglad, niz zeby wpajac swojeg przekonania i poglady innym.

    Naukowcy nie są wolni od ludzkich przywar i bywają też czasem nadmiernie konserwatywni (lub jak kto woli zbytnio być przywiązani do hipotezy zerowej). Zdarza się, że jak ktoś, przykładowo, przedstawi pogląd, że rad samodzielnie wydziela nieznane promieniowane to go obśmieją (wybaczcie jeśli przykład nie jest trafiony).

    Może się zdarzyć, że “hiperduperkwantowojonowomegaturbo mikroskop” nie wszystko pokazuje i za kilka lat od odkryją tę “radiowitalność” czy inne wiązania słabo-silne. Nie żebym był zwolennikiem jakichś “pamięci wody” – piszę tak bo mam wrażenie, że z dyskusji wyłania się teza “nasze szkiełko i oko już wszystko poznało”.

  52. janekr
    June 28th, 2012 at 21:07 | #52

    Gammon No.82 :

    Mam straszne podejrzenie: Jędrek jest sztuczny.

    Blaszany czy z włóczki?

  53. Gammon No.82
    June 28th, 2012 at 21:09 | #53

    janekr :

    Blaszany czy z włóczki?

    Z syntetycznej włóczki, tylko włosy ma blaszane.

  54. janekr
    June 28th, 2012 at 21:16 | #54

    Gammon No.82 :

    Z syntetycznej włóczki

    No weźźź, naturalności chłopakowi odmawiasz…

  55. twarzoch
    June 28th, 2012 at 21:26 | #55
  56. harkonnen2
    June 28th, 2012 at 21:33 | #56

    dyslektyg :

    ie żebym był zwolennikiem jakichś “pamięci wody” – piszę tak bo mam wrażenie, że z dyskusji wyłania się teza “nasze szkiełko i oko już wszystko poznało”.

    wszystkiego nie poznało i pewnie nie pozna, gdyby tak filozoficznie potraktować zasadę nieoznaczoności, ale clue stoi tam, gdzie wtedy stało zomo: że szkiełko i oko jest najlepszą metodą jaką mamy na zbadanie otaczającego nas świata.

  57. janekr
    June 28th, 2012 at 21:42 | #57

    dyslektyg :

    Może się zdarzyć, że “hiperduperkwantowojonowomegaturbo mikroskop” nie wszystko pokazuje i za kilka lat od odkryją tę “radiowitalność” czy inne wiązania słabo-silne.

    Może. Ale najprawdopodobniej nie będzie to miało nic wspólnego z tym, co dzisiaj się na ten temat bełkocze.
    Skoro kolega Jędrek sugeruje istnienie różnic, na nim ciąży obowiązek wskazania, jak się te różnice objawiają.

  58. mig_watch
    June 28th, 2012 at 22:47 | #58

    @ ann_gelica:

    A 5 litrów soku z cytryny = ile syntetycznego kwasku cytr, hę?

  59. Harkonnen2
    June 28th, 2012 at 22:55 | #59

    Problem tak naprawdę nie jest w tym, czy nauka odkryła już wszystko i czy za 50 lat jednak nie odkryje “synergicznego oddziaływania na organizm”, ale w tym, że altmed tak naprawdę nie ma nic na poparcie swoich tez poza bełkotem: ani sensownych modeli, ani obserwacji znaczących statystycznie, ani w ogóle bladego pojęcia jak ich metody w zasadzie mogą działać i czym oprócz oberonu naprawdę możnaby było to sprawdzić. A gdy ktoś zacznie się dopytywać, czepiać szczegółów i przyciskać, to albo wyskakują z tekstem, że więcej rzeczy na niebie i ziemi Horacy niźli się śniło waszym filozofom i spierdalaj psie łańcuchowy zdogmatyzowanej nauki opłacany przez BigPharmę, Bilderbergerów i jaszczury z kosmosu. Po czym radośnie wracają do bełkotu.

    To nie jest tak, że nauka w 100% odrzuca niewygodne i niepasujące teorie. Wręcz odwrotnie, historia nauki pokazuje, że częstokroć niewygodne i niepasujące teorie wygrywały, ale okazywało się, koniec końców, że były odpowiednio podparte. Wystarczy prześledzić dwudziestowieczną historię fizyki, gdzie z teorii nie akceptowanej, Big Bang stał się obowiązującym modelem. Model atomu również się zmieniał. Mechanika Newtonowska była jak skała, dopóki nie przyszły Teorie Względności i Mechanika Kwantowa. Teraz o swoje miejsce w świecie nauki walczą chociażby M-teoria,czy teoria strun. Ale zawsze to z czegoś wynika i to czegoś sprawdzalnego, chociażby za pomocą matematyki. A jak sprawdzić teorie altmedowe nawet sam altmed chyba nie bardzo wie.

  60. ramone.alcin
    June 28th, 2012 at 22:56 | #60

    dyslektyg :

    Nie żebym był zwolennikiem jakichś “pamięci wody”

    Wg mechaniki kwantowej kazdy osrodek ma jakas pamiec (funkcje czasowej korelacji), ale na ogol ta pamiec zanika na bardzo krotkich skalach czasowych.

  61. June 28th, 2012 at 22:57 | #61

    mig_watch :

    @ ann_gelica:
    A 5 litrów soku z cytryny = ile syntetycznego kwasku cytr, hę?

    Jak śmiesz w ogóle stawiać znak równości między tymi dwoma substancjami? One są nieporównywalne. Substancje naturalne nie są szkodliwe w żadnej dawce!!!!one

  62. Harkonnen2
    June 28th, 2012 at 23:01 | #62

    ann_gelica :

    Substancje naturalne nie są szkodliwe w żadnej dawce!!!!one

    Znaczy od jutra mogę jeść sromotniki w sosie?

  63. naima
  64. June 28th, 2012 at 23:02 | #64

    Harkonnen2 :

    ann_gelica :
    Substancje naturalne nie są szkodliwe w żadnej dawce!!!!one
    Znaczy od jutra mogę jeść sromotniki w sosie?

    Tylko uważaj na chemtrailsy i krasnoludki, które podsypują grzyby nawozami. Dobra, spadam spać. Jędrek zrobił mi dzień za co bardzo mu dziękuję.

  65. June 28th, 2012 at 23:30 | #65

    w kwestii nauki i sztuczności witamin- odkąd pojawiła się strona TAK dla szczepień, rekomenduję przeniesienie tam swoich stachanowskich zapędów, a przynajmniej rozdzielenie ich równo między niniejszego bloga i wzmiankowaną stronę.
    Po pierwsze- jeden Jędrek wiosny nie czyni, a na Tds przychodzi samo stowarzyszenie STOP NOP oraz sympatycy
    Po drugie: STOP NOP zabiera głos w dyskusjach (odczuwacie już dreszcze w kręgosłupie? To ttdknowskie bioprądy, sama natura)
    po trzecie: najważniejszym argumentem rozstrzygającym spory merytoryczne jest dzietność, co samo w sobie powinno stanowić wabik.

    wprawdzie podejrzewam, że większość tu piszących odwiedza Tds regularnie, ale mimo to warto przypomnieć o jej istnieniu.

  66. RobertP
    June 28th, 2012 at 23:35 | #66

    Harkonnen2 :

    Znaczy od jutra mogę jeść sromotniki w sosie?

    Zaraz tak hardkorowo. http://szescstopni.wordpress.com/2012/06/26/naturalnie-szkodliwe/

  67. vauban
    June 28th, 2012 at 23:46 | #67

    Harkonnen2 :

    Znaczy od jutra mogę jeść sromotniki w sosie?

    Oczywiście! Są naturalne, a więc zupełnie nieszkodliwe. Polecam sos akonitynowy lub kolchicynowy (składniki dostępne na terenie każdych większych ogrodów działkowych). A jeśli dodać do takiego sosu botuliny albo tetrodotoksyny, to po prostu niebo w gębie (ale tylko jeden raz).
    A tak serio serio, to andrzejowi/jędrzejowi chyba coś dzwoni o tym, że dawniej przy syntezie chemii organicznej nie zawsze udawało się otrzymać produkt biologicznie czynny albo też czynny w sposób niepożądany – klasyczny przykład, to racemat thalidomidu , tylko tyle, że to nie jest dobry argument – m. in. właśnie ten przypadek sprawił, że dziś wyjątkowo starannie sprawdza się metody syntezy i otrzymane produkty reakcji chemicznych.

  68. June 29th, 2012 at 00:41 | #68

    a. :

    rekomenduję przeniesienie tam swoich stachanowskich zapędów

    Azaliż orzę tam oraz sieję!

  69. pionowy.tor.lotu
    June 29th, 2012 at 04:22 | #69

    ann_gelica :

    Poszło o ten odcinek:
    http://tvnplayer.pl/programy-online/surowi-rodzice-odcinki,582/odcinek-10,S00E10,11914.html
    Najbardziej odjechany w kosmos ze wszystkich. Do tego stopnia, że doszło do interwencji ze strony TVNu czy tam tvnowskiego psychologa.

    Czy wiadomo coś na temat tego, co tam się później stało, że musieli wywalić aż 3 dni?

  70. naima_on_line
    June 29th, 2012 at 09:48 | #70

    Chciałam tylko powiedzieć, że jak się wpisze w google “tak dla szczepień” i określi szukanie przez grafikę, to wyniki są dość zabawne. Ale bardzo ładne.

  71. harkonnen2
    June 29th, 2012 at 10:01 | #71

    A czy “Tak dla szczepień” mogłoby się pojawić również na geplusie, czy raczej not in this spacetime curve?

  72. Sylwia
    June 29th, 2012 at 10:13 | #72

    Kimże jest ta pani Maria Sobolewska (astromaria)? Ciekawi mnie to od jakiegoś czasu. I jak się ma do pani Marii Majewskiej??

  73. harkonnen2
    June 29th, 2012 at 10:50 | #73

    Zajrzyj na blog astromarii, tam jest wszystko na jej temat. Łącznie z tym, czym się zajmuje, choć trudno to znaleźć w chaotycznym layoucie bloga.

  74. Sylwia
    June 29th, 2012 at 11:03 | #74

    Zajrzałam. Tam jest tyyyyyyle wszystkiego, że zginęłam. A jakoś nie mam siły przekopywać się przez tony bzdur na temat antysyjonizmu, astrologii i homeopatii. :(

    Mam wrażenie, że ta pani wie wszystko o wszystkim. A lekarzem chyba nie jest?

  75. harkonnen2
    June 29th, 2012 at 11:06 | #75

    Na pewno jest astrolożką i układa horoskopy na zamówienie.

  76. psychoinformatyk
    June 29th, 2012 at 11:11 | #76

    pionowy.tor.lotu :

    Czy wiadomo coś na temat tego, co tam się później stało, że musieli wywalić aż 3 dni?

    To zdaje się właśnie w nim – w wersji oryginalnej – było zmuszanie do modlitwy (szczególnie krytykowane i aktualnie wycięte). Ale tak naprawdę te wątki religijne to pikuś wobec całości zachowań pani “mamy”. DZ skomentowała to m.in tu:

    http://dorotazawadzka.natemat.pl/14305,dzieciolamacze

    EDIT: a nie, to w szóstym była modlitwa, 10-ty tylko przelał czarę goryczy

  77. Sylwia
    June 29th, 2012 at 11:35 | #77

    harkonnen2 :

    Na pewno jest astrolożką i układa horoskopy na zamówienie.

    No tak, to specjalista…

    Boże!

  78. June 29th, 2012 at 12:02 | #78

    Gammon No.82 :

    ramone.alcin :
    Nie ma.
    Jest. Ale nie zajmujmy się tzw. problemem demarkacji, bo to gorsze od rapierów.

    Już nie będę wprowadzał wątków eugeniczno-demarkacyjnych. Zdenerowała mnie tylko tandetna łatwość stwierdzenia “Nie” na pytanie czy eugenika był nauką. Takie rozwiązanie sprawy to sekciarstwo. Ale teraz kiedy się ładnie rozgrzebało (ramone.alcin dzięki za korekty w sprawie fizyki), można to już zostawić.

  79. Meeijn
    June 29th, 2012 at 12:40 | #79

    @”Surowych rodziców”: to nie jest czasem tak, że wszyscy występujący tam są 100% aktorami?

  80. June 29th, 2012 at 12:56 | #80

    OT: z kim miałam korespondować odnośnie adopcji? Uciekł mi mail w jednej z poprzednich dyskusji i nie mogę znaleźć, więc proszę o pomoc.

  81. June 29th, 2012 at 13:04 | #81

    Meeijn :

    @”Surowych rodziców”: to nie jest czasem tak, że wszyscy występujący tam są 100% aktorami?

    W sumie całkiem prawdopodobne (patrz wątek na wizażu i np. tekst “Pamiętam nawet, że jedna matka z córką były potem w DD TVN. Ale podczas oglądania niedawno odcinka kminiłam skąd ja znam tych surowych rodziców, i przypomniało mi się, że ta sama para grała w Trudnych sprawach” http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=615249). Tylko w związku z tym dziesiątym odcinkiem mam wątpliwości, bo wyglądało to tak, że sytuacja ewidentnie wymknęła się spod kontroli.
    Bardziej chodziło w naszej wymianie zdań (przynajmniej mi się tak wydaje) o kwestię lansowania pewnych modeli wychowania w mainstreamie.

  82. June 29th, 2012 at 13:09 | #82

    a. :

    OT: z kim miałam korespondować odnośnie adopcji? Uciekł mi mail w jednej z poprzednich dyskusji i nie mogę znaleźć, więc proszę o pomoc.

    http://blogdebart.pl/2012/06/12/ach-te-zwodnicze-tytuly-goscia-hihi/#comment-143163
    lysaczi@poczta.onet.pl

  83. Meeijn
    June 29th, 2012 at 15:58 | #83

    Ann_gelico, racja. Metody wychowania (w tych linkowanych tu odcinkach) co najmniej dziwne. Tyle, że pokazywanie tego jest odrobinę mniej niemoralne jeśli żaden prawdziwy nastolatek nie został skrzywdzony.

    Stawiam, że “sytuacja wymykająca się spod kontroli” jest chwytem zwiększającym oglądalność i produkującym szum wokół programu.

  84. psychoinformatyk
    June 29th, 2012 at 16:51 | #84

    Meeijn :

    Tyle, że pokazywanie tego jest odrobinę mniej niemoralne jeśli żaden prawdziwy nastolatek nie został skrzywdzony.

    To prawda, ze względu na koszty dla dziecka, o których pisała Ania Gołus (inicjatorka Kocham. Nie daję klapsów.) – przy okazji wytykając DZ to i owo. Ale w sensie popularyzowania, to jeden pies.

  85. Jędrek
    June 29th, 2012 at 20:10 | #85

    @ Harkonnen2:
    ;Big Bang stał się obowiązującym modelem.

    Stał się obowiązkowym modelem A gdzie są niezbite dowody?

  86. Julia
    June 29th, 2012 at 23:26 | #86

    Jędrek – nie ma tak samo jak nie ma dowodów na ewolucję i kulistość Ziemi. Srsly.

  87. psychoinformatyk
    June 30th, 2012 at 00:39 | #87

    Przepraszam za totalny offtop, ale wuj do mnie strzela gdy czytam:

    Układ 16 typów osobowości jest dynamicznym układem energii, opisującym jak ludzie wykorzystują swoją energię wewnątrz siebie i na zewnątrz, nie jest to układ „statycznych pudełek”. Czteroliterowych typów nie należy traktować po prostu jako sumy preferowanych wymiarów; głębsze zrozumienie typu oparte jest na poznaniu, w jaki sposób wymiary współgrają ze sobą.

    … na stronce pragnącej reklamować autorski twór licencjatki politologii objawiony ludzkości jako uniwersalny klucz do osobowości ludzi. Jeśli ktoś z Was lubi MBTI (i nie trzepie go naturalna komitywa z Enneagramem) to proszę to rozważyć.

  88. vauban
    June 30th, 2012 at 01:02 | #88

    Julia :

    nie ma dowodów na ewolucję i kulistość Ziemi.

    No nie trolluj tak oczywiście.

  89. Julia
    June 30th, 2012 at 12:09 | #89

    @psychoinformatyk
    Wiesz, sama zajmowałam się swego czasu socjoniką, czyli radziecką wersją MBTI, w której także istnieje pojęcie przepływu energii ale tam to pojęcie jest zaczerpnięte z prac A. Kępińskiego (=> http://pl.wikipedia.org/wiki/Metabolizm_energetyczno-informacyjny ) i nie ma nic wspólnego z jakąś metafizyczną energią a bardziej określa (z tego jak ja to rozumiem, być może źle) motywację do róznych działań. Może w tym przypadku chodziło o coś podobnego? (domyślam się bo nie ogarniam samego MBTI) Bynajmniej nie są to naukowe typologie ale IMO jako takie “pop-science” jest całkiem ciekawe.

  90. Paweł
  91. psychoinformatyk
    June 30th, 2012 at 14:30 | #91

    Julia :

    Wiesz, sama zajmowałam się swego czasu socjoniką, czyli radziecką wersją MBTI

    Bardzo dziękuję za namiar – w życiu o tym nie słyszałem, a jest bardziej niż smaczne :)

    i nie ma nic wspólnego z jakąś metafizyczną energią…

    Samo słowo niczego oczywiście nie przesądza, bo o energii mówimy też wprost np. w teoriach temperamentu (gdzie ono się wręcz narzuca). Ale wśród “neojungistów” zazwyczaj jest ono stosowane w “narracji Głębi”, czyli takim sobie półmistycznym opowiadaniu o balansie, powrocie, transformacji, transmisji itd. To taki naturalny zabieg stylistyczny który kusi osoby skłonne do ezo. Faktycznie część osób może to rozumieć neutralnie (przez odwołanie do Kępińskiego i w jego definicjach) ale nigdy się z taka deklaracją nie spotkałem w realu czy dyskusjach.

    Bynajmniej nie są to naukowe typologie ale IMO jako takie “pop-science” jest całkiem ciekawe.

    I szkodliwe, bo jest używane w poważnych zastosowaniach (np. selekcyjnym), wprowadza niczym nieuzasadnioną empirycznie stereotypizację (zarówno siebie jak i innych) i de facto do niczego się nie przydaje (poza snuciem scenariuszy i wizji rozwoju). Zawodzi nawet na poziomie najłatwiejszej do zbadania cechy (Ekstrawersji) – np. w PL wg. MBTI mamy absurdalne 70% ekstrawertyków a ci “spece od rozwoju” nawet się nie zająkną, że 2/3 ludzi słyszy bzdurę (z którą się identyfikuje, podejmuje decyzje zawodowe, a nawet partnerskie).

  92. Fermin
    June 30th, 2012 at 14:33 | #92

    Jędrek :

    ;Big Bang stał się obowiązującym modelem.
    Stał się obowiązkowym modelem A gdzie są niezbite dowody?

    A co to są dla ciebie niezbite dowody?

    Z modelu wielkiego wybuchu wynikają takie rozstrzygające przewidywania (to znaczy takie których niezaobserwowanie obaliło by model):

    1. Wszechświat jako całość rozszerza się zgodnie z prawem Hubble’a.
    2.Skład chemiczny Wszechświata to (masowo) blisko 74% wodoru (w tym jeden na sto tysięcy atomów jako izotop – deuter), 24% helu, litu tak mniej więcej jeden atom na miliard oraz pozostałe pierwiastki, na które przypada 2%.
    3.Cały wrzechświat jest wypełniony termicznym promieniowaniem o temperaturze kilku kelwinów.
    4.Obiekty kosmiczne podlegają ewolucji – liczba w jednostce objętości, skład chemiczny, jasność etc.
    5.Temperatura kosmicznego promieniowania tła zmieniała się w czasie w ściśle określony sposób.
    6.Była w przeszłości epoka, w której nie było jeszcze galaktyk.
    7.Wielkoskalowa struktura rozkładu materii wyłaniała się stopniowo.

    Wszystkie zaobserwowano i potwierdzono wielokrotnie. Ergo model dobrze opisuje rzeczywistość.

  93. ramone.alcin
    June 30th, 2012 at 16:54 | #93

    Fermin :

    Ergo model dobrze opisuje rzeczywistość.

    A co z “ciemna materia”? Tez juz wszystko wyjasniono? a to przeciez niezbedny skladnik modelu rozwoju Wszechswiata (problem krzywizny).

  94. Jędrek
    June 30th, 2012 at 20:22 | #94

    @ Fermin:
    To znaczy, że wszechświat miał swój początek?

  95. Jędrek
    June 30th, 2012 at 20:30 | #95

    @ ramone.alcin:
    Myślę, że ciemna materia to nie tylko tzw. problem krzywizny. Ciemna materia to według dnych szacunkowych 22% wszechświata. Ciemna energia zaś to kolejne 74%. Razem daje to 96%. Ile wiedzy mamy na ten temat i jak ona jest wiarogodna?

  96. bantus
    June 30th, 2012 at 22:42 | #96

    Czy śmianie się z katolików to grzech?
    I pytanie filozoficzne: czy Otchłań ma dno?

  97. psychoinformatyk
    June 30th, 2012 at 23:22 | #97

    bantus :
    Ad 36. Testy na Sympatii – czy to grzech?: zdecydowanie tak.

  98. Meeijn
    July 1st, 2012 at 10:45 | #98

    Jędrek, nie zapomniałeś o czymś?

  99. Julia
    July 1st, 2012 at 11:53 | #99

    Jędrek :

    @ ramone.alcin:
    Myślę, że ciemna materia to nie tylko tzw. problem krzywizny. Ciemna materia to według dnych szacunkowych 22% wszechświata. Ciemna energia zaś to kolejne 74%. Razem daje to 96%.

    A co to oznacza w praktyce?

Comment pages
1 2 3 4 5 6 7 3784
  1. June 29th, 2012 at 17:18 | #1

Optionally add an image (JPEG only)