HDR
HDR — prosty przewodnik (1)
Z przyczyn technicznych musiałem podzielić ten tekst na dwie części — jest po prostu za długi, żeby WordPress sobie z nim poradził. Poniższa część to wprowadzenie i opis potrzebnego sprzętu, część druga to właściwy tutorial oraz tipsy i tricksy.
Wszystkie użyte zdjęcia są mojego autorstwa, Niestety, również te z działu „Zarzuty wobec HDR”. Więcej moich zdjęć możesz obejrzeć na flickr.com.
Część pierwsza: spis treści
- Głębokie przemyślenia autora
- Hardware i software
Głębokie przemyślenia autora
Disclaimer
Nie jestem superszpecem od HDR i nie lubię skomplikowanych definicji. Zazwyczaj też, zwłaszcza w przypadku pracy z oprogramowaniem, lubię chodzić swoimi utartymi ścieżkami. Mówię to po to, abyś pamiętał, że niniejszy tutorial absolutnie nie wyczerpuje tematu. Jest wiele opcji i możliwości, których poniżej nawet nie tknąłem. Nie znajdziesz tu np. nic o robieniu HDR-ów z pojedynczego zdjęcia czy prawie nic o podobnych do HDR technikach łączenia ekspozycji (Exposure Blending).
Co to jest HDR?
Jeżeli szukasz dokładnej definicji, proponuję skorzystać z Google albo Wikipedii. Potocznie mówiąc (puryści, nie czytać), HDR to technika polegająca na komputerowym łączeniu w jedno trzech zdjęć tej samej sceny — niedoświetlonego, „standardowego” i prześwietlonego.

Oczywiście nie takim łączeniu...
Zalety HDR
Zaleta pierwsza: możesz zrobić fajne zdjęcie w trudnych warunkach oświetleniowych.
We wsi Sundre na Gotlandii znajduje się świetnie zachowana średniowieczna wieża obronna, z której rozpościera się wspaniały widok na pobliski kościół i okoliczne pola. Tak się złożyło, że zajechaliśmy do Sundre późnym popołudniem, a kościół leży na zachód od wieży. Oto dwie próby sfotografowania widoku za pomocą standardowej techniki:


Ach, gdyby tylko istniała technologia pozwalająca na połączenie ziemi z pierwszego zdjęcia z niebem z drugiego… Oh wait!

Zaleta druga: twoje zdjęcie będzie bliższe twojemu własnemu postrzeganiu świata.
Gdybyś sam późnym popołudniem wlazł na wieżę w Sundre (uwaga grubasy, wąskie schodki!) i spojrzał pod słońce na kościół, zobaczyłbyś coś dużo bardziej zbliżonego do trzeciego zdjęcia niż do dwóch pierwszych. Ludzkie oko ma szerszy zakres dynamiczny niż zwykła fotografia, ciągle pracuje, źrenica zwęża się — mózg dostaje informacje o wyglądzie chmur i kolorze nieba. Źrenica się rozszerza — mózg rejestruje detale w cieniach, a na końcu łączy wszystko w ogólny obraz sceny.

Które z tych zdjęć lepiej oddaje twoje wspomnienie z późnopopołudniowego spaceru po Lidzbarku Warmińskim?
Zarzuty wobec HDR
Największą pochwałą mojego zdjęcia jest komentarz zaczynający się od słów „Nie cierpię HDR-ów, ale ten mi się podoba”. Faktycznie, ta technika wzbudza kontrowersje i znam wielu jej przeciwników — a raczej wiele osób, które HDR-ami gardzą.
I mają ku temu powody.
Zarzut pierwszy: złe zdjęcia wyglądają lepiej w HDR.

HDR jest stosunkowo nową techniką, do tego pozwalającą osiągnąć spektakularne efekty, nic więc dziwnego, że wielu fotografom służy jako zasłona maskująca ich nieudolność czy brak ciekawego obiektu zdjęcia. To drugie jest szczególnie bolesne: ludzie fotografują swoje kible, okulary czy wnętrza swoich mieszkań. Dużą popularnością cieszą się też maszyny rolnicze.
Zarzut drugi: od oglądania HDR-ów dostaniesz raka oczu.

Większość użytkowników zaczyna zabawę z Photoshopem od katowania zdjęć filtrami, aż przypominają koci wymiot. W przypadku oprogramowania HDR jest podobnie: suwaczki na maksa w prawo i jazda. Tak samo jak w przypadku Photoshopa, wielu HDR-owców zostaje na tym etapie.
Zarzut trzeci (i najpoważniejszy): w porównaniu z konwencjonalną fotografią HDR to prostackie „eye candy”.

Trudno odmówić temu argumentowi odrobiny racji: fotograf tradycyjny zazwyczaj toczy pasjonującą walkę ze światłem zastanym, podczas gdy HDR-owca oświetlenie praktycznie nie interesuje — on i tak wyciągnie ze sceny co chce. W przykładzie z kościołem w Sundre fotograf tradycyjny byłby zmuszony poczekać ze trzy godziny na zachód słońca albo wrócić rano. HDR-owiec ma po prostu łatwiej. Oprócz konieczności targania statywu — to nie ułatwia.
Przyznałem rację krytykom, teraz kilka słów od siebie: po pierwsze, HDR to tylko technika, która (rozsądnie użyta) może poprawić twoje zdjęcie. Z HDR-ami stykamy się już w reklamach i zdjęciach w magazynach, często jednak ich nie zauważamy, wyglądają bowiem jak zwykłe fotografie.
Po drugie, na Trygława, nie startujemy przecież w konkursie agencji Magnum „Szukamy nowego Cartier-Bressona”, jesteśmy pstrykaczami, którzy podkręcają swoje zdjęcia z wakacji, tak aby znajomi chcieli je oglądać, a nie być do tego przez nas zmuszani, jak to zwykle bywa. Nie aspirujemy do miana artysty-fotografika, a szczyt naszych marzeń to sprzedaż paru egzemplarzy naszego HDR-a w formie okolicznościowej pocztówki.
Dość filozofii, po krótkiej przerwie reklamowej zapraszam na opis potrzebnego sprzętu.
Hardware i software
Aparat
Lustrzanka nie jest obowiązkowa do robienia HDR-ów, kompakt wystarczy w zupełności. Musi mieć tylko funkcję bracketingu ekspozycji (Exposure Bracketing, AEB). W Internecie można znaleźć listę aparatów spełniających ten wymóg. Bardzo ważne jest, aby maksymalny stopień kompensacji ekspozycji (zielona kolumna w powyższej liście) wynosił co najmniej 2.
Maksymalna kompensacja ekspozycji: trudne słowa. Chodzi o to, aby w trójce zdjęć bazowych zdjęcie ciemniejsze było naprawdę ciemne, a jaśniejsze — naprawdę jasne. Przy robieniu HDR-ów przyjęło się używanie stopnia kompensacji wynoszącego 2, choć widywałem przyzwoite produkcje uzyskane aparatami wyciągającymi tylko 1.
Statyw

Jedno z moich najpopularniejszych zdjęć na Flickrze, zmarnowane przez brak statywu. Powiększ i zwróć uwagę na obrzydliwie zamazane kontury bruku i cegieł.
Tip: Jeżeli trafiliście na scenę swojego życia, a statyw zostawiliście w samochodzie na odległym parkingu, polecam technikę wziętą ze strzelectwa, czyli strzał po wydechu. Oddychając regularnie, po wypuszczeniu powietrza z płuc wstrzymujecie oddech i pstrykacie trzy szybkie fotki.
Jaki statyw kupić? Po przeczytaniu kilkunastu wątków na pl.rec.foto.cyfrowa uznałem, że statywy dzielą się na produkty firmy Manfrotto i resztę świata. Manfrotto jest wściekle drogie, więc lepiej skupić się na reszcie świata, która z kolei dzieli się na Nie-Manfrotto i Chiński Badziew. Kupowanie Chińskiego Badziewia to jak kupowanie roweru w hipermarkecie — polecam to rozwiązanie, jeśli stać cię na wyrzucanie sprzętu po jednym sezonie i kupowanie następnego (do tego dochodzi jeszcze wożenie ze sobą zapasowego egzemplarza, czyli moja analogia do rowerów nie jest najlepsza).
Z działu Nie-Manfrotto mogę polecić np. serię Sherpa firmy Velbon.
Soft
Teoretycznie potrzebny ci będzie tylko program do tworzenia HDR-ów. W praktyce niezbędny okaże się również Photoshop (lub jakiś jego tańszy odpowiednik) — HDR-y „prosto z pieca” wymagają zazwyczaj dopieszczenia w programie graficznym.
Z programów do tworzenia HDR-ów polecam Photomatix Pro. Kosztuje 100 dularów, co przy dzisiejszym kursie jest chyba do przełknięcia. Nie jest pozbawiony poważnych wad (o czym później), ale przyzwyczaiłem się do niego. Tak jak napisałem w disclaimerze, nie uważam się za specjalistę i chadzam utartymi ścieżkami, ale od czego Google. Można poczytać o różnych programach do HDR albo nawet kupić książkę!
Zapraszam do lektury części drugiej, w której zabierzemy się do roboty.










Normalnie dziaŒ!
Tylko mi jak widać wyżej klawiaturę przełączyło na USA. No i nie pokażę efektu, bo wszędzie mam taki śliczny napis “Photomatix”…
Chyba czeba będzie wydać te 99$… :|
No Bart, Twoja praca jest doceniana na świecie :)
http://www.digitalpicturezone.com/digital-pictures/25-hdr-pictures/
Taa, nagle mam 3000 wejść na flickra, trudno nie zauważyć :)
Za to entuzjazm skutecznie studzą komentatorzy… ;)
genialne :) ale ten AEB jest rzeczywiście niezbędny? przecież samemy sobie exposure moge ustawiac. czym to sie rozni?
Możesz sobie sam ustawić. Przy założeniu, że robisz na stałej przysłonie trzy zdjęcia o kompensacji -2, 0, 2 i zdjęcie “środkowe” ustawiasz na czas np. 1 sekundy, możesz sobie sam szybko wyliczyć czasy dla zdjęcia ciemniejszego i jaśniejszego, mnożąc i dzieląc czas przez cztery. Czyli 4 sekundy i 1/4 sekundy. Jedyny problem to możliwość trącenia aparatu i tym samym minimalnej zmiany kadru przy kręceniu pokrętłami.
no ta – cyfrówki to pokazują zazwyczaj przy dociśnięciu od razu kompensację. cool generalnie efekt – dzięki :) poeksperymentuje w weekend :) profesjonalisci faktycznie moga się wpienić jesli oni wydali mase kasy na filtry, aparaty i obiektywy , a tu kurde fajny efekt w 10 minut.
A że się tak zapytam, to zdjęcie kościoła w Szkocji można byłoby zrobić używając filtra połówkowego do zasłonięcia jaśniejszej części kadru…? I nie trzeba by było kombinować z hdrem :-)
yot
Owszem. Myślę, że duża część HDR-ów przedstawia sceny, przy których tradycyjna fotografia spokojnie dałaby radę.
Kurcze, jak ogladam te Twoje foty to mi sie papiera chce…
Mistrz.
Witam. Bardzo dobry opis tematu HDR ! Mam pytanie : podciągając ekspozycję z jednego zdjęcia RAW za pomocą programu graf. powyżej +1EV pojawia się zaszumienie ,czy po za niskim ISO robiąc zdjęcie jest jeszcze jakaś inna metoda żeby się tego pozbyć. Z góry dziękuję za odpowiedz.
No, przydałoby się go odświeżyć… Bo np. jak słusznie zwrócono uwagę na jednym z forów, nie powinno się wciągać RAW-ów do Photomatix, tylko wcześniej robić z nich TIFF-y…
Może jakieś pluginy do odszumiania?
Drogi Barcie – rozwalająco prawdziwe opisanie HDR! Zapiera dech w przy zwiedzaniu Twojej galerii :) Ja z HDR zaczęłam od niedawna i mam nadzieje nauczyć się dobrze szorować suwakami . Póki co dorwałam program do pracy z jednym zdjęciem .