<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog de Bart &#187; Politiko</title>
	<atom:link href="http://blogdebart.pl/category/politiko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogdebart.pl</link>
	<description>The artist previously known as licorea.pl/bart/blog.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Mar 2012 00:13:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Pan profesor liczy do stu</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2012/02/17/pan-profesor-liczy-do-stu/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2012/02/17/pan-profesor-liczy-do-stu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 22:52:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Racjonalo]]></category>
		<category><![CDATA[w polityce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=3698</guid>
		<description><![CDATA[Portal &#8222;W polityce&#8221; zrezygnował z&#160;usług Marka Migalskiego jako felietonisty. Bo&#160;ten dał się sfotografować &#8222;Faktowi&#8221; na&#160;kupowaniu seksownej bielizny dla&#160;swojej tajemniczej narzeczonej, czym w&#160;opinii szefa &#8222;W polityce&#8221; Michała Karnowskiego &#8222;zaniżył powagę portalu&#8221;: Sami zrezygnowaliśmy tylko z&#160;Marka Migalskiego, bo&#160;w&#160;naszej ocenie polityk ten zaczął zaniżać swoimi wpisami i&#160;zachowaniem powagę portalu. Z&#160;politologa, potem polityka, przeistoczył się w&#160;faceta epatującego kupowaniem stringów. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Portal &bdquo;W polityce&rdquo; zrezygnował z&nbsp;usług Marka Migalskiego jako felietonisty. Bo&nbsp;ten dał się sfotografować &bdquo;Faktowi&rdquo; na&nbsp;kupowaniu seksownej bielizny dla&nbsp;swojej tajemniczej narzeczonej, czym w&nbsp;opinii szefa &bdquo;W polityce&rdquo; Michała Karnowskiego <a href="http://www.sdp.pl/rozmowa-dnia-michal-karnowski-15-lutego-2012">&bdquo;zaniżył powagę portalu&rdquo;:</a></p>
<blockquote><p>Sami zrezygnowaliśmy tylko z&nbsp;Marka Migalskiego, bo&nbsp;w&nbsp;naszej ocenie polityk ten zaczął zaniżać swoimi wpisami i&nbsp;zachowaniem powagę portalu. Z&nbsp;politologa, potem polityka, przeistoczył się w&nbsp;faceta epatującego kupowaniem stringów. Nie&nbsp;neguję prawa takich osób do&nbsp;obecności na&nbsp;scenie politycznej, ale na&nbsp;naszym portalu staramy się trzymać poziom.</p>
<p>Idziemy pod prąd tym, którzy mówią &bdquo;wino, trawa, wódka, zabawa&rdquo;. O&nbsp;sprawach publicznych chcemy rozmawiać poważnie i&nbsp;nasi czytelnicy, których jest coraz więcej, też tego chcą.</p></blockquote>
<p>Migalski odpowiedział, że <a href="http://migal.salon24.pl/391453,klamczuszkowi-karnowskiemu-w-potylice">hola&nbsp;hola,</a> nie oni z&nbsp;niego zrezygnowali, tylko on z&nbsp;nich i&nbsp;w&nbsp;ogóle on stringi kupował w&nbsp;2010&nbsp;r., później Karnowski robił z&nbsp;nim wywiad-rzekę i&nbsp;jakoś mu te gacie wtedy nie&nbsp;przeszkadzały, a&nbsp;tak naprawdę chodzi o&nbsp;to, że Prezes wyrzucił Migalskiego z&nbsp;Partii &mdash;&nbsp;i&nbsp;zrobiła się typowa afera polskiej prawicy, na&nbsp;którą cyniczni bywalcy społecznościowych mediów mają taga <a href="http://blip.pl/tags/pojedynekpacanow">#pojedynekpacanów.</a></p>
<p>Dla mnie mówienie o&nbsp;zaniżaniu powagi portalu &bdquo;W polityce&rdquo; to&#8230; hmm, jak to delikatnie ująć, żeby nie&nbsp;narazić się na&nbsp;proces&#8230; Powiem tak: &bdquo;W polityce&rdquo; to&nbsp;portal, który bez&nbsp;żenady publikuje <a href="http://wpolityce.pl/artykuly/23274-pani-czubaszek-oswiadczyla-ze-dwukrotnie-dokonala-aborcji-i-nie-zaluje-tego">artykuł porównujący Marię Czubaszek do&nbsp;Andersa Breivika:</a></p>
<blockquote><p>Pani Czubaszek oświadczyła, że dwukrotnie dokonała aborcji i&nbsp;nie&nbsp;żałuje tego. Anders Breivik zabił 77&nbsp;osób i&nbsp;też tego nie&nbsp;żałuje. Oboje są gwiazdami mediów, choć trzeba przyznać, że Breivik większą. W&nbsp;końcu zabić 77&nbsp;osób to nie&nbsp;to&nbsp;samo co&nbsp;zabić dwie. </p></blockquote>
<p><em>Zachowuję <a href="http://blogdebart.pl/blog_images/czubaszek-wpolityce.png">screenshot dla potomności,</a> bo chyba warto.</em></p>
<p>Tego samego dnia co tekst o&nbsp;Breiviku redakcja puściła <a href="http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-prof-andrzeja-nowaka/23270-ile-zycia-po-67-prof-andrzej-nowak-specjalnie-dla-wpolitycepl-o-pytaniu-ktorego-nikt-dotad-nie-zadal-premierowi">krótki felieton sowietologa prof.&nbsp;Andrzeja Nowaka</a> o&nbsp;planach przesunięcia wieku emerytalnego na&nbsp;67.&nbsp;rok życia. Zaczynam zakładać, że 16&nbsp;lutego redaktorzy wzięli po&nbsp;prostu urlop, na&nbsp;straży portalu zostawiając jakiegoś stażystę. Prof.&nbsp;Nowak pisze bowiem TAKIE RZECZY:</p>
<blockquote><p>Z danych GUS wynika, że średnia życia Polaka wynosi obecnie 71,3&nbsp;roku, Polki natomiast &mdash;&nbsp;79,8. Odpowiedź na&nbsp;zadane pytanie okazuje się prosta: statystyczny Polak ma&nbsp;prawo oczekiwać 4&nbsp;lat (i&nbsp;trzech miesięcy) korzystania z&nbsp;wypracowanej przez całe życie emerytury; Polka &mdash;&nbsp;12,8&nbsp;roku.</p>
<p>A jak to wygląda w Europie, na której musimy się wzorować? Weźmy na&nbsp;przykład Włochy: tam średnia życia mężczyzny wynosi 79,3&nbsp;roku; kobiety &mdash;&nbsp;84,6. Włoch sobie pożyje na&nbsp;emeryturze (przeciętnie 1700&nbsp;euro) 12,3&nbsp;roku, Włoszka &mdash;&nbsp;17,6. We&nbsp;wszystkich niemal innych krajach Unii Europejskiej, na&nbsp;których wzór powołuje się nasz reformator i&nbsp;jego propagandowe tuby, jest podobnie &mdash;&nbsp;średnia życia jest o&nbsp;kilka do&nbsp;kilkunastu lat dłuższa niż w&nbsp;Polsce.</p></blockquote>
<p>Prof. Nowak &mdash;&nbsp;mam nadzieję, że z&nbsp;niewiedzy, a&nbsp;nie&nbsp;złej woli &mdash;&nbsp;używa do&nbsp;swoich rozważań średniej długości życia, która słabo się nadaje do&nbsp;mierzenia długości emerytury przeciętnego Kowalskiego. Choćby dlatego, że na&nbsp;jej wartość ogromny wpływ ma np.&nbsp;śmiertelność noworodków. I&nbsp;dlatego, że statystyka dostarcza innego wskaźnika, nadającego się do&nbsp;takich miar idealnie: <strong>oczekiwanej dalszej długości trwania życia.</strong></p>
<p>W słowach prostych na tyle, żeby zwykły profesor mógł zrozumieć, oczekiwana dalsza długość trwania życia to liczba lat życia pozostałych przeciętnemu Kowalskiemu w&nbsp;konkretnym wieku. Jeśli, jak&nbsp;to jest w&nbsp;przypadku Polski, dla&nbsp;kobiet w&nbsp;wieku 15&nbsp;lat oczekiwana dalsza długość trwania życia wynosi 65&nbsp;lat, a&nbsp;dla&nbsp;kobiet w&nbsp;wieku 75&nbsp;lat &mdash;&nbsp;11&nbsp;lat, oznacza to dla&nbsp;ciebie, droga przeciętna czytelniczko, że jeśli dożyłaś 15.&nbsp;roku życia, umrzesz w&nbsp;wieku 80&nbsp;lat, a&nbsp;jeśli dożyłaś 75.&nbsp;roku życia, umrzesz w&nbsp;wieku 86&nbsp;lat. Tak&nbsp;mówią gwiazdy, one się nigdy nie&nbsp;mylą. Oznacza to też, że jak można wydedukować, podana przez prof.&nbsp;Nowaka średnia długość życia to&nbsp;oczekiwana dalsza długość trwania życia dla&nbsp;noworodków.</p>
<p>Jak wygląda oczekiwana dalsza długość trwania życia w&nbsp;wieku 65&nbsp;lat dla&nbsp;Polski i&nbsp;Włoch? W&nbsp;Polsce dla&nbsp;mężczyzn i&nbsp;kobiet jest to odpowiednio 15&nbsp;i&nbsp;19&nbsp;lat, we Włoszech &mdash;&nbsp;18&nbsp;i&nbsp;22. Wyniki nie&nbsp;wyglądają już tak&nbsp;atrakcyjnie jak&nbsp;profesorskie &bdquo;OMG, Polak przeżyje cztery lata na&nbsp;emeryturze, a&nbsp;Włoch dwanaście, OMG!!1&rdquo;. Dodam jeszcze, że Włochy mają oczekiwaną dalszą długość trwania życia wyższą niż&nbsp;średnia europejska, która wynosi dla&nbsp;mężczyzn nieco ponad 17&nbsp;lat, a&nbsp;dla&nbsp;kobiet prawie 21.</p>
<p>Profesor Nowak w swojej notce biograficznej na&nbsp;portalu &bdquo;W&nbsp;Polityce&rdquo; pisze, że jest &bdquo;słaby z&nbsp;matematyki, ale posiadający zdolność liczenia do&nbsp;100&rdquo;. Cieszę się więc, że mogłem pomóc panu profesorowi rozwinąć pozasowietologiczne zdolności. Czuwaj!</p>
<p><em>Dane dotyczące europejskiej długości trwania życia można znaleźć <a href="http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/Mortality_and_life_expectancy_statistics">tutaj.</a> Polskie szczegółowe dane &mdash;&nbsp;np.&nbsp;<a href="http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_trwanie_zycia_2007.pdf">tutaj.</a> Dokładne dane dla&nbsp;Włoch: <a href="http://www.worldlifeexpectancy.com/country-health-profile/italy">o,&nbsp;tu.</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2012/02/17/pan-profesor-liczy-do-stu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>91</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>One Hour Trolling</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2011/12/16/one-hour-trolling/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2011/12/16/one-hour-trolling/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 11:05:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[aborcja]]></category>
		<category><![CDATA[njn]]></category>
		<category><![CDATA[terlikowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=3652</guid>
		<description><![CDATA[Ci z was, którzy mają konto na Facebooku (witamy, Wojtku!), mogli zetknąć się z&#160;którąś z&#160;popularnych stron propagujących robienie czegoś dla&#160;beki. Zaczęło się od&#160;profilu &#8222;Czytam prawicową publicystykę dla beki&#8221;, zamieszczającego linki do&#160;co&#160;zabawniejszych wytworów myśli konserwatywnej publikowanych w&#160;całodobowych salonach i&#160;tygodnikach z&#160;błędami ortograficznymi w&#160;tytule. Odpowiedzią na&#160;lewackie śmichy-chichy miało być &#8222;Czytam lewicową publicystykę dla beki&#8221; (podobno prowadzone przez młodego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ci z was, którzy mają konto na Facebooku (witamy, Wojtku!), mogli zetknąć się z&nbsp;którąś z&nbsp;popularnych stron propagujących robienie czegoś dla&nbsp;beki. Zaczęło się od&nbsp;profilu &bdquo;Czytam prawicową publicystykę dla beki&rdquo;, zamieszczającego linki do&nbsp;co&nbsp;zabawniejszych wytworów myśli konserwatywnej publikowanych w&nbsp;całodobowych salonach i&nbsp;tygodnikach z&nbsp;błędami ortograficznymi w&nbsp;tytule. Odpowiedzią na&nbsp;lewackie śmichy-chichy miało być &bdquo;Czytam lewicową publicystykę dla beki&rdquo; (podobno prowadzone przez młodego krakowskiego konserwatystę słynącego z&nbsp;<a href="http://pressje.salon24.pl/48890,egalitarny-permisywizm-czyli-krotkie-spodniczki-w-krakowie">niechęci do&nbsp;minispódniczek</a>). Szybko jednak okazało się, że z&nbsp;lewicowych treści trudniej się naśmiewać i&nbsp;&#8221;Czytam lewicową&#8230;&#8221; zaczęło zamieszczać linki do&nbsp;prawicowej publicystyki, stając się tym samym kolejnym dostawcą lolkontentu i&nbsp;powodując powstanie profilu &bdquo;Czytam &#8216;Czytam lewicową publicystykę dla&nbsp;beki&#8217; dla&nbsp;beki&rdquo;. Masa krytyczna została przekroczona i&nbsp;dziś na&nbsp;Fejsie funkcjonuje wiele stron dla&nbsp;beki, m.in.&nbsp;&bdquo;Czytam dla&nbsp;beki&rdquo;, &bdquo;Głosuję na&nbsp;PiS dla&nbsp;beki&rdquo; oraz, as&nbsp;the&nbsp;meme reaches its logical conclusion, &bdquo;Czytam &#8216;Czytam <em>Czytam lewicową publicystykę dla beki</em> dla beki&#8217; dla beki&rdquo;, której autor deklaruje: &bdquo;CHYBA WŁAŚNIE STWORZYŁEM STABILNĄ PĘTLĘ CZASU ALBO INNĄ WIECZNĄ REKURENCJĘ&rdquo;.</p>
<p>Oprócz stron, które same deklarują się jako przeznaczone dla&nbsp;beki, można na&nbsp;Fejsie znaleźć strony, które w&nbsp;zamierzeniu były na&nbsp;poważnie, lecz w&nbsp;efekcie są dla&nbsp;beki (czyli jak&nbsp;to ładnie ujął publicysta Terlikowski, <a href="http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=231819320224363&#038;id=227951087237218">straciły równowagę między tym, kim są, a&nbsp;tym, co&nbsp;o&nbsp;sobie myślą</a>). Warto dodać taką stronę do&nbsp;ulubionych, żeby szalonymi i&nbsp;zabawnymi wpisami urozmaicała strumień zdjęć dzieciaczków, nieśmiesznych śmiesznych jutubek i&nbsp;informacji o&nbsp;dręczonych psach. Ja&nbsp;z&nbsp;oferty stron &bdquo;na poważnie, lecz dla&nbsp;beki&rdquo; wybrałem sobie profil <a href="http://www.facebook.com/pages/Bractwo-Ma%C5%82ych-St%C3%B3pek/107188709352630?sk=info">Bractwa Małych Stópek.</a></p>
<p>Bractwo Małych Stópek to ksiądz Tomasz ze Szczecina, w&nbsp;niekonwencjonalny sposób walczący z&nbsp;holokaustem niewiniątek. Jest dystrybutorem małych plastikowych figurek płodów, nazywa je Jasiami i&nbsp;ubolewa co&nbsp;prawda, że są twarde i&nbsp;niemiłe w&nbsp;dotyku, ale obiecuje, że pieniądze z&nbsp;ich sprzedaży przeznaczy na&nbsp;ulepszenie procesu, użyje silikonu zamiast twardego tworzywa i&nbsp;następna generacja Jasiów będzie już milusia i&nbsp;mięciusia. Ze&nbsp;sprzedaży &mdash;&nbsp;bowiem ksiądz Tomasz bierze 10&nbsp;zł od płodu i&nbsp;chciałem nawet kupić parę do &bdquo;Gotuj z&nbsp;Cthulhu&rdquo;, ale&nbsp;coś, sam nie&nbsp;wiem co, powstrzymuje mnie przed&nbsp;zasilaniem kieszeni katolickiego fanatyka. </p>
<p>Oprócz publikowania zdjęć mających zadatki na&nbsp;memy (<a href="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=205107262894107&#038;set=a.126813117390189.24927.107188709352630&#038;type=3&#038;theater">stosy plastikowych Jasiów w&nbsp;foliowym worku</a> czy&nbsp;<a href="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=224551377616362&#038;set=pu.107188709352630&#038;type=1&#038;theater">Smutny Ksiądz Tomek</a>), Bractwo zamieszcza także linki do&nbsp;znakomitego antyaborcyjnego lolkontentu i&nbsp;rejdżgeneratora. I&nbsp;to od&nbsp;Bractwa dowiedziałem się o&nbsp;stronie &bdquo;Dziennikarze przeciwko aborcji&rdquo;, mieszczącej się pod&nbsp;sympatycznym adresem <a href="http://za-zyciem.pl">za-zyciem.pl.</a> W&nbsp;środku zwyczajowe deklaracje dziennikarzy, dziennikarek, położnych, antyaborcyjnej ateistki Natalii Julii Nowak, mamy, dziecka (&bdquo;Nazywam się Mikołaj, mam tylko dziesięć lat ale&nbsp;wiem, że trzeba walczyć przeciwko aborcji&rdquo;) i&nbsp;kogo jeszcze chcecie. Moją uwagę przyciągnął nagłówek strony:</p>
<p><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2011/12/dziennikarze-500.jpg" alt="" title="dziennikarze-500" width="500" height="101" class="aligncenter size-full wp-image-3656" /></p>
<p>Hmm&#8230;</p>
<div id="attachment_3657" class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2011/12/dziennikarze-closeup.jpg" alt="" title="dziennikarze-closeup" width="500" height="286" class="size-full wp-image-3657" /><p class="wp-caption-text">Patrzcie, jacy jesteśmy mili, fajni i jak bardzo hejterzymy aborcję.</p></div>
<p>Dziwne. Skład etniczny grupy dziennikarzy wskazywał bardziej na&nbsp;Londyn niż&nbsp;Toruń. Skorzystałem więc ze&nbsp;zdobyczy nowoczesnej technologii i&nbsp;zapytałem Internet o&nbsp;kopie tego zdjęcia obecne w&nbsp;sieci. Okazało się, że to nie&nbsp;dziennikarze, lecz modele pozujący do&nbsp;zdjęć stockowych (bingo, United Kingdom!). W&nbsp;dodatku na&nbsp;sprzedaż są inne fotografie tej&nbsp;grupy.</p>
<p>No dobrze, zjadłem obiad, za&nbsp;godzinę wychodzę na&nbsp;próbę zespołu. Co&nbsp;można zrobić w godzinę? Okazuje się, że w&nbsp;godzinę można wspólnymi siłami:</p>
<ul>
<li>zorganizować szybką zbiórkę kasy wśród czytelników,</li>
<li>wykupić zdjęcie w stocku,</li>
<li>wykupić domenę przeciw-zyciu.pl,</li>
<li>znaleźć miejsce na serwerze,</li>
<li>dofotoszopować napis,</li>
<li>złączyć wszystko w całość i w sieci powiesić.</li>
</ul>
<p>TA-DA! Zapraszam na <a href="http://przeciw-zyciu.pl">przeciw-zyciu.pl.</a></p>
<p><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2011/12/przeciwzyciu-500.jpg" alt="" title="Przeciw życiu" width="500" height="511" class="aligncenter size-full wp-image-3659" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2011/12/16/one-hour-trolling/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>225</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Red. Terlikowski zagląda sobie przez ramię i płacze</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2011/01/12/red-terlikowski-zaglada-sobie-przez-ramie-i-placze/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2011/01/12/red-terlikowski-zaglada-sobie-przez-ramie-i-placze/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Jan 2011 12:58:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[homofobia]]></category>
		<category><![CDATA[terlikowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=3505</guid>
		<description><![CDATA[Tomasz Terlikowski odnalazł na Fejsie grupę &#8222;Odebrać dzieci Terlikowskiemu i&#160;oddać parze homoseksualnej!!!&#8221;. I&#160;się&#160;wściekł. Wściekł się tak, że napisał o&#160;tym notkę na&#160;swoim blogasku w&#160;Salonie24 i aż trzy teksty w&#160;dziale krajowym portalu &#8222;Fronda&#8221; (1, 2, 3). I&#160;choć jego artykuły utrzymane były fragmentami w&#160;lekko żartobliwym tonie, widać było, że jest zły. Najbardziej wyszło to w&#160;wypowiedzi na&#160;Facebooku: Pies mordę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tomasz Terlikowski odnalazł na Fejsie grupę &bdquo;Odebrać dzieci Terlikowskiemu i&nbsp;oddać parze homoseksualnej!!!&rdquo;. I&nbsp;się&nbsp;wściekł. Wściekł się tak, że napisał o&nbsp;tym <a href="http://terlikowski.salon24.pl/266506,na-facebooku-chca-mi-odebrac-dzieci">notkę na&nbsp;swoim blogasku w&nbsp;Salonie24</a> i aż trzy teksty w&nbsp;dziale krajowym portalu &bdquo;Fronda&rdquo; (<a href="http://fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_na_facebooku_homoseksualisci_chca_mi_odebrac_dzieci">1</a>, <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_co_na_to_znak">2</a>, <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_dziekuje">3</a>). I&nbsp;choć jego artykuły utrzymane były fragmentami w&nbsp;lekko żartobliwym tonie, widać było, że jest zły. Najbardziej wyszło to w&nbsp;<a href="http://pl-pl.facebook.com/permalink.php?story_fbid=177296562310506&#038;id=100000606459200">wypowiedzi na&nbsp;Facebooku:</a></p>
<blockquote><p>Pies mordę lizał panu Jakubowi Głuszakowi i&nbsp;tym wszystkim, którzy przyłączyli się do&nbsp;grupy na&nbsp;FB &bdquo;Odebrać dzieci Terlikowskiemu i&nbsp;oddać parze homoseksualnej!!!&rdquo;. Nie&nbsp;zajmowałbym się bydłem, gdyby nie&nbsp;to, że moja córka przez&nbsp;przypadek zobaczyła mi przez&nbsp;ramię stronę tej grupy. I&nbsp;się autentycznie przestraszyła i&nbsp;zaczęła płakać.</p></blockquote>
<p>Reakcja Frądziarzy była oczywista. Od faszystowskich homosiów, przez żydowskiego Pejsbuka, aż po:</p>
<blockquote><p>Nie mam żadnych wątpliwości że jest to odwet za nieustanne podnoszenie przez Tomasza Terlikowskiego kwestii smoleńskiej. Jako jeden z&nbsp;nielicznych polskich dziennikarzy i&nbsp;redaktorów naczelnych drąży do&nbsp;prawdy. Spodziewałem się że wcześniej czy&nbsp;póżniej zostanie dotknięty represjami.</p></blockquote>
<p>Osoby życzliwe homoseksualnym wartościom również zgłaszały zastrzeżenia &mdash;&nbsp;że&nbsp;to niesmaczny dowcip, który cofnie walkę z&nbsp;homofobią o&nbsp;kilka lat. Może i&nbsp;cofnie. Na&nbsp;podobnej zasadzie walce z&nbsp;homofobią szkodzą drag queens na&nbsp;Europride. Pamiętacie przyklejone przylepcem do&nbsp;ścianek działowych, przekserowane do&nbsp;granicy nieczytelności dowcipne żarty i&nbsp;rysunki komentujące rzeczywistość biurową? Jeden z&nbsp;takich żartów głosił: &bdquo;Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i&nbsp;durnowaty, tak&nbsp;by swoim pojmowaniem sprawy nie&nbsp;peszyć przełożonego&rdquo;. Teksty o&nbsp;cofaniu walki z&nbsp;homofobią przypomniały mi właśnie ów zabawny dowcip. Homoseksualista powinien przed obliczem homofoba mieć wygląd lichy i&nbsp;durnowaty, tak&nbsp;by swoim pojmowaniem sprawy nie&nbsp;peszyć homofoba. Nie&nbsp;paradować, nie&nbsp;całować się, zdjąć apaszkę, a&nbsp;już na&nbsp;pewno nie&nbsp;sugerować, nawet żartem, że homofob może być gorzej predestynowany do&nbsp;wychowywania dzieci niż&nbsp;homoseksualista czy&nbsp;homoseksualistka.</p>
<p>Ale grupa &bdquo;Odebrać dzieci Terlikowskiemu i&nbsp;oddać parze homoseksualnej!!!&rdquo; nawet nie&nbsp;ma na&nbsp;celu wypomnienia Terlikowskiemu, że wielu homoseksualistów byłoby lepszymi rodzicami niż&nbsp;on. Nie&nbsp;jest to też prowokacja artystyczna, choć założyciel grupy jest poetą (cyberstalkerzy z&nbsp;konkurencyjnej &bdquo;Grupy wsparcia Tomasza&rdquo; wypomnieli mu napisany dziesięć lat temu wspólnie z&nbsp;Jasiem Kapelą &bdquo;Manifest Protodupistyczny&rdquo;). To&nbsp;nawet nie&nbsp;jest próba odwrócenia sytuacji i&nbsp;pokazania redaktorowi Terlikowskiemu, jak musiała się czuć Alicja Tysiąc, czytając te wszystkie przepełnione chrześcijańską miłością bliźniego wyrazy współczucia dla&nbsp;swojej córki na&nbsp;Frondzie. Czym więc jest ta grupa? Nie&nbsp;wiem, jakie były pierwotne intencje, ale&nbsp;wiem, czym okazała się dziś &mdash;&nbsp;znakomitym probierzem kontaktu Terlikowskiego z&nbsp;rzeczywistością.</p>
<p>Ludzie pokroju pana redaktora żyją w świecie, w&nbsp;którym katolicy są wiecznie prześladowani, a&nbsp;lobby homoseksualne wymusza kolejne przywileje na&nbsp;uciskanej heteroseksualnej większości. Osoba przebywająca w&nbsp;takiej alternatywnej rzeczywistości faktycznie mogłaby wziąć na&nbsp;poważnie grupę, która składa formalny wniosek do&nbsp;&bdquo;zarządu Cywilizacji Śmierci w&nbsp;Brukseli&rdquo; o&nbsp;odebranie przykładnemu chrześcijaninowi dzieci i&nbsp;rzuceniu ich na&nbsp;pożarcie gejom.</p>
<p>I to jest moja odpowiedź na pytanie powracające raz po&nbsp;raz na&nbsp;Blipie (popularny tag #terlikgate): <em>Jak&nbsp;oni coś takiego mogli wziąć na&nbsp;poważnie?</em> To&nbsp;proste. W&nbsp;ich&nbsp;świecie to&nbsp;sytuacja jak&nbsp;najbardziej prawdopodobna. Jest już precedens: w&nbsp;Wielkiej Brytanii chrześcijańskim dziadkom zabrano wnuczkę i&nbsp;oddano ją parze gejów &mdash;&nbsp;i&nbsp;na&nbsp;nic przypominanie, że mama dziewczynki w&nbsp;związku ze&nbsp;swoim problemem narkotykowym oddała dziecko do&nbsp;adopcji, a&nbsp;dziadkowie zaczęli protestować dopiero wtedy, kiedy okazało się, do&nbsp;kogo dziewczynka trafi. A&nbsp;ponieważ w&nbsp;tym&nbsp;świecie stosowanie równi pochyłej nie&nbsp;jest błędem logicznym, ale prawidłowym rozumowaniem, więc co&nbsp;wczoraj spotkało angielską heroinistkę, dziś może spotkać polskiego publicystę.</p>
<p>Wróćmy do córki redaktora zaglądającej mu przez ramię. Choć ta&nbsp;historia jest dla&nbsp;mnie kompletnie niewiarygodna i&nbsp;z&nbsp;daleka śmierdzi stereotypowym przywołaniem skrzywdzonego dzieciątka w&nbsp;celu poruszenia wrażliwych czytelniczych duszyczek, przyjmijmy, że faktycznie spojrzała na&nbsp;ekran w&nbsp;momencie, gdy tata uprawiał ego&nbsp;surfing po&nbsp;Fejsie i&nbsp;zatrzymał się właśnie osłupiały na&nbsp;widok grupy postulującej odebranie mu dzieci. I&nbsp;od&nbsp;czegoś takiego zaczęła płakać? Przecież, z&nbsp;tego co&nbsp;wiem, to&nbsp;ośmioletnia dziewczynka. Jaka ośmioletnia dziewczynka zaczyna płakać na&nbsp;widok takiego czegoś? W&nbsp;jakiej atmosferze musi być wychowywana, żeby w&nbsp;takiej sytuacji zalać się łzami?</p>
<p>Znaczy, ja się domyślam, w jakiej atmosferze, a&nbsp;pomaga mi w&nbsp;tym domyśle sam redaktor Terlikowski. Widzicie, oprócz wizualizowania sobie gejów odbierających mu dzieci, nasz bohater lubi sobie również wyobrażać inne sytuacje. Na&nbsp;przykład takie, w&nbsp;których jego dzieci (tak, te&nbsp;same, które rzekomi geje chcą mu rzekomo odebrać) <a href="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=142115765818638&#038;set=t.100000606459200">giną w&nbsp;ogniu następnego Powstania.</a> Pod&nbsp;zdjęciem ubranej w&nbsp;za&nbsp;duży powstańczy hełm córki (być&nbsp;może tej&nbsp;samej, która się rzekomo popłakała) Tomasz Terlikowski napisał krótki tekst:</p>
<blockquote><p>Nie ukrywam, że &mdash;&nbsp;choć, jak każdy ojciec chciałbym dla&nbsp;moich dzieci, normalnego, zwyczajnego życia &mdash;&nbsp;to&nbsp;miarą mojego sukcesu, jako&nbsp;wychowawcy będzie to, czy&nbsp;moje ukochane dzieciaki będą potrafiły i&nbsp;chciały, gdy&nbsp;nadejdzie czas próby zachować się tak, jak&nbsp;nasi dziadkowie i&nbsp;pradziadkowie, którzy z&nbsp;bronią w ręku pokazali, co&nbsp;znaczy być kochającym wolność Polakiem.</p></blockquote>
<p>Dla dwóch czytelników bez konta na Fejsie zamieszczam <a href="http://static1.blip.pl/user_generated/update_pictures/1591739.jpg">wygodny link do&nbsp;screenshota.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2011/01/12/red-terlikowski-zaglada-sobie-przez-ramie-i-placze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>520</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akcja &#8222;Lasek&#8221;</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2010/10/10/akcja-lasek/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2010/10/10/akcja-lasek/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Oct 2010 21:06:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[salon24]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=3334</guid>
		<description><![CDATA[Nigdy nie wyciągnąłem fajfusa na scenie. Ani&#160;ja, ani&#160;nikt z&#160;mojego zespołu. Mieliśmy za&#160;to raz na&#160;koncercie sztuczną żyrafę wyposażoną w&#160;potężny dyspenser bitej śmietany. Pod&#160;żyrafą ukryliśmy petardę. Tak&#160;świętowaliśmy 4&#160;lipca 1967&#160;r. Ktoś machnął flagą, ktoś odpalił petardę, od&#160;której żyrafie pękła dupa, ktoś nacisnął guzik i&#160;żyrafa obsrała całą scenę bitą śmietaną. Frank Zappa w wywiadzie dla &#8222;Playboya&#8221;, 1993 r. Są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Nigdy nie wyciągnąłem fajfusa na scenie. Ani&nbsp;ja, ani&nbsp;nikt z&nbsp;mojego zespołu. Mieliśmy za&nbsp;to raz na&nbsp;koncercie sztuczną żyrafę wyposażoną w&nbsp;potężny dyspenser bitej śmietany. Pod&nbsp;żyrafą ukryliśmy petardę. Tak&nbsp;świętowaliśmy 4&nbsp;lipca 1967&nbsp;r. Ktoś machnął flagą, ktoś odpalił petardę, od&nbsp;której żyrafie pękła dupa, ktoś nacisnął guzik i&nbsp;żyrafa obsrała całą scenę bitą śmietaną.</em><br />
Frank Zappa w wywiadzie dla &bdquo;Playboya&rdquo;, 1993 r.</p>
<p>Są wydarzenia, które po prostu trzeba zobaczyć. Są akcje, na&nbsp;których trzeba być. Grupa blogerów z&nbsp;Salonu24 postanowiła uczcić półrocznicę Zamachu Smoleńskiego w&nbsp;sposób głęboko metaforyczny: przynosząc pod&nbsp;pałac drzewka w&nbsp;doniczkach symbolizujące las smoleński, który, jak&nbsp;las Birnam do&nbsp;Makbeta, przychodzi do&nbsp;prezydenta Komorowskiego, wieszcząc mu zgon? utratę władzy? &mdash;&nbsp;w&nbsp;każdym razie nic miłego. Blogerzy z&nbsp;drzewek chcą ułożyć &bdquo;krzyż/pomnik, ten&nbsp;którego nam się odmawia&rdquo;. Następnie planują wypuścić w&nbsp;niebo biało-czerwone baloniki, symbolizujące dusze poległych w&nbsp;Zamachu. Będą recytować &bdquo;Makbeta&rdquo;. Z&nbsp;komórek odegrają dźwięk <a href="http://www.speedyshare.com/files/24616197/syreny-smolensk.rar">&bdquo;przerażającej syreny smoleńskiej&rdquo;</a> (to&nbsp;najwyraźniej jakiś odgłos ze&nbsp;słynnego filmu 1:24).</p>
<p>No, coś takiego muszę zobaczyć na żywo!</p>
<p><span id="more-3334"></span></p>
<p>Jestem na miejscu za piętnaście czwarta. Nie&nbsp;widać baloników ani&nbsp;drzewek. Tuż przed czwartą widzę pierwszy balonik. To&nbsp;zapewne jakiś troll od&nbsp;nas (MRW?).</p>
<div id="attachment_3339" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_155853.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_155853-300x199.jpg" alt="" title="20101010_155853" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3339" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Mijają kolejne minuty. Zaczynam się obawiać, że Salonowcy odwołali akcję. Na&nbsp;Blipie ktoś donosi, że demonstracja przełożona na&nbsp;osiemnastą. Zimno&nbsp;mi! Wtem&#8230;</p>
<div id="attachment_3341" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_160810.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_160810-300x199.jpg" alt="" title="20101010_160810" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3341" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>&#8230;po drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia niewielka grupa zaczyna ustawiać doniczki. Być&nbsp;może jest wśród nich słynny spiskolog El&nbsp;Ohido Siluro, który na&nbsp;<a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=147597035283052">Facebookowej stronie akcji</a> napisał:</p>
<blockquote><p>Będę!!! Przyniosę sporą choineczkę w&nbsp;doniczce. Drzewko jest ładnie zasuszone i&nbsp;wygląda dokładnie tak&nbsp;samo jak&nbsp;drzewa smoleńskie z&nbsp;10 kwietnia. Zastanawiam się nad&nbsp;wprowadzeniem pewnych modyfikacji (złamaniem drzewka?). Wtedy pod&nbsp;nim położyć można będzie atrapę &bdquo;uciętego skrzydła&rdquo; z&nbsp;kilkoma naszkicowanymi, ważnymi słowami&#8230;</p></blockquote>
<p>Szybko nadchodzi Straż Miejska. Po&nbsp;standardowej wymianie zdań z&nbsp;cyklu &bdquo;Państwo są Polakami&rdquo; Salonowcy zabierają swoje drzewka i&nbsp;przenoszą je na&nbsp;właściwą stronę Krakowskiego Przedmieścia. Najwyraźniej na&nbsp;wschodniej stronie ulicy demonstrantów obejmuje niepisany immunitet, bo&nbsp;tam niezaczepiani przez strażników ponownie ustawiają doniczki na&nbsp;ziemi.</p>
<div id="attachment_3349" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_160954_01.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_160954_01-300x199.jpg" alt="" title="20101010_160954_01" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3349" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Atmosfera siada. Pod Pałac z&nbsp;okazji półrocznicy przyszło trochę ludzi, Salonowcy nie&nbsp;mają gdzie ustawić symbolicznego lasu smoleńskiego w&nbsp;kształcie krzyża &mdash;&nbsp;poza tym ktoś ułożył wcześniej konkurencyjny krzyż ze&nbsp;zniczy. Blogerzy podnoszą doniczki i&nbsp;stoją z&nbsp;nimi w&nbsp;dłoniach, jak&nbsp;żywy las. A&nbsp;właściwie rzadki lasek, zagajniczek taki.</p>
<div id="attachment_3351" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_161509.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_161509-300x233.jpg" alt="" title="20101010_161509" width="300" height="233" class="size-medium wp-image-3351" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Obserwuje mnie pan o twarzy niepijącego alkoholika, w&nbsp;bezrękawniku, z&nbsp;torbą termiczną na&nbsp;mrożonki w&nbsp;dłoni. Kiedy nie&nbsp;patrzę, zakrada się cichaczem i&nbsp;robi mi zdjęcie z&nbsp;bliskiej odległości. Uśmiecham się do&nbsp;niego. Podsłuchuję rozmowę Salonowców: faktycznie, wypuszczanie baloników przesunięto na&nbsp;szóstą.</p>
<p>Moherowe babcie na melodię &bdquo;Niech żyje nam rezerwa&rdquo; śpiewają pieśń &bdquo;Oddajcie krzyż, złoczyńcy&rdquo;.</p>
<p>Po negocjacjach z jednym z Obrońców Krzyża Salonowcy zostają dopuszczeni pod&nbsp;barierki. Ustawiają tam swój las. Wskutek kiepskiej organizacji doniczki lądują po&nbsp;obu stronach &bdquo;ołtarza&rdquo; składającego się ze&nbsp;sporego krucyfiksu, świętego obrazu i&nbsp;zniczy ułożonych w&nbsp;krzyż. W&nbsp;kupie robiłyby chyba większe wrażenie. Tak&nbsp;czy&nbsp;owak, przekaz jest nieczytelny. Niektóre z&nbsp;roślin nawet nie&nbsp;przypominają drzewek, nie&nbsp;widzę też nigdzie złamanej choineczki El Ohido Siluro. Zaczynam podejrzewać, że nie&nbsp;przyszedł. Gdyby był, pewnie spróbowałby stworzyć z&nbsp;dostępnych roślinek i&nbsp;rekwizytów makietę miejsca katastrofy. Z&nbsp;zaznaczonym zniczem autokomisem i&nbsp;lilią imitującą <a href="http://dlaczegonienapalm.wordpress.com/2010/07/08/biala-postac-imitujaca-smiglo/">Białą Postać Imitującą Śmigło.</a></p>
<div id="attachment_3354" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_162524.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_162524-300x199.jpg" alt="" title="20101010_162524" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3354" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<div id="attachment_3355" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_162956_01.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_162956_01-300x199.jpg" alt="" title="20101010_162956_01" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3355" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<div id="attachment_3356" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_163018_01.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_163018_01-300x199.jpg" alt="" title="20101010_163018_01" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3356" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Na razie akcja wygląda na&nbsp;totalny niewypał. Drzewek mało i&nbsp;brzydkie, nikt nie&nbsp;recytuje &bdquo;Makbeta&rdquo;, nie&nbsp;grają syreny z&nbsp;komórek. W&nbsp;oczekiwaniu na&nbsp;wypuszczanie baloników zwiedzam okolicę.</p>
<div id="attachment_3358" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_163428_01.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_163428_01-300x199.jpg" alt="" title="20101010_163428_01" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3358" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<div id="attachment_3359" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_164140.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_164140-300x199.jpg" alt="" title="20101010_164140" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3359" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>W tłumie zauważam słynnego rapera Sałaciaka. Przechadza się śmiałym krokiem celebryty. Przed&nbsp;siedemnastą nadchodzi <a href="http://www.youtube.com/user/eugeniuszsendecki">redaktor Sendecki z&nbsp;Telewizji Narodowej</a> ze&nbsp;swoim sprzętem po&nbsp;wypasie.</p>
<div id="attachment_3362" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_164655.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_164655-300x199.jpg" alt="" title="20101010_164655" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3362" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>W oczekiwaniu na osiemnastą łażę, pstrykam zdjęcia. Kilkoro fotografowanych wyciąga komórki i&nbsp;robi zdjęcia mnie. Jedna osoba pyta, dla&nbsp;jakiego medium pracuję. Podchodzi starsza pani i&nbsp;nawiązuje sympatyczną niezobowiązującą konwersację; pyta, co&nbsp;tu robię. Omal&nbsp;nie&nbsp;uderzam w&nbsp;szyderę, bo&nbsp;pani wygląda na&nbsp;swojaczkę, ale zamiast się ponaśmiewać, mówię, że jestem tu po&nbsp;raz drugi &mdash;&nbsp;pierwszy raz przyszedłem 11&nbsp;kwietnia złożyć hołd ofiarom katastrofy. Dziś przeczytałem w&nbsp;Internecie, że grupa osób zamierza ułożyć krzyż z&nbsp;drzewek i&nbsp;wypuścić baloniki symbolizujące dusze zmarłych uczestników lotu. I&nbsp;postanowiłem przyjść z&nbsp;aparatem, bo&nbsp;szykuje się fascynujące wydarzenie w&nbsp;fascynującym miejscu. Moja bezstronność i&nbsp;odpowiedni dobór słów opłacają się, bo&nbsp;pani okazuje się być z&nbsp;lotnego patrolu Obrońców Krzyża &mdash;&nbsp;chwilę później stoją już z&nbsp;nami dwaj faceci w&nbsp;odblaskowych kamizelkach z&nbsp;napisami &bdquo;Straż Obywatelska&rdquo;, którzy jeszcze przed chwilą udzielali wywiadu Eugeniuszowi Sendeckiemu. Dowiaduję się od&nbsp;nich, że goście od&nbsp;drzewek i&nbsp;baloników wykazali się brakiem kultury, bo&nbsp;nie&nbsp;zgłosili demonstracji Obrońcom Krzyża. Rozmawiamy miło, uśmiechamy się do&nbsp;siebie, ale&nbsp;w&nbsp;środku trochę się boję. Po&nbsp;powrocie do&nbsp;domu zastanawiam się, dlaczego pani wydała mi się znajoma. Sprawdzam zdjęcia na&nbsp;Fejsie i&nbsp;bingo, jestem prawie pewien, że to&nbsp;kobieta, która psikała gazem wyznawców Latającego Potwora Spaghetti.</p>
<p><em>Dzień później stwierdzam, że to na&nbsp;pewno nie&nbsp;ta&nbsp;pani i&nbsp;że&nbsp;złapała mnie jakaś paranoja. Ta&nbsp;sama, która kazała mi rozglądać się czujnie w&nbsp;metrze, czy&nbsp;aby&nbsp;Obrońcy mnie nie&nbsp;śledzą. Cóż, kiedy zaglądasz w&nbsp;Otchłań.</em></p>
<p>Po piątej od strony Bristolu nadchodzą osoby z&nbsp;dziesiątkami biało-czerwonych baloników. Do&nbsp;części sznurków przywiązane są czarne kartki z&nbsp;nazwiskami poległych w Zamachu. Salonowicze rozdają baloniki gapiom, instruując: &bdquo;wypuszczamy o&nbsp;szóstej&rdquo;. Część przechodniów nie&nbsp;łapie idei, zabiera baloniki i&nbsp;idzie dalej. Poważnym problemem stają się falstarty, jest ich naprawdę sporo.</p>
<p>Niechętnie przyznaję przed sobą, że tłum ludzi z&nbsp;balonikami robi na&nbsp;mnie duże wrażenie.</p>
<div id="attachment_3366" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_175310.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_175310-300x199.jpg" alt="" title="20101010_175310" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3366" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<div id="attachment_3367" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_175824.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_175824-300x199.jpg" alt="" title="20101010_175824" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3367" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>O wpół do szóstej plany Salonowców zostają zagrożone przez&nbsp;pojawienie się wodzireja Obrońców Krzyża &mdash;&nbsp;pana wyposażonego w&nbsp;a)&nbsp;mikrofon bezprzewodowy oraz&nbsp;b)&nbsp;rencistę z&nbsp;pielgrzymkowymi megafonami na stelażu. Gość bezceremonialnie przejmuje imprezę i&nbsp;zaczyna ryczeć przez&nbsp;megafony dziwne pieśni religijne, tłum ryczy wraz&nbsp;z&nbsp;nim. Salonowcy przedzierają się do&nbsp;pana, zaczynają tłumaczyć zasady akcji &bdquo;Lasek&rdquo;, pan im odpowiada, żeby mu dali spokój, oni&nbsp;proszą, żeby jednak zapowiedział. My słuchamy, bo&nbsp;mikrofon wszystko zbiera. Pan w&nbsp;końcu zgadza się niechętnie, przez&nbsp;megafony udziela instrukcji. Niestety, coś mu się merda; zgromadzeni dowiadują się, że baloniki wypuszczamy z&nbsp;okazji Dnia Papieskiego, &bdquo;bo&nbsp;to&nbsp;dziesiąta rocznica&rdquo;. Później (lub&nbsp;wcześniej, nie&nbsp;pamiętam dokładnie, jest mi naprawdę zimno i&nbsp;chce mi się już trochę siusiu) pan intonuje słynny czterowiersz, ale znowu mu się merda i&nbsp;w&nbsp;efekcie słyszymy, że &bdquo;Tylko pod&nbsp;tym znakiem, eee&#8230; tylko pod&nbsp;tym znakiem, eee&#8230; Polska jest Polską, a&nbsp;Polak Polakiem&rdquo;. Tłum popada w&nbsp;konfuzję, powtarza niemrawo.</p>
<p>Za pięć szósta zaczynają bić dzwony w kościele. Wodzirej każe puszczać baloniki, dodając: &bdquo;Nieważne, która jest. Dzwony biją, znaczy szósta. Zegar katolicki jest najbardziej nowoczesny&rdquo;.</p>
<p>Poszły! Niesamowity widok.</p>
<div id="attachment_3381" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_180059_01.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_180059_01-300x199.jpg" alt="" title="20101010_180059_01" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3381" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<div id="attachment_3372" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_180107_01.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_180107_01-300x199.jpg" alt="" title="20101010_180107_01" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3372" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<div id="attachment_3373" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_180233.jpg" rel="lightbox[lasek]"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2010/10/20101010_180233-300x199.jpg" alt="" title="20101010_180233" width="300" height="199" class="size-medium wp-image-3373" /></a><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2010/10/10/akcja-lasek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>402</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łubu dubu</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2010/05/25/lubu-dubu/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2010/05/25/lubu-dubu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 13:19:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[terlikowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=3149</guid>
		<description><![CDATA[Dziesięć lat temu, wizytując z moją wkrótce byłą żoną jej&#160;prawie rodzinny Kraków, poznałem bardzo sympatycznego fanatycznego katolika. Katolik ów, na&#160;imię mu było Krzyś, mając na&#160;utrzymaniu żonę i&#160;malutkie dziecko, przejawiał podejście do&#160;tematu pracy i&#160;pieniędzy, które mnie, racjonalnie myślącemu ateiście, wydawało się ździebko dziwne. Mówił ów katolik z&#160;grubsza tak: W Krakowie pracy nie ma, do mojej kapeli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziesięć lat temu, wizytując z moją wkrótce byłą żoną jej&nbsp;prawie rodzinny Kraków, poznałem bardzo sympatycznego fanatycznego katolika. Katolik ów, na&nbsp;imię mu było Krzyś, mając na&nbsp;utrzymaniu żonę i&nbsp;malutkie dziecko, przejawiał podejście do&nbsp;tematu pracy i&nbsp;pieniędzy, które mnie, racjonalnie myślącemu ateiście, wydawało się ździebko dziwne. Mówił ów katolik z&nbsp;grubsza tak:</p>
<blockquote><p>W Krakowie pracy nie ma, do mojej kapeli grającej chrześcijańskiego rocka to raczej dokładam, mieszkamy kątem w&nbsp;przykościelnej suterenie. Ale&nbsp;ja się nie&nbsp;martwię! Jak&nbsp;nie&nbsp;mam roboty, a&nbsp;zwykle jej nie&nbsp;mam, jeżdżę sobie po&nbsp;mieście na&nbsp;moim rowerku i&nbsp;się&nbsp;modlę. A&nbsp;kiedy zaczyna być naprawdę źle, wtedy Pan Jezus przysyła mi jakieś pieniądze przez&nbsp;umyślnego. Ot, choćby w&nbsp;zeszłym tygodniu, kiedy już gotowaliśmy obierkową, przyszedł pleban i&nbsp;spytał, czy&nbsp;go na&nbsp;tym moim rowerku nie&nbsp;zawiozę na&nbsp;Podgórze za&nbsp;pięć złotych!</p></blockquote>
<p>Detale zmyślam, oczywiście, ale ogólna wymowa oraz&nbsp;tekst o&nbsp;Panu Jezusie przysyłającym kasę są autentyczne. Opowieść Krzysia przypomniała mi się właśnie dziś, gdy&nbsp;Pan Jezus (chyba&nbsp;on?) zesłał mi temat na&nbsp;notkę. Widzicie, było naprawdę źle. Jeździłem na&nbsp;swoim rowerku stacjonarnym i&nbsp;modliłem się, ale temat nie&nbsp;przychodził &mdash;&nbsp;a&nbsp;ten, co&nbsp;przyszedł, był jakiś nie&nbsp;taki i&nbsp;pisanie szło mi jak&nbsp;po&nbsp;grudzie. I&nbsp;kiedy w&nbsp;desperacji zastanawiałem się nad&nbsp;zapchaniem paszcz wygłodniałej publiki Referral Funem lub&nbsp;kontynuacją tekstu o&nbsp;warzywku w&nbsp;łydzi (draft: &bdquo;Marchewka w tyłku&rdquo;), na Portalu Poświęconym Fronda coś nagle głośno dupło, jebło i&nbsp;pociemniało.</p>
<p>Pierwszy sygnał o portalowych zamieszkach dotarł do&nbsp;mnie równo miesiąc po&nbsp;katastrofie smoleńskiej (coincidence?&#8230;). 10&nbsp;maja pod&nbsp;<a href="http://terlikowski.salon24.pl/180132,efekty-kompromisu-aborcyjnego">salonowym wpisem red.&nbsp;Terlikowskiego o&nbsp;&bdquo;kompromisie&rdquo; aborcyjnym</a> (widzicie? oni też ten&nbsp;kompromis biorą w&nbsp;sarkastyczny cudzysłów!) pojawiła się prośba od&nbsp;salonowiczki Ifigenii o&nbsp;<a href="http://terlikowski.salon24.pl/180132,efekty-kompromisu-aborcyjnego#comment_2560573">&bdquo;zajęcie stanowiska w&nbsp;sprawie zarządzania portalem Fronda&rdquo;.</a> Wuteef? Otóż kilka dni wcześniej w&nbsp;online&#8217;owej Rzepie ukazał się <a href="http://www.rp.pl/artykul/472098.html">artykuł Terlikowskiego,</a> w&nbsp;którym nasz stary znajomy podpisał się jako redaktor naczelny portalu Fronda.pl. A&nbsp;nie&nbsp;powinien, bo nim nie&nbsp;jest. Przynajmniej tak się wszystkim niezorientowanym wydawało.</p>
<p>Czas przedstawić <em>dramatis personae,</em> czyli podmioty gospodarcze biorące udział w&nbsp;tym zamieszaniu:</p>
<ol>
<li>Istniejące od 2002 r. <a href="http://krs.cors.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000133984">Stowarzyszenie Kulturalne Fronda,</a> prowadzone obecnie przez&nbsp;Grzegorza Górnego i&nbsp;Tomasza Terlikowskiego. Od&nbsp;kwietnia ma&nbsp;status Organizacji Pożytku Publicznego.</li>
<li>Założona w 2003 r. <a href="http://krs.cors.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000154323">Fronda PL Sp.&nbsp;z&nbsp;o.o.,</a> której właścicielami według Wikipedii są Michał Jeżewski i&nbsp;Tadeusz Grzesik.</li>
<li>Nowy byt. Zarejestrowana w KRS tuż przed ostatnimi urodzinami Pana Naszego spółka z&nbsp;ograniczoną odpowiedzialnością <a href="http://krs.cors.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000344966">Portal Fronda,</a> o&nbsp;której wiem tyle, co powiedziała mi wyszukiwarka KRS: jako reprezentanci wymienieni są Jeżewski i&nbsp;Grzesik (forumowicze Frondy twierdzą, że właściciele to Grzesik i&nbsp;pani Jeżewska).</li>
</ol>
<p>Tak wygląda <em>backend,</em> zaś <em>frontend</em> to wydawnictwo &bdquo;Fronda&rdquo; i&nbsp;nasz ulubiony portal fronda.pl. Wydawnictwo wydaje kwartalnik i&nbsp;książki. Ponieważ kwartalnik i&nbsp;książki mało kto czyta, jest to zapewne działalność nie-&nbsp;lub&nbsp;niskodochodowa. <a href="http://wydawnictwo.fronda.pl/?kontakt">Właścicielem wydawnictwa jest Fronda PL.</a> Tu&nbsp;sprawa jest prosta i&nbsp;czytelna. Portal zaś to zupełnie inna para gumiaków.</p>
<p>Fronda.pl w swej dzisiejszej formule portalowo-społecznościowej powstała niecałe dwa lata temu. Wam też się wydaje, że to musiało być dawniej? To&nbsp;chyba kwestia ilości naprodukowanego przez&nbsp;nią lolkontentu &mdash;&nbsp;normalnemu portalowi dostarczenie takiego ładunku uciechy zajęłoby co&nbsp;najmniej dekadę. Przez&nbsp;te dwa lata fronda.pl wyrosła na&nbsp;najnowocześniejszy portal ciemnowieczny w&nbsp;kraju. To&nbsp;zasługa redaktora naczelnego i&nbsp;twórcy serwisu Piotra T.&nbsp;Pałki &mdash;&nbsp;z&nbsp;tego co&nbsp;rozumiem, portal tworzył on i&nbsp;jego ekipa, wyraźnie oddzieleni od&nbsp;spółki i&nbsp;stowarzyszenia. Oddzieleni przynajmniej organizacyjnie, bo&nbsp;finansowo i&nbsp;własnościowo najwyraźniej nie. Domena fronda.pl jest według WHOIS własnością spółki Fronda&nbsp;PL, za&nbsp;to właścicielem portalu jest chyba stowarzyszenie (chyba &mdash;&nbsp;bo, jak&nbsp;się okaże, powiązania są zawiłe nawet dla&nbsp;niektórych osób z&nbsp;wierchuszki całego przedsięwzięcia). Biznesplan wyglądał zaś tak: w&nbsp;kwietniu 2008&nbsp;r. pięciu katolickich przedsiębiorców zadeklarowało utrzymywanie portalu przez dwa lata. Potem fronda.pl miała się usamodzielnić i&nbsp;utrzymywać z&nbsp;reklam, działalności e-commerce oraz przede wszystkim z&nbsp;datków użytkowników (o&nbsp;szczegółach planu można poczytać <a href="http://fronda.pl/ffundraising/blog/klub_frondy_listopad_bariera_20_000_zl_roztrzaskana_w_grudniu_czeka_nas_tygrysi_skok_dolacz_sie">tutaj</a> i&nbsp;<a href="http://fronda.pl/ffundraising/blog/czy_warto_zainwestowac_we_fronda_pl_odpowiedz_na_pytanie_uzytkownika">tutaj</a>). Tu&nbsp;na&nbsp;scenę wkracza nasz stary kumpel Maciek Gnyszka i&nbsp;jego FFundraising Team, z&nbsp;podziwu godnym uporem męczący forumowiczów Frondy o&nbsp;kasę na&nbsp;portal. Cel? Zbierać co&nbsp;miesiąc 30&nbsp;000&nbsp;zł potrzebne na&nbsp;utrzymanie serwisu. I&nbsp;prawie się im udaje &mdash;&nbsp;comiesięczne zbiórki oscylują wokół dwudziestu tysięcy.</p>
<p>Z tej opowieści wyłania się obraz sprawnej dwugłowej hydry prowadzącej portal &mdash;&nbsp;jeden łeb to Maciek Gnyszka, ofiarnie pracujący na&nbsp;odcinku biznesowym, drugi to redaktor naczelny Pałka, trzymający z&nbsp;dala od&nbsp;Frondy.pl Górnego i&nbsp;Terlikowskiego. Ci&nbsp;ostatni mają kiepską renomę w&nbsp;środowisku. Przy&nbsp;okazji poprzedniej awantury we&nbsp;Frondzie (kiedy odszedł Horodniczy i&nbsp;prawie cała redakcja, dzięki czemu mamy dziś lolkontent apokaliptyczny &bdquo;44&rdquo;) usłyszałem <a href="http://44.org.pl/2007/11/12/90-redakcji-frondy-zaklada-nowy-kwartalnik-44-czterdziesci-i-cztery/">taki głos:</a></p>
<blockquote><p>GG to mdła fronda międląca nieustannie aborcję i&nbsp;pedziów, plus wyznania nawróconych aborterek i&nbsp;tak w&nbsp;kółko macieju, do&nbsp;wyrzygania, walka z&nbsp;cywilizacją śmierci.<br />
Horodniczy zrobił z frondy na nowo pismo posiadające jakąś zawartość intelektualną, prowokacyjne, ciekawe. Razem z&nbsp;GG wróci parafiańszczyzna.</p></blockquote>
<p>Za Terlikowskim zaś, choć&nbsp;ma opinię świetnego medialnego fightera polemicznego, ciągnie się <a href="http://www.ekumenizm.pl/staticpages/index.php?page=redakcja">ekumeniczny smrodek,</a> rzecz kompletnie nie&nbsp;do&nbsp;zaakceptowania przez&nbsp;konserwatywnych forumowiczów.</p>
<p>Tak wygląda wiatrak, w&nbsp;który trafia następujący ekskremencik.</p>
<p>30 kwietnia Piotr Pałka dostaje <a href="http://www.youtube.com/watch?v=vQtXxaC87Ks">propozycję nie&nbsp;do&nbsp;odrzucenia.</a> Stowarzyszenie Kulturalne Fronda <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=3463709">przekierowuje go na&nbsp;ważny odcinek strategiczno-administracyjny,</a> o&nbsp;czym forumowicze dowiadują się 10&nbsp;maja (w&nbsp;wyniku odkrycia przez&nbsp;nich podpisu pod&nbsp;artykułem Terlikowskiego w&nbsp;Rzepie oraz&nbsp;wywarcia nacisku na&nbsp;tegoż Terlikowskiego):</p>
<blockquote><p>Dynamiczny rozwój portalu oraz poszerzanie się środowiska Frondy (tak&nbsp;w&nbsp;wymiarze realnym, jak&nbsp;i&nbsp;wirtualnym), <strong>a&nbsp;także zmiany społeczne, jakie nastąpiły po&nbsp;10&nbsp;kwietnia,</strong> <em>[facepalm mój &mdash;&nbsp;BdB]</em> skłoniły nas do&nbsp;zmian organizacyjnych, które mają pomóc sprostać nowym wyzwaniom stojącym przed stowarzyszeniem, portalem i&nbsp;całym środowiskiem.</p>
<p>Dlatego podjęliśmy decyzję o powierzeniu Piotrowi Pałce stanowiska dyrektora strategicznego Fronda.pl, a&nbsp;Tomaszowi P.&nbsp;Terlikowskiemu stanowiska redaktora naczelnego portalu Fronda.pl.</p>
<p>Celem tych zmian jest usprawnienie organizacyjne, a także szybszy i&nbsp;bardziej dynamiczny rozwój działalności całego środowiska. Dyrektor strategiczny ma odpowiadać za&nbsp;rozwój społeczności nie&nbsp;tylko internetowej zarówno w&nbsp;Polsce, jak&nbsp;i&nbsp;za&nbsp;granicą, rozbudowę zaplecza intelektualnego środowiska, tworzenie terenowych klubów Frondy, organizowanie seminariów i&nbsp;szkoleń, a&nbsp;także planowanie strategiczne przyszłych pól aktywności. Redaktor naczelny miałby natomiast zapewnić dalszy rozwój medialny portalu. </p></blockquote>
<p>Ale to nie wszystko, poczekajcie! Przypuszczalnie również 10&nbsp;maja z&nbsp;listy członków reprezentujących SKF w&nbsp;KRS wylatują nazwiska Grzesika i&nbsp;Jeżewskiego, a&nbsp;na&nbsp;ich&nbsp;miejsce pojawia się Terlikowski. Niezwykłym zbiegiem okoliczności Forum Frondy ma okazję śledzić tę zmianę na&nbsp;żywo: w&nbsp;odpowiedzi na&nbsp;<a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;igwat=1&#038;id=3463893">link</a> jednego forumowicza do&nbsp;wyszukiwarki KRS (gdzie figuruje już tandem GG/TT) drugi forumowicz <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;igwat=1&#038;id=3465176">pisze:</a></p>
<blockquote><p>No to cosik się zmieniło we wpisach na&nbsp;dniach, albo&nbsp;i&nbsp;na&nbsp;godzinach bo ciągle na&nbsp;kompie mam otwartą stronę ze&nbsp;starym trzy-osobowym Zarządem: Górny, Jeżewski, Grzesik</p></blockquote>
<p>Czad, co?</p>
<p>Mijają względnie spokojne dwa tygodnie, nadchodzi 24&nbsp;maja, Czarny Poniedziałek Frondy. Po&nbsp;namyśle Piotr T.&nbsp;Pałka odrzuca propozycję awansu i&nbsp;odchodzi z&nbsp;Frondy. Wczesnym popołudniem publikuje na&nbsp;<a href="http://fronda.pl/redakcja/blog/pozegnanie">blogu</a> i&nbsp;<a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=3504980">forum</a> swoje pożegnanie:</p>
<blockquote><p>Szanowni Frondowicze, Drodzy Przyjaciele,</p>
<p>przepraszam, że dopiero teraz odnoszę się do oświadczenia Zarządu Stowarzyszenia Kulturalnego Fronda z&nbsp;dnia 10&nbsp;maja (które w&nbsp;nieco innej formie zostało mi zakomunikowane 30&nbsp;kwietnia, ale&nbsp;czekałem na&nbsp;zakończenie procedury audytu. Niestety nie&nbsp;mogę przyjąć gratulacji z&nbsp;powodu awansu, bo go nie&nbsp;przyjmuję &mdash;&nbsp;nie&nbsp;lubię wchodzić w&nbsp;fikcyjne konstelacje. Jestem przekonany, że żaden awans nie&nbsp;powinien oznaczać faktycznej degradacji. Żaden awans nie&nbsp;powinien być komunikowany w&nbsp;trybie przypominającym raczej zwolnienie warunkowe. Informacja o&nbsp;tak poważnych zmianach w&nbsp;medium współfinansowanym przez&nbsp;społeczność powinna być natychmiastowa, a&nbsp;nie&nbsp;wymuszona przez&nbsp;tę społeczność. Niestety w&nbsp;tym przypadku było inaczej.</p>
<p>Jestem zmuszony zrezygnować z pracy dla Frondy, bo audyty bez&nbsp;oficjalnego odniesienia się Zarządu do&nbsp;wątpliwości podnoszonych przez&nbsp;jego odbiorców są jedynie &bdquo;audytami&rdquo;, awanse są tu jedynie &bdquo;awansami&rdquo;, a&nbsp;struktura organizacyjna jest niezrozumiała nawet dla&nbsp;członków stowarzyszenia. W&nbsp;takiej sytuacji nie&nbsp;można budować i&nbsp;realizować żadnej strategii.</p></blockquote>
<p>Widzicie? Nie tylko wy nie rozumiecie, o&nbsp;co&nbsp;chodzi &mdash;&nbsp;sam redaktor naczelny, najwyraźniej też członek SKF, nie&nbsp;kuma wszystkich powiązań w&nbsp;Wielkiej Frądowej Rodzinie. Wspomniany audyt to echo podejrzanych historii, jakie szeptem opowiadają zasłużeni forumowicze:</p>
<blockquote><p><a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=3500632">Dziś pewien talibański inżynier</a> <em>[chodzi o Maćka Gnyszkę, przedstawiającego się na FF jako wujek inżynier - BdB]</em> wysłał raport z&nbsp;przeprowadzonego audytu, który to raport dał mi do&nbsp;myślenia. Szczególnie ciekawie wyglądają wartości, jeśli chodzi o&nbsp;wypływy (dla&nbsp;ciekawskich: końcówka zeszłego i&nbsp;początek tego roku).<br />
Składając razem tzw.&nbsp;niecne plotki oraz&nbsp;w/w&nbsp;raport &mdash;&nbsp;zbudowałem sobie obraz, który daleki jest od&nbsp;sielankowego pejzażu. </p></blockquote>
<p>To forumowicz Socrat. Nasz stary ulubieniec <a href="http://www.fronda.pl/tomek_torquemada/blog/pare_slow_o_paleniu_heretykow">Tomek Torquemada</a> również sugeruje jakieś nieprawidłowości,</a> które &mdash;&nbsp;kiedy się wydały &mdash;&nbsp;zostały wyrównane: jego ciekawe wypowiedzi znajdziecie <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;igwat=1&#038;id=3504187">tu</a> i&nbsp;<a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;igwat=1&#038;id=3504196">tu,</a> ale polecam lekturę <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=3504140">całego wątku</a>, szczególnie <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;igwat=1&#038;id=3504171">dwóch pytań w&nbsp;nim zadanych:</a></p>
<blockquote><p>Pytanie jontszonce numer jeden.<br />
Prawda to, że pieniądze zbierane na portal przelewane były na&nbsp;konta osób nie&nbsp;związanych z&nbsp;portalem?</p>
<p>Pytanie jontszonce numer dwa.<br />
Prawda to, że gdy sprawa się rypła, osoba nie&nbsp;związana z&nbsp;portalem zapragnęła być z&nbsp;portalem związana w&nbsp;związku spożywczym ktoś musiał jej ustąpić miejsca?</p></blockquote>
<p>Dość ciekawie (choć niechlujnie) wypowiada się forumowiczka (chyba &mdash;&nbsp;u&nbsp;dzieci Frondy ciężko rozpoznać płeć) <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=3504941">Alien Life Form:</a></p>
<blockquote><p>wyjasnie w telegraficznym skrocie przebieg zdarzen, ale&nbsp;prosze nie&nbsp;pytajcie mnie o&nbsp;konkretne daty bo mi sie nie&nbsp;chce sprawdzac;</p>
<p>na jesieni 2009 albo wczesniej rozwinal sie konflikt poniedzy wlascicielem wydawnictwa Fronda a&nbsp;zarzadem Stowarzyszenia<br />
czyli pomiedzy Jezewskim a GG i TT;</p>
<p>pod koniec 2009 odplynelo troche pieniedzy (powiedzmy dwie&nbsp;dekady) z&nbsp;konta portalu na&nbsp;rzecz zarzadu Stowarzysznia;</p>
<p>w tym samym czasie miano zalozyc spolke &#8220;portal fronda&#8221; zeby odciac wlasciela pakietu kontrolnego wydawnictwa od&nbsp;portalu, zamiast odciac okazalo sie ze wlascicielem spolki &#8220;portal&#8221; jest wlasciciel wydawnictwa;<br />
przy czym caly czas portalem o&nbsp;domenie fronda.pl niby zawiaduje Stowarzyszenie;<br />
czym wlasciwie zajmuje sie spolka z&nbsp;o.o. &#8220;portal fronda&#8221; do&nbsp;dzisiaj nikomu nie wyjasniono;</p>
<p>przez pierwszy kwartal 2010 nadzorujacy portal czyli zespol pod&nbsp;kierwonictwem PTP malo kontaktuje sie albo&nbsp;nie&nbsp;za&nbsp;cieplo kontaktuje sie z&nbsp;zarzadem Stowarzyszenia Fronda bo nie&nbsp;jasnione zostaly sprawy przeplywow pieniedzy, zwlaszcza ze przynajmniej portal i&nbsp;stowarzyszenie obsluguje ta sama firma ksiegowa;</p>
<p>gdzies na przelomie kwartalow I i II panowie ze&nbsp;stowarzyszenia i&nbsp;portalu wyjasniaja sobie sprawy finansowe;<br />
nie&nbsp;ma wogoel mowy ze istnieje od&nbsp;grudnia 2009 jakas spolka nalezaca do&nbsp;wydawcy niby skloconego z&nbsp;stowarzyszeniem;</p>
<p>w kwietniu jak wiadomo zarzad stowarzyszenia podejmuje decyzje personalne, a&nbsp;dokladnie 30&nbsp;marca na&nbsp;spotkaniu z&nbsp;ludzmi z&nbsp;portalu podczas ktorego mialy byc omawiane inne sprawy a&nbsp;nie&nbsp;zmiany personalne;</p>
<p>tyle</p>
<p>nie wiemy jaka decyzje podjal PTP &#8211; czy przyjal stanowisko dyrektora zarzadzajacego czy&nbsp;nie;<br />
nie wiemy czy firma Gnyszki dalej wpiera portal i&nbsp;pracuje w&nbsp;celu pozyskania fundusy na&nbsp;dzialanie portalu;</p>
<p>dochodza sluchy ze GG ma przeorganizowac portal</p>
<p>i tyle<br />
reszta to piana</p></blockquote>
<p>Na marginesie: Maciek Gnyszka najwyraźniej odchodzi razem z&nbsp;Pałką. Niestety, jego blogasek <a href="http://maciejgnyszka.blogspot.com/">&bdquo;Co&nbsp;powie Gnyszka&rdquo;</a> aktualnie milczy; być&nbsp;może Maciek nie&nbsp;może znaleźć odpowiedniego cytatu z&nbsp;Josemarii Escrivy na&nbsp;tę&nbsp;okazję.</p>
<p>Wróćmy do pożegnania Pałki. Parę godzin później wszyskie jego kopie znikają z&nbsp;portalu, o&nbsp;czym Pałka z&nbsp;goryczą <a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=1544152050&#038;v=wall&#038;story_fbid=119665211402639">informuje na&nbsp;Facebooku,</a> zwanym we&nbsp;frondziarskiej nowomowie Pejsbukiem (jakiś czas później jego wpisy powracają na&nbsp;Frondę, widocznie nowa ekipa zrozumiała, że przesadziła z&nbsp;cenzurą). Z&nbsp;Internetu znika też Forum Frondy. Jest to przerwa techniczna, potrzebna na&nbsp;pozbawienie przywilejów obecnych adminów (zwykłych i&nbsp;tzw.&nbsp;społecznych). Nowym administratorem zostaje niejaka Marysia, <a href="http://www.facebook.com/#!/profile.php?id=100000646591268">nazywająca siebie w&nbsp;Facebookowym profilu Partyzantem Prawdy,</a> prowadzącym &bdquo;KRUCJATĘ MODLITWY ZA&nbsp;OSOBY ZAGROŻONE PRZEZ&nbsp;OKULTYZM, SEKTY I&nbsp;TOKSYCZNE PRAKTYKI NEW AGE&rdquo;. Po&nbsp;uruchomieniu forum Marysia na&nbsp;początek ponoć daje bana samej sobie, a&nbsp;później nie&nbsp;może zalogować się do&nbsp;konta administracyjnego, bo <a href="http://fronda.pl/admin_portalu/blog/od_nowego_administratora">&bdquo;jedną literkę wielka pisałam jako małą i&nbsp;miało prawo nie&nbsp;działać&rdquo;.</a> Wieczorem Tomasz Terlikowski <a href="http://fronda.pl/tomasz_terlikowski/blog/na_spokojnie_slow_kilka">publikuje na&nbsp;swoim blogu wpis,</a> w&nbsp;którym nic nie&nbsp;wyjaśnia, za&nbsp;to skarży się, jak&nbsp;źle został potraktowany przez&nbsp;wszystkich z&nbsp;wyjątkiem Grześka Górnego. Tak&nbsp;kończy się poniedziałek.</p>
<p>Wtorek to na Forum Frondy dzień pożegnań i&nbsp;umawiania się w&nbsp;nowych miejscach. </p>
<p>I&nbsp;to chyba cała historia &mdash;&nbsp;choć im&nbsp;więcej czytam, tym&nbsp;bardziej widzę, jak&nbsp;wiele jeszcze kryje się pod&nbsp;powierzchnią. Co się stało? Panie, a&nbsp;skąd ja mam wiedzieć?! Mogę się jedynie domyślać i&nbsp;zgadywać. Zgaduję więc, że SKF chciał zacieśnić więzy finansowe z&nbsp;portalem, a&nbsp;droga do&nbsp;owego zacieśnienia musiała wieść przez&nbsp;zwolnienie związanego ze&nbsp;spółką Fronda&nbsp;PL redaktora naczelnego i&nbsp;przetasowania w składzie zarządu samego Stowarzyszenia. Z&nbsp;dokumentów KRS i&nbsp;oficjalnych oświadczeń wynika, że w&nbsp;tym momencie duet Górny-Terlikowski i reprezentowane przez nich stowarzyszenie ma pełną władzę nad&nbsp;portalem. Jedyny haczyk to&nbsp;domena pozostająca własnością spółki Fronda&nbsp;PL, ale&nbsp;wpis w&nbsp;WHOIS nie&nbsp;przesądza sprawy. Może np.&nbsp;właściciele spółki mają kod authinfo, ale&nbsp;jedną literkę wielka pisały jako małą i&nbsp;nie&nbsp;zadziałało.</p>
<p>Na koniec drobna refleksja. Miałem okazję poznać osobiście niewielu publicystów prawicowych, ale ci, których poznałem, jeździli zdezelowanymi sztruclami i&nbsp;prosili żonę o&nbsp;pieniądze na&nbsp;jedną puszkę piwa. Nie&nbsp;piszę tego z&nbsp;pogardą, lecz z&nbsp;podziwem: ci&nbsp;ludzie chcą żyć z&nbsp;idei, która, powiedzmy, trawi ich dusze apokaliptycznym ogniem. Nie&nbsp;pójdą na&nbsp;etat jak&nbsp;żona, bo&nbsp;będą mieć mniej czasu na&nbsp;Sprawę. Jeśli walka o&nbsp;Sprawę nie&nbsp;przynosi kasy, trudno, będą biedować. Ich&nbsp;marzenie to&nbsp;sytuacja, w&nbsp;której wydawane przez&nbsp;nich ideowe czasopismo czy&nbsp;prowadzony przez&nbsp;nich portal poświęcony przyniesie dochodzik niewielki, ale&nbsp;wystarczający na&nbsp;zaspokojenie potrzeb bytowych swoich, kolegi, dwóch kolegów kolegi i&nbsp;niewielkiego zespołu redakcyjnego (zaspokoić na&nbsp;długie lata, ma się rozumieć, z&nbsp;dodatkowym uwzględnieniem wielodzietności ideowców). I&nbsp;kiedy już prawie osiągają to marzenie, kiedy pojawia się realna kasa, wtedy z&nbsp;naszymi ideowcami dzieje się czasem to, co&nbsp;z&nbsp;normalnymi ludźmi w&nbsp;układach biznesowych: na&nbsp;momencik wychodzą z&nbsp;nich wilki, następuje krótki pierdolnik o&nbsp;zdobycz, po&nbsp;czym jedna grupka zostaje z&nbsp;pogryzionym ochłapem, a&nbsp;druga odchodzi zakładać kolejne ideowe pisemko na&nbsp;rozruchu czy&nbsp;portal z&nbsp;widokami na&nbsp;przyszłość. I&nbsp;tak się to kręci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2010/05/25/lubu-dubu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3616</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdążyć przed WO</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/11/22/zdazyc-przed-wo/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/11/22/zdazyc-przed-wo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 16:46:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[salon24]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=2712</guid>
		<description><![CDATA[Utknąłem w pracach nad nową notką z&#160;serii &#8222;Jak pije się naftę&#8221; &#8212;&#160;nie&#160;mogę się zdecydować, czy&#160;jej bohater to sympatyczny pomyleniec, czy&#160;raczej groźny guru sekty. Proponuję więc dla&#160;odprężenia własnego i&#160;czytelników krótki newsik z&#160;rejonów dawno nie&#160;odwiedzanych. Bowiem w&#160;Salonie znowu teh&#160;drama. Czy to się nigdy nie skończy, d.k.n.?! Trzeba uczciwie przyznać, że tym razem strzału w&#160;stopę dokonali sami właściciele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Utknąłem w pracach nad nową notką z&nbsp;serii &bdquo;Jak pije się naftę&rdquo; &mdash;&nbsp;nie&nbsp;mogę się zdecydować, czy&nbsp;jej bohater to sympatyczny pomyleniec, czy&nbsp;raczej groźny guru sekty. Proponuję więc dla&nbsp;odprężenia własnego i&nbsp;czytelników krótki newsik z&nbsp;rejonów dawno nie&nbsp;odwiedzanych. Bowiem w&nbsp;Salonie znowu teh&nbsp;drama. </p>
<p>Czy to się nigdy nie skończy, d.k.n.?!</p>
<p>Trzeba uczciwie przyznać, że tym razem strzału w&nbsp;stopę dokonali sami właściciele Salonu24. Wprowadzili bowiem <a href="http://administracja.salon24.pl/139165,nowe-zasady">nowe&nbsp;zasady:</a> dość wycinania komentarzy czy&nbsp;notek przez&nbsp;administrację. Każdy pisze co&nbsp;chce, każdy autor zarządza komentarzami we&nbsp;własnym zakresie. Za&nbsp;to admini Salonu tworzą i&nbsp;aktualizują <a href="http://www.salon24.pl/nosg">czarną listę użytkowników,</a> których notki nie&nbsp;mogą trafić na&nbsp;Stronę Główną. Ale&nbsp;to&nbsp;nic, najlepsze będzie teraz: na&nbsp;Stronę Główną nie&nbsp;trafią również notki komentowane przez zbanowanych. Co&nbsp;to oznacza w&nbsp;praktyce? Każdy bloger, który chce, żeby jego teksty lądowały na&nbsp;Stronie Głównej, tym superfetyszu bywalców Salonu, musi podpisać elektroniczną lojalkę blokującą komentowanie na&nbsp;swoim blogu osobom z&nbsp;czarnej listy administracji. </p>
<p>Jeśli ktoś chce się liczyć w S24, musi bywać na&nbsp;Stronie Głównej. Janke z&nbsp;Krawczykiem wprowadzili więc rozwiązanie zaiste szatańskie. Zaprezentowali jednocześnie porażającą niekompetencję w&nbsp;rozeznaniu własnego targetu. </p>
<p>Jak łatwo mógł przewidzieć każdy, kto zamiast &bdquo;Salon&rdquo; mówi &bdquo;Psychiatryk&rdquo;, efekt takiego posunięcia wyglądał jak&nbsp;eksplozja granatu w&nbsp;toalecie przenośnej typu tojtoj. Natychmiast doszło do&nbsp;rozłamu i&nbsp;organizacji blogerów, którzy od&nbsp;tej&nbsp;chwili w&nbsp;Salonie już nigdy, ostatni raz, ich noga więcej&nbsp;itd. U&nbsp;Freemana jest dostępna <a href="http://zezem.salon24.pl/139473,ci-ktorzy-nie-podpisali-lojalki">stale aktualizowana lista buntowników</a>, a&nbsp;nasz <a href="http://crusader.salon24.pl/126581,lewicy-portret-wlasny-w-cytatach">kochany z&nbsp;wzajemnością</a> Pan&nbsp;<a href="http://blogdebart.pl/2008/08/21/wzorce-moralne-polskiej-prawicy/">Piramidka</a> zorganizował na&nbsp;jakimś zamorskim serwerze specjalną <a href="http://piwnica.tkm.cc/">alternatywną Stronę Główną,</a> zawierającą wyłącznie teksty niepokornych (na&nbsp;razie po&nbsp;kliknięciu w&nbsp;tytuł notki wraca się do&nbsp;Salonu &mdash;&nbsp;bunt&nbsp;buntem, ale&nbsp;własnej platformy blogerskiej w&nbsp;pięć minut się&nbsp;nie&nbsp;zrobi). Wystawiono do&nbsp;pobrania <a href="http://img4.imageshack.us/img4/3858/opornikz.jpg">zdjęcie opornika</a> do&nbsp;umieszczania na&nbsp;blogaskach uczestniczącym w&nbsp;akcji. Ułożono <a href="http://koteusz.salon24.pl/139313,confessio-moje-odejscie-w-trosce-o-dalsza-demokratyzacje-s24">piosenki</a> (&bdquo;Hej&nbsp;tam pod&nbsp;lasem coś&nbsp;błyszczy z&nbsp;dala, banda&nbsp;Glogerów Salon&nbsp;rozpala, bum&nbsp;stradi&nbsp;radi bum&nbsp;stradi&nbsp;radi, bum&nbsp;stradi&nbsp;radi u&nbsp;ha&nbsp;ha&rdquo;). Powstały <a href="http://cacy.files.wordpress.com/2009/11/wodzianna.jpg">solidarnościowe</a> <a href="http://img410.imageshack.us/img410/9482/piwnica.jpg">grafiki.</a> Buntownicy zaczęli <a href="http://wodzianna.salon24.pl/139499,zbiorowa-k-o-s-a#comment_1931849">rozmawiać szyfrem.</a> Padła propozycja <a href="http://zezem.salon24.pl/139781,a-moze-by-tak">dwutygodniowego strajku</a> (ostrzegawczego?). Natężenie histerii można śledzić na&nbsp;<a href="http://www.salon24.pl/category/12,salon24">stronie gromadzącej wpisy poświęcone Salonowi24.</a> Jak&nbsp;zwykle do&nbsp;zbuntowanych przyłączył Jacek Jarecki z&nbsp;małżonką.</p>
<p>Nie przyłączył za to Krzysztof Leski, bowiem to od&nbsp;niego zaczęła się cała historia. Otóż niejaki &bdquo;ekonomista grosik&rdquo; zasugerował Leskiemu, że ten <a href="http://krzysztofleski.salon24.pl/133749,tusk-rezygnuje-z-prezydentury#comment_1841855">&bdquo;łyka spermę&rdquo;.</a> Admini się wściekli i&nbsp;wymyślili szatański kaganiec. Leski <a href="http://krzysztofleski.salon24.pl/139220,komunikat-techniczny">nie&nbsp;wie jeszcze, czy&nbsp;pomysł blokady mu się podoba, czy&nbsp;nie.</a> Co&nbsp;prawda nie&nbsp;lubi cenzury, ale chamstwa nie&nbsp;zniesie, a&nbsp;poza&nbsp;tym zasady to zasady.</p>
<p>Teh drama. Teh drama!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/11/22/zdazyc-przed-wo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>110</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Operacja „Rzepa w chuście”</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/06/26/operacja-chusta-w-rzepie/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/06/26/operacja-chusta-w-rzepie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2009 22:35:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[homofobia]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>
		<category><![CDATA[terlikowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=2243</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętacie &#8222;Operację Chusta&#8221;, odcinkowe futurystyczne science fiction przedstawiające wyobrażenia Tomka Terlikowskiego, jak&#160;będzie wyglądał niebawem świat, jeśli&#160;ktoś nie&#160;powstrzyma oszalałych aborcyjnych pederastów przed&#160;sianiem laicyzacji na&#160;terenie totalitarnej Unii Europejskiej? Na&#160;pewno pamiętacie! Przywołuję tutaj tę&#160;epopeję o&#160;dzielnym księdzu spieprzającym z&#160;Warszawy do&#160;Afryki z&#160;chustą &#8222;nie&#160;ludzką ręką uczynioną&#8221; pod pachą, bo&#160;twierdzę, że nie&#160;zna Tomasza Terlikowskiego ten, kto&#160;nie&#160;zapozna się z&#160;jego odcinkową wyprawą na&#160;terytoria literatury [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętacie <a href="http://www.fronda.pl/tomasz_terlikowski/blog/operacja_chusta_12">&bdquo;Operację <em>Chusta</em>&rdquo;,</a> odcinkowe futurystyczne science fiction przedstawiające wyobrażenia Tomka Terlikowskiego, jak&nbsp;będzie wyglądał niebawem świat, jeśli&nbsp;ktoś nie&nbsp;powstrzyma oszalałych aborcyjnych pederastów przed&nbsp;sianiem laicyzacji na&nbsp;terenie totalitarnej Unii Europejskiej? Na&nbsp;pewno pamiętacie! Przywołuję tutaj tę&nbsp;epopeję o&nbsp;dzielnym księdzu spieprzającym z&nbsp;Warszawy do&nbsp;Afryki z&nbsp;chustą &bdquo;nie&nbsp;ludzką ręką uczynioną&rdquo; pod pachą, bo&nbsp;twierdzę, że nie&nbsp;zna Tomasza Terlikowskiego ten, kto&nbsp;nie&nbsp;zapozna się z&nbsp;jego odcinkową wyprawą na&nbsp;terytoria literatury pięknej. &bdquo;Operacja <em>Chusta</em>&rdquo; daje niezwykłą szansę zapuszczenia sępiego spojrzenia źrenic w&nbsp;duszę katolickiego publicysty, przyłapania go w&nbsp;momencie absolutnej szczerości. Oto&nbsp;jak&nbsp;mały Tomek postrzega świat, oto jego wykrzywiona, schizofreniczna rzeczywistość, której musi stawiać czoła co&nbsp;dzień. Z&nbsp;taką wiedzą łatwiej mi powstrzymać się przed&nbsp;wykrzykiwaniem wulgaryzmów podczas czytania &bdquo;poważnych&rdquo; artykułów Terlikowskiego drukowanych w&nbsp;prasie codziennej. Ot, choćby przy&nbsp;lekturze <a href="http://www.rp.pl/artykul/9157,324794.html">&bdquo;Rewolucji homoseksualnej&rdquo;</a> opublikowanej w&nbsp;Rzepie. Wystarczy po&nbsp;prostu pamiętać, że najwyraźniej redaktor Terlikowski nie&nbsp;kojarzy już, kiedy pisze kolejną część swojej powieści, a&nbsp;kiedy kleci artykuł do&nbsp;prasy. I&nbsp;już szklanka nie&nbsp;trzaska o&nbsp;ścianę.</p>
<p>Terlikowski zaczyna z grubej rury: jego zdaniem działacze gejowscy nie&nbsp;mają na celu wywalczenia równych praw. Chcą czegoś więcej:</p>
<blockquote><p>Analiza sposobu działania organizacji gejowskich i&nbsp;ich radykalizujących się postulatów musi prowadzić do&nbsp;wniosku, że celem jest zburzenie cywilizacji zachodniej zbudowanej na&nbsp;normach i&nbsp;wartościach judeochrześcijańskich, a&nbsp;także na&nbsp;pełnej akceptacji i&nbsp;ochronie rodziny.</p></blockquote>
<p>Bicie w takie dramatyczne dzwony nieodmiennie mnie fascynuje. Wychylam się z&nbsp;okna, nasłuchuję, a&nbsp;między świergot ptaszków i&nbsp;pokrzykiwania pijaczków wkrada się odległy grzmot: to&nbsp;pod&nbsp;ciosami pederastów rozpada się cywilizacja zachodnia. A&nbsp;dokładniej: taka cywilizacja, w&nbsp;jakiej chciałby żyć Terlikowski, nie&nbsp;mająca wiele wspólnego z&nbsp;rzeczywistą współczesną cywilizacją zachodnią, laicką i&nbsp;szanującą mniejszości. To&nbsp;pierwsze z&nbsp;wielu zderzeń świata urojonego z&nbsp;prawdziwym w&nbsp;tekście Terlikowskiego.</p>
<p>Nie wiadomo, w jaki sposób pan redaktor przeprowadził swoją analizę. Jej&nbsp;wynik dziwnym trafem zgadza się z&nbsp;hasłem głoszonym przez&nbsp;Terlikowskiego i&nbsp;&mdash;&nbsp;używając języka stosowanego w&nbsp;artykule &mdash;&nbsp;jego popleczników: pedały idą po&nbsp;wszystko, chcą rządzić normalnymi, tak&nbsp;nie&nbsp;może być, musimy się przed&nbsp;tym bronić. Walka o&nbsp;ochronę praw mniejszości jest w&nbsp;krzywym zwierciadle prozy Terlikowskiego przedstawiona jako&nbsp;próba przejęcia przez&nbsp;tę&nbsp;mniejszość władzy nad&nbsp;światem. W&nbsp;takiej pokracznej rzeczywistości okrzyk &bdquo;Żadnych praw dla&nbsp;sodomitów!&rdquo; nie&nbsp;jest wyrazem prymitywnej homofobii, tylko troski o&nbsp;przyszłość naszego wspólnego europejskiego domu.</p>
<p>Pierwszy krok rewolucji homoseksualnej to <strong>walka z&nbsp;językiem:</strong></p>
<blockquote><p>I wcale nie chodzi tu o zastąpienie mało sympatycznego słowa „pedał” czy&nbsp;bardziej fachowego określenia „pederasta” infantylnym terminem „gej” (angielskie słowo „gay” oznaczało wesołka), ale&nbsp;o&nbsp;wprowadzenie do&nbsp;debaty publicznej, a&nbsp;nawet do&nbsp;języka ludzi Kościoła terminu „orientacja seksualna”.</p></blockquote>
<p>Fachowe określenie &bdquo;pederasta&rdquo; akurat nie&nbsp;jest znaczeniowo równoważne z&nbsp;mało sympatycznym słowem &bdquo;pedał&rdquo;. Dużo lepiej pasuje termin &bdquo;sodomita&rdquo;, ale oczywiście nie&nbsp;każdy musi się orientować w&nbsp;zawiłościach definicyjnych. Nie&nbsp;można takiej orientacji wymagać zwłaszcza od&nbsp;osoby tęsknącej najwyraźniej za&nbsp;dawnymi dobrymi czasami, w&nbsp;których opóźnionych psychicznie dzielono fachowo &mdash;&nbsp;w&nbsp;zależności od&nbsp;stopnia upośledzenia &mdash;&nbsp;na&nbsp;debili, imbecyli i&nbsp;idiotów. Proste, jednoznaczne, nierozmydlone przez polityczną poprawność, odarte z&nbsp;szacunku terminy. Panie, komu to przeszkadzało, panie.</p>
<p>Drugi krok rewolucji homoseksualnej to <strong>zamknięcie ust niepokornym.</strong> Terlikowski zaczyna od&nbsp;postawienia tezy, że dowody naukowe przeczą hasłom pederastów:</p>
<blockquote><p>Takiego wniosku [o równości orientacji seksualnych] nie&nbsp;da się zaś&nbsp;oprzeć na&nbsp;wynikach nauk empirycznych. Z&nbsp;faktu bowiem, że relacje homoseksualne występują niekiedy w&nbsp;przyrodzie (czego dowodem ma&nbsp;być wielbiona przez&nbsp;gejowskich lobbystów para homoseksualnych pingwinów w&nbsp;niemieckim Bremerhaven) nijak nie&nbsp;wynika, że takie zachowanie jest normalne czy&nbsp;moralnie akceptowalne.</p></blockquote>
<p>Być może nie jestem na bieżąco z retoryką &bdquo;lobby homoseksualnego&rdquo;, ale wydaje mi się, że teksty o&nbsp;dupczących się pingwinach nie&nbsp;stanowią sztandarowego argumentu na&nbsp;rzecz równouprawnienia gejów. Ja&nbsp;jednak nie&nbsp;przeprowadzam &bdquo;analiz sposobu działania organizacji gejowskich i&nbsp;ich radykalizujących się postulatów&rdquo;. Ale&nbsp;ma pan rację, jedno nie&nbsp;wynika z&nbsp;drugiego! Pingwiny-geje nie&nbsp;mają wpływu na&nbsp;mój osąd etyczny. Ważny jest za&nbsp;to dla&nbsp;mnie fakt, że pewien niewielki procent ludzi, w&nbsp;zasadzie taki sam dla&nbsp;każdej społeczności czy&nbsp;kultury, rodzi się homoseksualistami. Według mojej wiedzy i&nbsp;wbrew nachalnej religianckiej propagandzie, ludzie ci nie&nbsp;wybierają swojej orientacji, nie&nbsp;szkodzą w&nbsp;żaden sposób społeczeństwu, uprawiają ze&nbsp;sobą seks za&nbsp;obopólną zgodą dorosłych partnerów, nie&nbsp;łamią prawa (chyba&nbsp;że jesteśmy w&nbsp;Iranie). Nie&nbsp;rozumiem więc, dlaczego mam ich uważać za&nbsp;osobników nienormalnych czy&nbsp;niemoralnych.</p>
<p>Jeśli już rozmawiamy o&nbsp;naukach empirycznych, badania psychologiczne dowodzą, że homoseksualiści nie&nbsp;różnią się zbytnio od&nbsp;heteroseksualistów. Owszem, częściej nadużywają alkoholu, chorują na&nbsp;depresję czy&nbsp;popełniają samobójstwa. Tak&nbsp;się&nbsp;składa, że są to typowe reakcje na&nbsp;wykluczenie z&nbsp;życia społecznego. Jedyne różnice między nimi a&nbsp;nami wynikają więc ze&nbsp;stygmatyzującej ich homofobii. Ponieważ te patologie nie&nbsp;są efektem homoseksualizmu, ale reakcji społeczeństwa na&nbsp;homoseksualizm, nie&nbsp;ma&nbsp;powodu, żeby traktować gejów jako&nbsp;ludzi chorych. Ale&nbsp;pan&nbsp;redaktor wie lepiej:</p>
<blockquote><p>Wymuszone na Amerykańskim Towarzystwie Psychiatrycznym czy&nbsp;Światowej Organizacji Zdrowia decyzje o&nbsp;wykreśleniu homoseksualizmu z&nbsp;listy chorób traktowane są jak&nbsp;objawienie, którego nikomu nie&nbsp;wolno podważać.</p></blockquote>
<p>Ech&#8230; Problem z wami, drodzy fundamentaliści, wynika z&nbsp;faktu, że naginacie rzeczywistość, aż&nbsp;ta jęczy niczym diakon od&nbsp;buttseksu. Miałem z&nbsp;tym gięciem ostatnio dużo uciechy, czytając wasze teksty o&nbsp;rocznicy &bdquo;sprawy Agaty&rdquo;. Za&nbsp;pytanie o&nbsp;jej obecność na&nbsp;pikiecie pod&nbsp;redakcją &bdquo;Gazety Wyborczej&rdquo; dostałem dożywotniego bana na&nbsp;portalu &bdquo;Fronda&rdquo;. Wy&nbsp;zaś, komentując jej zachowanie, ze&nbsp;smutnym niedowierzaniem w&nbsp;głosie stwierdzaliście, że&nbsp;na&nbsp;najnowszych zdjęciach w&nbsp;swoim fotoblogu &bdquo;zaczyna się nawet uśmiechać&rdquo;, a&nbsp;spotkana ostatnio przez&nbsp;księdza Podstawkę (głównego animatora <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/minal_rok_pamietamy_o_dziecku_agaty">Pierwszego Katolickiego Biegu Przełajowego Po&nbsp;Szpitalach Lublin-Warszawa-Gdańsk&nbsp;2008</a>) &bdquo;sprawiała wrażenie, jakby się&nbsp;nic się nie&nbsp;stało. I&nbsp;trudno jej się dziwić, po&nbsp;tym, co&nbsp;przeszła&rdquo;. Jakby się wam w&nbsp;głowach nie&nbsp;mogło pomieścić, że ona może normalnie funkcjonować, że nie&nbsp;żyje w&nbsp;permanentnej traumie. Tak&nbsp;samo najwyraźniej lepiej wiecie, co&nbsp;czuje Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, niż&nbsp;samo Towarzystwo (które zaprzecza istnieniu jakichkolwiek nacisków), a&nbsp;choć WHO usunęła homoseksualizm z&nbsp;listy chorób, bo&nbsp;nie&nbsp;mieścił się w&nbsp;definicji choroby, to przecież wam doskonale wiadomo, czyje naciski stały za&nbsp;tą decyzją.</p>
<blockquote><p>Psycholog, socjolog czy choćby polityk, który odważy się zasugerować, że homoseksualizm jest odstępstwem od&nbsp;normy, zostanie skazany na&nbsp;wieczną infamię, a&nbsp;próba zorganizowania z&nbsp;nim spotkania (o&nbsp;czym przekonali się w&nbsp;Polsce studenci z&nbsp;Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którzy chcieli się spotkać z&nbsp;doktorem Paulem Cameronem) kończy się nieodmiennie histerią i&nbsp;wzywaniem do&nbsp;zaangażowania policji czy&nbsp;prokuratury do&nbsp;walki z&nbsp;nienawiścią.</p></blockquote>
<p>Pan pozwoli, panie Tomku, że zwrócę się do&nbsp;pana bezpośrednio i&nbsp;powiem tak: po&nbsp;pierwsze, w&nbsp;Polsce psycholog, socjolog czy&nbsp;choćby polityk twierdzący, że homoseksualizm jest odstępstwem od&nbsp;normy, nie&nbsp;spotyka się z&nbsp;żadnym ostracyzmem &mdash;&nbsp;choć taki ostracyzm mu się należy. Niektórzy tacy politycy zostają ministrami. Po&nbsp;drugie, doktor Cameron, o&nbsp;czym obaj wiemy, nie&nbsp;jest naukowcem, tylko wściekłym chrześcijańskim homofobem, który dawniej chciał gejów eksterminować, a&nbsp;dziś zmądrzał i&nbsp;chce ich już tylko izolować od&nbsp;społeczeństwa. Takie poglądy wykraczają chyba poza&nbsp;&bdquo;sugerowanie, że homoseksualizm jest&nbsp;odstępstwem od&nbsp;normy&rdquo;, zgoda?</p>
<p>Dalej Terlikowski opowiada o&nbsp;Europie: wspomina o&nbsp;grantach naukowych przyznawanych wyłącznie na&nbsp;badania stawiające homoseksualizm w&nbsp;pozytywnym świetle (w&nbsp;jego świecie najwyraźniej wyniki badań da się przewidzieć przed&nbsp;ich przeprowadzeniem), wspomina francuskiego deputowanego skazanego na&nbsp;grzywnę za&nbsp;homofobiczne wystąpienie (rozbrajająco myląc przy&nbsp;tym jego narodowość i&nbsp;kwotę grzywny), żali się, że holenderski rząd już nie&nbsp;dotuje chrześcijańskich ośrodków &bdquo;leczących&rdquo; z&nbsp;homoseksualizmu &mdash;&nbsp;a&nbsp;na&nbsp;końcu wkracza w&nbsp;paszczę szaleństwa, opowiadając dyrdymały o&nbsp;&bdquo;oddziałach reedukacji z&nbsp;homofobii&rdquo;, na&nbsp;które trafia się ponoć za&nbsp;badania próbujące ustalić, czy&nbsp;można oduczyć człowieka zachowań homoseksualnych.</p>
<p>I to jest kolejna sprawa, która mnie u&nbsp;religijnych homofobów zadziwia. Panie Tomaszu, czy naprawdę tak&nbsp;trudno panu podstawić katolików zamiast homoseksualistów? Niech&nbsp;pan zamknie oczy i&nbsp;wyobrazi sobie świat, w&nbsp;którym amerykański dochtur-wariatuńcio jeździ po&nbsp;świecie i&nbsp;wspomagając się PowerPointową prezentacją opowiada studentom, że w&nbsp;wyniku pseudonaukowych analiz wyszło mu, że chrześcijanie częściej się upijają i&nbsp;gwałcą swoje koty. Niech&nbsp;pan wyobrazi sobie ośrodki leczące z&nbsp;katolicyzmu. Niech pan wyobrazi sobie świat, w&nbsp;którym katolicy są obywatelami drugiej kategorii. Oh&nbsp;wait. Pan już sobie to wyobraził i&nbsp;napisał &bdquo;Operację <em>Chusta</em>&rdquo;. Soraski.</p>
<p>Było już o wkroczeniu w paszczę szaleństwa? To zróbmy krok głębiej: geje chcą <strong>wymusić akceptację.</strong> Co&nbsp;tam akceptację:</p>
<blockquote><p>Oni chcą wymusić nie tylko milczenie, ale i&nbsp;pełną akceptację czy&nbsp;nawet zachwyt dla&nbsp;swojego stylu życia.</p></blockquote>
<p>Pierwsza wymieniona przez Terlikowskiego ofiara wymuszania zachwytu to pewien hiszpański sędzia:</p>
<blockquote><p>Hiszpański sędzia Fernando Ferrin Calamita za to, że odwlekał przyznanie parze homoseksualnej dziecka &mdash;&nbsp;czyli za&nbsp;„jawną homofobię”, jak&nbsp;orzekł sąd w&nbsp;Murcii &mdash;&nbsp;stracił prawo wykonywania zawodu na&nbsp;dwa lata. Nakazano mu też wypłacenie owej parze 6&nbsp;tysięcy euro zadośćuczynienia.</p></blockquote>
<p>O rany. To się dopiero dzieje w tej lewackiej Hiszpanii, generała Franco im chyba trzeba, żeby wlał narodowi trochę pasów na&nbsp;gołą pupę&#8230; Ale&nbsp;zaraz, zweryfikujmy tę ckliwą historię. Ów&nbsp;sędzia nie&nbsp;odwlekał przyznania parze lesbijek dziecka, tylko próbował odebrać jednej z&nbsp;nich prawa rodzicielskie, kazał odesłać jej&nbsp;dzieci do&nbsp;ojca, dopóki matka nie&nbsp;przestanie żyć w&nbsp;związku z&nbsp;kobietą, określił dzieci wychowywane przez&nbsp;lesbijki jako&nbsp;&bdquo;ludzkie świnki morskie&rdquo;, a&nbsp;na&nbsp;koniec <a href="http://www.freerepublic.com/focus/f-news/1871003/posts">cisnął bon&nbsp;mocikiem:</a></p>
<blockquote><p>Jest zrozumiałe, że uzależnienie [rodzica] od narkotyków, pedofilia, przynależność do&nbsp;sekty satanistycznej lub&nbsp;pozamałżeński romans heteroseksualny mają zły wpływ na&nbsp;dziecko i&nbsp;są powodem przekazania praw rodzicielskich [eks-małżonkowi]. To&nbsp;samo dotyczy homoseksualizmu. (&#8230;) Homoseksualna atmosfera wyrządza krzywdę nieletnim i&nbsp;poważnie zwiększa ryzyko, że i&nbsp;oni pójdą tą&nbsp;drogą&rdquo;.</p></blockquote>
<p>No faktycznie, panie Tomku, niezłe odwlekanie. A&nbsp;toście sobie męczennika znaleźli.</p>
<p>Następne akapity to standardowe opowieści o&nbsp;brytyjskiej opiece społecznej przekazującej dzieci pod&nbsp;opiekę homoseksualnym parom, wbrew woli ich&nbsp;rodziców, którzy woleliby heteroseksualnych chrześcijan zamiast straszliwych rozwiązłych pederastów. O&nbsp;podobnym przypadku już kiedyś pisałem, dalej twierdzę, że problemem jest raczej homofobia rodziców biologicznych niż&nbsp;homoseksualizm rodziców zastępczych. </p>
<p>Przeciwko homoseksualnej ofensywie staje samotnie Kościół. Dlatego geje <strong>profanują świętość.</strong> Kolejny kroczek w&nbsp;paszczę.</p>
<blockquote><p>Coraz częściej zdarzają się także prowokacyjne ataki na&nbsp;miejsca święte czy&nbsp;ważne dla&nbsp;chrześcijan symbole. Grupy działaczy homoseksualnych celowo profanują msze święte, przerywają kazania biskupów czy&nbsp;inspirują władze państwowe do&nbsp;potępiania Kościoła katolickiego.</p></blockquote>
<p>Czy słyszycie ten jęk? To rzeczywistość, naginana do&nbsp;tezy. Ale&nbsp;poczekajcie, Terlikowski pisze o&nbsp;pierwszych ofiarach w&nbsp;szeregach kościoła. Jeżeli chodzi o&nbsp;przemoc, wciąż niestety facetowi łatwiej dostać w&nbsp;mordę za&nbsp;trzymanie na&nbsp;ulicy ręki swojego chłopaka niż&nbsp;za&nbsp;krzyżyk na&nbsp;szyi. Geje za&nbsp;to przodują w&nbsp;piętnowaniu myślozbrodni:</p>
<blockquote><p>A czasem nawet wymuszają administracyjne zakazy głoszenia Ewangelii. Jak potrafią być skuteczni, przekonał się szwedzki pastor Ake Green, zielonoświątkowiec, którego skazano (wyrok ostatecznie uchylił Sąd Najwyższy) za&nbsp;przypominanie, co&nbsp;o&nbsp;aktach seksualnych między mężczyznami mówi Stary Testament.</p></blockquote>
<p>Blog de Bart supports Unicode characters, więc napiszę imię pastora poprawnie: Åke. Sięgnijmy do Wikipedii:</p>
<blockquote><p>20 lipca 2003 Åke Green wygłosił publicznie w mieście Borgholm na Olandii kazanie, w&nbsp;którym przedstawił interpretację tekstu z&nbsp;Biblii dotyczącą homoseksualizmu. Opatrzył ją komentarzem, w&nbsp;którym stwierdził, że akceptacja homoseksualizmu otwiera drogę do&nbsp;dewiacji takich jak&nbsp;pedofilia i&nbsp;zoofilia. Jego zdaniem &bdquo;Biblia jednoznacznie opisuje wszelkie zboczenia seksualne. Jest&nbsp;to&nbsp;rak na&nbsp;ciele społeczeństwa.&rdquo; Pastor ostrzegł, że uznanie perwersji za&nbsp;normę może zesłać na&nbsp;Szwecję gniew Boga i&nbsp;klęski żywiołowe na&nbsp;podobieństwo biblijnej Sodomy. Osoby o&nbsp;orientacji homoseksualnej nazwał &bdquo;zboczeńcami&rdquo; twierdząc, że nie&nbsp;mogą być jednocześnie chrześcijanami. Stwierdził też, że homoseksualność jest kwestią wolnego wyboru człowieka i&nbsp;nie&nbsp;jest uwarunkowana genetycznie. Zadeklarował także, że &bdquo;każdy może być wyswobodzony i&nbsp;uwolniony&rdquo;.</p></blockquote>
<p>Konkretny chrześcijański przekaz miłości bliźniego, pod&nbsp;którym, jak&nbsp;mi się zdaje, redaktor Terlikowski mógłby się spokojnie podpisać.</p>
<p>W pierwszej chwili artykuł Terlikowskiego wywołał we&nbsp;mnie bezradną agresję. Normalnie najchętniej wysadziłbym się w&nbsp;powietrze w&nbsp;redakcji Rzepy. Po&nbsp;chwili złości naszła mnie jednak refleksja (którą podzieliłem się ze&nbsp;społecznością BdB, a&nbsp;ta mnie za&nbsp;nią zjadła): strasznie jest żyć w&nbsp;takim urojeniu. Tekst ten pokazuje świat widziany przez&nbsp;człowieka stojącego na&nbsp;głowie, z&nbsp;krwią zalewającą mózg. Wszystko jest na&nbsp;odwrót: mniejszość domagająca się szacunku to&nbsp;agresorzy. Religijnie motywowani betonowi nienawistnicy to&nbsp;ostatni obrońcy cywilizacji. W&nbsp;tym świecie do&nbsp;góry nogami wiara jest notorycznie atakowana, kościoły profanowane, za&nbsp;to najwyraźniej nie&nbsp;bije się gejów. Terlikowski kończy dramatycznie:</p>
<blockquote><p>Czy rzeczywiście chcemy takiego świata?</p></blockquote>
<p>Ekhm, a może pan redaktor by się obrócił nogami w&nbsp;dół?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/06/26/operacja-chusta-w-rzepie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1646</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warto głosować</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/05/28/warto-glosowac/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/05/28/warto-glosowac/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 May 2009 13:08:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>
		<category><![CDATA[upr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=2114</guid>
		<description><![CDATA[7 czerwca wybory do Europarlamentu! Już marksistowscy blogerzy w&#160;swoich czarnych notatnikach zielonymi flamastrami weryfikują negatywnie przedstawicieli lewicowych partii. Prawica katolicka tymczasem na&#160;portalu poświęconym przepytuje swoich&#160;kandydatów. Pozwólcie, że przedstawię wam skrót odpowiedzi, w&#160;ramach akcji edukacyjnej &#8222;By&#160;inni nie&#160;musieli czytać&#8221;. Dobór ankietowanych nie&#160;pozostawia wątpliwości, że całe to odpytywanie to akcja propagandowa PiS &#8212;&#160;osobnicy z&#160;innych partii swoimi wypowiedziami fundują [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>7 czerwca wybory do Europarlamentu! Już marksistowscy blogerzy w&nbsp;swoich czarnych notatnikach zielonymi flamastrami weryfikują negatywnie przedstawicieli lewicowych partii. Prawica katolicka tymczasem <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/fronda_pl_pyta_kandydaci_odpowiadaja">na&nbsp;portalu poświęconym</a> przepytuje swoich&nbsp;kandydatów. Pozwólcie, że przedstawię wam skrót odpowiedzi, w&nbsp;ramach akcji edukacyjnej &bdquo;By&nbsp;inni nie&nbsp;musieli czytać&rdquo;.</p>
<p>Dobór ankietowanych nie&nbsp;pozostawia wątpliwości, że całe to odpytywanie to akcja propagandowa PiS &mdash;&nbsp;osobnicy z&nbsp;innych partii swoimi wypowiedziami fundują czytelnikowi solidnego <a href="http://images.google.pl/images?q=facepalm">facepalma;</a> na&nbsp;ich&nbsp;tle PiS-owcy wychodzą na&nbsp;ostoje zdrowego rozsądku i&nbsp;politycznej rozwagi. Już&nbsp;w&nbsp;pierwszym pytaniu &bdquo;Czy&nbsp;prezydent Lech Kaczyński powinien podpisać Traktat Lizboński?&rdquo; przedstawiciele PiS dyplomatycznie starają się wybrnąć z&nbsp;sytuacji, w&nbsp;której betonowe audytorium oczekuje od&nbsp;nich zaparcia się Okrągłej Głowy. Zaś&nbsp;np.&nbsp;Libertasowcy walą z&nbsp;cepa &mdash;&nbsp;Tomasz Sommer stwierdza:</p>
<blockquote><p>To zależy jakie są jego cele polityczne. Jeśli chce likwidacji Polski &mdash;&nbsp;to&nbsp;powinien podpisać. Jeśli jej zachowania &mdash;&nbsp;nie&nbsp;powinien. Ja&nbsp;jestem zwolennikiem prowadzenia polityki przez&nbsp;Polskę jako&nbsp;państwo, więc podpisanie traktatu przez&nbsp;prezydenta Kaczyńskiego uznałbym za&nbsp;zdradę, która dla&nbsp;mnie oznaczałaby zrzeczenie się przez&nbsp;niego funkcji prezydenta.</p></blockquote>
<p>BTW, Tomasz Sommer to najwyraźniej postać warta odrębnej notki, człowiek, który spowodował rozłam w&nbsp;UPR (czterech&nbsp;w&nbsp;jedną, dwóch w&nbsp;drugą?), dokonując wrogiego przejęcia partyjnego organu. Dawni towarzysze nazywają go teraz <a href="http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?f=4&#038;t=11870">&bdquo;Sodommer&rdquo;.</a></p>
<p>W gronie ankietowanych jest <a href="http://www.pilipiuk.hostil.pl/">Andrzej Pilipiuk,</a> autor SF, startujący z&nbsp;listy UPR. W&nbsp;kategorii prześmiewczej jego wypowiedzi zawodzą, prezentuje się bowiem jako&nbsp;człowiek pozostający przynajmniej w&nbsp;kontakcie radiowym z&nbsp;Ziemią. Nawet w&nbsp;odpowiedzi na&nbsp;pytanie, co&nbsp;zamierza zrobić jako&nbsp;europoseł dla&nbsp;obrony nienarodzonych dzieci, potencjalny przyszły europoseł Pilipiuk zachowuje zwięzłą powściągliwość:</p>
<blockquote><p>Co tylko będzie możliwe.</p></blockquote>
<p>No, nie jest to umiłowana przez Frondę mowa TAK&nbsp;TAK NIE&nbsp;NIE. To&nbsp;pytanie wymaga jednoznacznych deklaracji, a&nbsp;nie&nbsp;jakiegoś &bdquo;Jak&nbsp;się&nbsp;da, to&nbsp;zrobię, a&nbsp;jak&nbsp;nie, to&nbsp;nie&nbsp;zrobię&rdquo;. To&nbsp;jest pytanie do&nbsp;popisów oratorskich i&nbsp;tańców z&nbsp;przytupem. Oto&nbsp;Tomasz Sommer:</p>
<blockquote><p>Zamierzam jasno stawiać problem. Uważam, że zabijanie nienarodzonych dzieci to holokaust współczesnej Europy.</p></blockquote>
<p>Wtóruje mu dzielnie Witold Misiuda-Rewera z Prawicy Rzeczypospolitej, który co&nbsp;prawda opisuje problem językiem prawniczym (&bdquo;aksjologia cywilizacji rzymsko-łacińskiej&rdquo;), ale&nbsp;na&nbsp;końcu nie&nbsp;wytrzymuje i&nbsp;dodaje:</p>
<blockquote><p>PS. Zabijanie nienarodzonych jest jakby wciąż na&nbsp;nowo Jezusa krzyżowaniem. </p></blockquote>
<p>Największe łups robi Marcin Masny z Libertasu:</p>
<blockquote><p>Odmówiłem komunistom służby wojskowej, ale teraz zastanawiam się nad&nbsp;radykalnymi środkami.</p></blockquote>
<p>How convenient. Ja też odmówiłem komunistom służby wojskowej, ale&nbsp;dlatego, że uważałem ją za&nbsp;stratę czasu i&nbsp;zajęcie dla&nbsp;dresiarzy. No,&nbsp;ale jestem w&nbsp;komfortowej sytuacji, bo nie&nbsp;wycieram sobie buzi patriotycznymi frazesami i&nbsp;zaliczona służba wojskowa nie&nbsp;jest mi do&nbsp;niczego potrzebna. Co&nbsp;do&nbsp;drugiej części wypowiedzi: zastanawiam się, jak łączy się z&nbsp;pierwszą. Coś&nbsp;mi podpowiada, że chodzi o&nbsp;naukę strzelania, która mogłaby przydać się kandydatowi Masnemu w&nbsp;sporze z&nbsp;proczojserami, hm? Może kandydat Masny trafi tu kiedyś guglając własne nazwisko i&nbsp;rozwieje moje wątpliwości?</p>
<p>Marcina Masnego opiszę chyba we&nbsp;wspólnej notce z&nbsp;Sommerem, bo&nbsp;to&nbsp;kolejne ciekawe zjawisko. Na&nbsp;pytania o&nbsp;członkostwo Turcji i&nbsp;przyjęcie przez&nbsp;Polskę euro odpowiada bystrzackimi one-linerami:</p>
<blockquote><p>Pytanie do dupy. Unia się rozleci za chwilę.</p></blockquote>
<blockquote><p>Euro też się rozleci.</p></blockquote>
<p>Pytanie, po co się pchać do&nbsp;parlamentu upadającego znienawidzonego tyrana. Co&nbsp;będzie priorytetem Masnego w&nbsp;bunkrze brukselskiego Hitlera? Odpowiedź niesie kolejny one-liner:</p>
<blockquote><p>Praca ze wszystkimi i nad wszystkim.</p></blockquote>
<p>Ponieważ, wedle słów <a href="http://44.org.pl/2007/11/12/90-redakcji-frondy-zaklada-nowy-kwartalnik-44-czterdziesci-i-cztery/">komentatora Szofara z&nbsp;portalu 44.org.pl,</a> Fronda to&nbsp;instytucja &bdquo;międląca nieustannie aborcję i&nbsp;pedziów, plus wyznania nawróconych aborterek i&nbsp;tak&nbsp;w&nbsp;kółko macieju, do&nbsp;wyrzygania, walka z&nbsp;cywilizacją śmierci&rdquo;, w&nbsp;ankiecie nie&nbsp;mogło zabraknąć pytania o&nbsp;związki homoseksualne, a&nbsp;dokładniej &mdash;&nbsp;o&nbsp;uznawanie na&nbsp;terenie całej Unii praw małżeństw homoseksualnych zawartych w&nbsp;krajach Unii dopuszczających taką możliwość. Z&nbsp;satyrycznego punktu widzenia kandydaci zawiedli ponownie (zwłaszcza kandydat Pilipiuk, który w&nbsp;całej swojej wypowiedzi nie&nbsp;użył ani&nbsp;jednego nacechowanego emocjonalnie zwrotu). Wybił się jedynie (znowu!) kandydat Sommer (&bdquo;leczyć, a&nbsp;nie&nbsp;propagować&rdquo;) i&nbsp;kandydat Szczerski z&nbsp;PiS (&bdquo;zideologizowany wzorzec liberalno-emancypacyjno-lewicowy, obcy obyczajom i&nbsp;kulturze wielu narodów&rdquo;). Wąsaty Artur Zawisza jedzie emo o&nbsp;&bdquo;pożałowania godnym fakcie rejestracji związków jednopłciowych w&nbsp;niektórych krajach&rdquo;, ale&nbsp;c&#8217;mon, były naczelny &bdquo;Naszego Dziennika&rdquo; powinien być bardziej radykalny w&nbsp;buźce. Zaś&nbsp;wykładowca akademicki Witold Misiuda-Rewera najwyraźniej nie&nbsp;zrozumiał pytania, bo odpowiada:</p>
<blockquote><p>Zdecydowanie nie, jest to suwerenna decyzja każdego z&nbsp;państw, tak&nbsp;jak&nbsp;każdego człowieka. </p></blockquote>
<p>Uznanie prawa &bdquo;tzw.&rdquo; małżeństwa homoseksualnego na&nbsp;terenie danego państwa to&nbsp;&bdquo;suwerenna decyzja każdego człowieka&rdquo;?</p>
<p>W pytaniach o kwestie gospodarcze kandydaci albo nieciekawie kręcą, albo szpanują libertarianizmem (Masny chce podatku dochodowego 0%, Sommer żąda zniesienia większości podatków i&nbsp;postuluje rezygnację z&nbsp;państwowej emisji pieniądza). Rozkręcają się na&nbsp;powrót przy&nbsp;pytaniu o&nbsp;granice integracji europejskiej. Kandydat Pilipiuk bezlitośnie punktuje totalitaryzm:</p>
<blockquote><p>Odejście od koncepcji wspólnoty ojczyzn na rzecz budowy imperium europeum jest moim zdaniem fatalnym błędem. Za&nbsp;całkowicie niedopuszczalny uważam brak jasnych zapisów w&nbsp;przygotowywanych projektach konstytucji o&nbsp;swobodzie wystąpienia z&nbsp;UE. Przypomnę że taka możliwość zapisana była nawet w&nbsp;konstytucji ZSRR.</p></blockquote>
<p>Zaś kandydat Misiuda-Rewera, wykładowca akademicki, postanawia odpowiedzieć wierszem:</p>
<blockquote><p>Cywilizacyjne. Przyzwoitości również nie&nbsp;można przekraczać, ani&nbsp;tym&nbsp;bardziej granic prawdy. Relatywizm wartości nie&nbsp;może prowadzić do&nbsp;dekompozycji klarowności kolorów idei europejskich w&nbsp;kulturze chrześcijańskiej; by&nbsp;nie&nbsp;zamienić białego czy&nbsp;czarnego na&nbsp;krwawiący szary bez&nbsp;wyrazu i&nbsp;miłości.</p></blockquote>
<p>Po tej rozgrzewce czas na pytanie finałowe: &bdquo;Co będzie dla&nbsp;Pana/Pani priorytetem w&nbsp;działalności w&nbsp;Parlamencie Europejskim?&rdquo;. W&nbsp;zasadzie tylko kandydatka PiS Hanna Foltyn-Kubicka nie&nbsp;korzysta z&nbsp;ostatniej szansy, by błysnąć świętopieprznięciem, zamiast ostrych deklaracji fundując fundamentalistycznej frądziarskiej braci wykład o&nbsp;Gazociągu Północnym. Cała reszta w&nbsp;ostatnim słowie kręci oszołomskiego hołubca. Kandydat Pilipiuk!</p>
<blockquote><p>Zachowanie resztek suwerenności religijnej, światopoglądowej, politycznej i&nbsp;ekonomicznej naszego kraju.</p></blockquote>
<p>Kandydat Sommer!</p>
<blockquote><p>Walka z tamtejszą biurokracją oraz zahamowanie demoralizujących trendów społecznych sprzecznych z&nbsp;elementarną moralnością i&nbsp;uczciwością.</p></blockquote>
<p>Na wyróżnienie zasługują także: kandydat Szczerski z PiS, który chce bronić &bdquo;polskiej tradycji, obyczaju i&nbsp;kultury&rdquo;; kandydat Szymański (również z&nbsp;PiS), pragnący w&nbsp;Europarlamencie zająć się &bdquo;odpychaniem lewicowej agendy aborcyjnej i&nbsp;homoseksualnej poza&nbsp;nawias integracji&rdquo;; dotychczas mrukliwy kandydat UPR w&nbsp;Białymstoku Michał Wojciechowski, stawiający sobie za&nbsp;cel &bdquo;zwalczanie aborcji i&nbsp;eutanazji, obronę wolności gospodarczej (a&nbsp;więc zwalczanie biurokracji), przeciwdziałanie ograniczaniu suwerenności Polski&rdquo; oraz&nbsp;kandydat Zawisza, który zwyczajowo już będzie strzegł chrześcijańskiego dziedzictwa Europy i&nbsp;chronił prawa rodziny. Ale&nbsp;dyplom uznania dostaje ode&nbsp;mnie Marcin Motylewski z&nbsp;UPR, który z&nbsp;rozbrajającą szczerością wyznaje:</p>
<blockquote><p>Będę wykorzystywał każdą okazję, żeby potwierdzić poglądy wyrażone choćby w&nbsp;tej ankiecie, ale&nbsp;PE to&nbsp;organ w&nbsp;dużej mierze fasadowy, nie&nbsp;dający możliwości realizacji ambitnych planów. Dlatego np.&nbsp;planuję skupić się na&nbsp;wykorzystaniu nieformalnego wpływu związanego z&nbsp;funkcją europosła do&nbsp;załatwieniu dla&nbsp;rodzinnego miasta tylko&nbsp;jednej sprawy: rozbudowy infrastruktury kolejowej połączenia Kutno-Łódź, gdzie na&nbsp;odcinku Chociszew-Jedlicze Łódzkie jest tylko jeden tor, skutkiem czego pociągi muszą zatrzymywać się na&nbsp;co&nbsp;najmniej kilkanaście minut, aby&nbsp;przepuścić jadące z&nbsp;przeciwka. Podróż osobowym na&nbsp;odcinku 60&nbsp;km trwa 100&nbsp;minut, pospiesznym &mdash;&nbsp;70&nbsp;min.</p></blockquote>
<p>Urzekła mnie historia kandydata Motylewskiego, który wydaje pieniądze na&nbsp;kampanię i&nbsp;walczy o&nbsp;wejście do&nbsp;wrogiej brukselskiej jaskini lwa tylko po&nbsp;to, żeby skrócić o&nbsp;kilkanaście minut podróż pociągiem z&nbsp;Kutna do&nbsp;Łodzi. Oddałbym na&nbsp;niego swój głos, gdybym a)&nbsp;mieszkał w&nbsp;Łodzi, b)&nbsp;nie&nbsp;wiedział, że na&nbsp;forach Cywilizacji Życia trwa mobilizacja wyborcza, mająca zapewnić zwycięstwo jemu i&nbsp;jego ankietowanym kolegom i&nbsp;koleżankom. Powiadam wam, bracia i&nbsp;siostry, niech&nbsp;mobilizacja wyborcza stanie się też udziałem <a href="http://blogdebart.pl/2009/05/13/chrzescijanin-a-szczepienia/comment-page-6/#comment-40372">Cywilizacji Obustronnego WTF!</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/05/28/warto-glosowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>303</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chrześcijanin a szczepienia</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/05/13/chrzescijanin-a-szczepienia/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/05/13/chrzescijanin-a-szczepienia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 13:31:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Racjonalo]]></category>
		<category><![CDATA[Szef kuchni poleca...]]></category>
		<category><![CDATA[czary-mary]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[polio]]></category>
		<category><![CDATA[skchikps]]></category>
		<category><![CDATA[szczepionki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=2055</guid>
		<description><![CDATA[Gdybym miał ze wszystkich zdobyczy medycyny wybrać najbardziej widowiskowe, najbardziej czaderskie osiągnięcie, bez&#160;wahania wskazałbym na&#160;szczepionki. To zabawne: znałem nazwisko odkrywcy penicyliny, a&#160;kompletnie nie&#160;wiedziałem, kto pierwszy wpadł na&#160;pomysł podawania zarazków ludziom w&#160;celu uodpornienia ich na&#160;chorobę przez&#160;te zarazki wywoływaną. Ten&#160;ktoś nazywał się Edward Jenner i&#160;żył na&#160;przełomie XVIII&#160;i&#160;XIX&#160;wieku. Trudno mi o&#160;nim opowiadać bez&#160;hiphopowego zadęcia: otóż&#160;Edward Jenner, bracia i&#160;siostry, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdybym miał ze wszystkich zdobyczy medycyny wybrać najbardziej widowiskowe, najbardziej czaderskie osiągnięcie, bez&nbsp;wahania wskazałbym na&nbsp;szczepionki.</p>
<p>To zabawne: znałem nazwisko odkrywcy penicyliny, a&nbsp;kompletnie nie&nbsp;wiedziałem, kto pierwszy wpadł na&nbsp;pomysł podawania zarazków ludziom w&nbsp;celu uodpornienia ich na&nbsp;chorobę przez&nbsp;te zarazki wywoływaną. Ten&nbsp;ktoś nazywał się <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Edward_Jenner">Edward Jenner</a> i&nbsp;żył na&nbsp;przełomie XVIII&nbsp;i&nbsp;XIX&nbsp;wieku. Trudno mi o&nbsp;nim opowiadać bez&nbsp;hiphopowego zadęcia: otóż&nbsp;Edward Jenner, bracia i&nbsp;siostry, to dopiero był gość! Dochodziły go słuchy anegdotyczne, że <a href="http://www.lilyworld.com.au/images/2004/2004_09_milkmaid.jpg">dójki</a> nie&nbsp;zapadają na&nbsp;czarną ospę, a&nbsp;czarna ospa, ziomale, to&nbsp;nie&nbsp;ta&nbsp;sama ospa, od&nbsp;której macie swoje dzioby. Nie, czarna ospa to&nbsp;taka choroba, od&nbsp;której umierał co&nbsp;trzeci zarażony i&nbsp;która wybiła prawie wszystkich Inków. Jennerowi przyszło do&nbsp;głowy, że dójki nie&nbsp;chorują, bo&nbsp;od&nbsp;krów zarażają się łagodniejszą odmianą ospy, krowianką &mdash;&nbsp;i&nbsp;to je uodparnia.</p>
<p>Oczywiście historia nie jest tak prosta jak słowa hiphopowego szlagieru. Być może Jenner słyszał o&nbsp;<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Jesty">(wcale&nbsp;nie&nbsp;anonimowych)</a> farmerach, którzy podawali swoim rodzinom wirusy krowianki. Tak&nbsp;czy&nbsp;owak, to&nbsp;on jako&nbsp;pierwszy zdecydował się dokładniej przetestować całą&nbsp;sprawę i&nbsp;opublikować wyniki.</p>
<p>W 1796 r., tym samym roku, w którym Hahnemann opublikował pierwszą pracę o&nbsp;homeopatii, Jenner najpierw zaszczepił ośmioletniego chłopca wirusem krowianki, a&nbsp;po&nbsp;jakimś czasie &mdash;&nbsp;kiedy młodzianek przechorował bydlęcą zarazę &mdash;&nbsp;wprowadził do&nbsp;jego organizmu wirusy śmiertelnej czarnej ospy. W&nbsp;tym miejscu hiphopowcy i&nbsp;osoby o&nbsp;wysokim poczuciu sprawiedliwości społecznej powinny zakrzyknąć NOOOOO MENGELE WTF ARE U DOING!!1 Nie&nbsp;było ich jednak w&nbsp;pobliżu i&nbsp;nie&nbsp;niepokojony Jenner przeprowadził swój zbrodniczy eksperyment jeszcze na&nbsp;kilku chłopcach. I&nbsp;okazało się, że miał rację! Chłopcy nie&nbsp;pomarli (ani&nbsp;nawet nie&nbsp;zachorowali), Jenner nie&nbsp;zawisł na&nbsp;szubienicy, a&nbsp;ludzkość dostała do&nbsp;ręki broń przeciw chorobom. Hahnemann zaś&#8230; Cóż, powiedzmy, że odcisnął się trwale w&nbsp;wodzie.</p>
<p>Jak potężną bronią są szczepionki? To chyba jedyna medyczna strzelba z&nbsp;karbem na&nbsp;kolbie. Tylko w&nbsp;XX&nbsp;wieku czarna ospa zabiła, według różnych szacunków, od&nbsp;300 do&nbsp;500&nbsp;milionów ludzi. Dzięki szczepieniom udało się ją wyplenić do&nbsp;zera. Światowa Organizacja Zdrowia w&nbsp;1976&nbsp;r. ogłosiła oficjalnie jej&nbsp;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eradykacja">eradykację.</a> W&nbsp;1980&nbsp;r. wskutek błędu ludzkiego zachowane wirusy wydostały się z&nbsp;angielskiego laboratorium, zabijając jednego z&nbsp;pracowników. Ostatnią metaforyczną ofiarą była osoba odpowiedzialna za&nbsp;ów&nbsp;wyciek, która popełniła samobójstwo.</p>
<p>Czarna ospa to jedyna choroba, którą udało się wybić do&nbsp;cna. Ale jest jeszcze cała lista schorzeń, które właściwie żółkną już tylko w&nbsp;starych podręcznikach medycznych &mdash;&nbsp;na&nbsp;przykład tyfus plamisty czy&nbsp;okrutnie okaleczające polio. To&nbsp;ostatnie, czyli choroba Heinego-Medina, zostało już właściwie kompletnie wyeliminowane &mdash;&nbsp;dzięki ogólnoświatowej akcji szczepień liczba zachorowań spadła z&nbsp;350&nbsp;000 (1988&nbsp;r.) do&nbsp;kilkuset. Większość nowych zarażeń ma&nbsp;miejsce w&nbsp;północnej Nigerii, gdzie muzułmańscy duchowni ogłosili, że szczepionka przeciw polio to spisek amerykańskich imperialistów mający na&nbsp;celu pozbawienie Nigeryjek płodności i/lub&nbsp;zarażenie ich HIV.</p>
<p><a href="http://www.plognark.com/?q=node/10567"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/05/thestupiditburns_400.jpg" alt="thestupiditburns_400" title="thestupiditburns_400" width="400" height="455" class="aligncenter size-full wp-image-2054" /></a></p>
<p>Nie tylko mułłowie mają problem z zaakceptowaniem szczepionek. Już dwa lata po&nbsp;doświadczeniu Jennera w&nbsp;Bostonie powstało Stowarzyszenie Przeciwszczepieniowe, które uważało szczepienie za&nbsp;<a href="http://www.thehumanist.org/humanist/09_mar_apr/Granados.html">akt wbrew woli Bożej.</a> Oprócz grup religijnych, które z&nbsp;rozumianych zazwyczaj tylko przez&nbsp;siebie powodów protestują przeciw szczepieniom, szczepionek nie&nbsp;lubią też <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12559777">przedstawiciele medycyny alternatywnej,</a> niektórzy <a href="http://www.geocities.com/rnroy03570/">wolnościowi prawicowcy</a> <a href="http://www.reddit.com/r/Libertarian/comments/8fni4/as_a_libertarian_what_do_you_feel_is_the/">(&bdquo;szczepić dobrowolnie, izolować przymusowo&rdquo;)</a> oraz &mdash;&nbsp;o&nbsp;czym ostatnio głośno &mdash;&nbsp;rodzice autystycznych dzieci, którym wmówiono, że chorobę ich dzieci wywołała rtęć zawarta w&nbsp;szczepionce MMR (przeciwko odrze, śwince i&nbsp;różyczce). Rtęć kryła się w&nbsp;konserwancie o&nbsp;nazwie thimerosal.</p>
<p>Cała sprawa okazała się piramidalną bzdurą. Andrew Wakefield, badacz, który opublikował badania o&nbsp;powiązaniu MMR z&nbsp;autyzmem, okazał się mieć <a href="http://briandeer.com/mmr/lancet-deer-1.htm">nieczyste ręce,</a> a&nbsp;wyników jego badań nie&nbsp;udało się powtórzyć innym naukowcom (więcej możecie przeczytać <a href="http://migg.wordpress.com/2009/04/09/wielka-wojna-wakefielda/">u&nbsp;Migg).</a> Nie&nbsp;istnieje żaden teoretyczny model wpływu rtęci na&nbsp;powstawanie autyzmu, w&nbsp;dodatku w&nbsp;szczepionce znajdowało się jej bardzo mało (więcej znajdziecie w&nbsp;przeciętnej puszce z&nbsp;tuńczykiem). Jakby tego było mało, rtęć występowała w&nbsp;thimerosalu w&nbsp;postaci szybko wydalanego etylku rtęci, w&nbsp;odróżnieniu od&nbsp;obecnego w&nbsp;tuńczyku niebezpiecznego, kumulującego się w&nbsp;organizmie metylku rtęci &mdash;&nbsp;ale&nbsp;nawet ten&nbsp;groźniejszy związek nie&nbsp;powoduje autyzmu! </p>
<p>Ostateczny cios sensacji miał zadać fakt, że mimo&nbsp;iż od&nbsp;2001 r. żadna szczepionka <em>(EDIT:</em> oprócz niektórych przeciw grypie) nie&nbsp;zawiera thimerosalu, liczba nowo zdiagnozowanych przypadków autyzmu nie&nbsp;maleje. Niestety, sprawą zainteresowała się amerykańska SuperDrzyzga, czyli&nbsp;<a href="http://www.oprah.com/index">Oprah.</a> Postawiła na&nbsp;promowanie &bdquo;matki-wojowniczki&rdquo; Jenny McCarthy, której syn Evan jest autystykiem. Jenny święcie wierzy, że dostał autyzmu od&nbsp;szczepionki MMR &mdash;&nbsp;<a href="http://www.blisstree.com/autismvox/jenny-we-hardly-knew-ye/">opowiada o&nbsp;tym tak:</a></p>
<blockquote><p>Zaraz przed zastrzykiem powiedziałam lekarzowi: &bdquo;Mam złe przeczucia. To&nbsp;jest ta szczepionka od autyzmu, prawda?&rdquo;. A&nbsp;on na&nbsp;to: &bdquo;Co&nbsp;też pani wygaduje. To&nbsp;zdesperowane matki szukają winnych&rdquo; i&nbsp;na&nbsp;mnie jeszcze nakrzyczał, i&nbsp;pielęgniarka dała Evanowi zastrzyk. Pamiętam, jak&nbsp;myślałam &bdquo;Boże, mam&nbsp;nadzieję, że nic mu nie&nbsp;jest&rdquo;, a&nbsp;wkrótce potem bęc! &mdash;&nbsp;dusza uszła z&nbsp;jego ocząt.</p></blockquote>
<p>Opinia publiczna wsłuchuje się w głos Jenny McCarthy, bo to w&nbsp;końcu była modelka &bdquo;Playboya&rdquo; i&nbsp;obecna dziewczyna Jima Carreya. Wiarygodności dodaje jej informacja, że udało jej się wyleczyć syna z&nbsp;autyzmu za&nbsp;pomocą <a href="http://www.usmagazine.com/news/jenny-mccarthy-my-son-is-no-longer-autistic">diety</a> i&nbsp;<a href="http://www.starpulse.com/news/index.php/2007/09/27/jenny_mccarthy_i_cured_my_son_s_autism_">środków przeciwgrzybicznych</a> (za&nbsp;to należy się co&nbsp;najmniej Nobel, choć&nbsp;w&nbsp;tym przypadku odpowiedniejszy byłby raczej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nagroda_Templetona">Templeton).</a> Jeśli jeszcze nie&nbsp;jesteście przekonani, czy&nbsp;można wierzyć Jenny McCarthy <a href="http://hellsnewsstand.blogspot.com/2009/03/medical-wackaloon-monthly.html">(How&nbsp;&#8217;bout <em>these</em> credentials!),</a> dodam, że <a href="http://www.childrenofthenewearth.com/free.php?page=articles_free/mccarthy_jenny/article1">według jej własnych słów</a> jest ona <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzieci_Indygo">Mamą Indygo</a> (od&nbsp;koloru aury wytwarzanego przez&nbsp;czakrę trzeciego oka) a&nbsp;jej&nbsp;syn to <a href="http://www.starchild.co.za/what.html">Kryształowe Dziecko.</a> Kryształowe Dzieci poznaje się po&nbsp;tym, że bardzo późno zaczynają mówić &mdash;&nbsp;dzięki posiadanym silnym zdolnościom telepatycznym umiejętność mówienia jest im mało przydatna.</p>
<p>Bartu, powiecie, czemu nie zostawić głupków w spokoju? Niech się nie&nbsp;szczepią i&nbsp;niech chorują, co&nbsp;nam do&nbsp;tego? Bracia i&nbsp;siostry, powitajcie <strong>odporność grupową.</strong> Po&nbsp;angielsku nazywa się ją <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Herd_immunity">&bdquo;herd&nbsp;immunity&rdquo;,</a> czyli &bdquo;odporność stada&rdquo;, co&nbsp;jest nazwą więcej wyjaśniającą, lepiej zapadającą w&nbsp;pamięć i&nbsp;ogólnie fajniejszą. Ale&nbsp;trzymajmy się oficjalnej terminologii. Odporność grupowa to&nbsp;koncept dający się wyrazić kilkoma prostymi, eleganckimi <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mathematical_modelling_of_infectious_disease#The_mathematics_of_mass_vaccination">wzorami matematycznymi.</a> Mówi on, że po&nbsp;przekroczeniu pewnej proporcji osób zaszczepionych do&nbsp;niezaszczepionych społeczność staje się odporna na&nbsp;chorobę. Niezależnie od&nbsp;przekroczenia tego&nbsp;progu, im&nbsp;więcej zaszczepionych osobników, tym&nbsp;wolniej choroba się rozprzestrzenia.</p>
<p>Wyobraź sobie, że w&nbsp;łańcuchu kontaktów międzyludzkich między&nbsp;tobą a&nbsp;osobą chorą znajduje się dwoje ludzi-ogniw. Jakie są twoje szanse zarażenia, jeśli oboje są zaszczepieni? Jakie, jeśli tylko jedno z&nbsp;nich się zaszczepiło? Pamiętaj też, że szczepionka nie&nbsp;jest stuprocentowo skuteczna &mdash;&nbsp;nawet jeśli jesteś zaszczepiony, możesz zachorować. Może też zachorować twoje dziecko, które było jeszcze za&nbsp;małe na&nbsp;dane szczepienie. I&nbsp;właśnie z&nbsp;powodu problemu odporności grupowej możemy przyjąć hipotezę, że odpowiedniej wielkości ruch społeczny przeciw&nbsp;szczepionkom jest w&nbsp;stanie wywołać epidemię, w&nbsp;której zagrożeni będą wszyscy.</p>
<div id="attachment_2084" class="wp-caption aligncenter" style="width: 560px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/05/istock_000002802567small_2.jpg" alt="" title="istock_000002802567small_2" width="550" height="368" class="size-full wp-image-2084" /><p class="wp-caption-text">Zdjęcie ilustrujące artykuł w&nbsp;&bdquo;Polonia Christiana&rdquo;. Można je sobie kupić w&nbsp;Istockphoto.</p></div>
<p>Wierni dyskutanci i komentatorzy Blog de Bart wiedzą, że inspiracją do&nbsp;napisania tego tekstu był artykuł w&nbsp;&bdquo;Polonia Christiana&rdquo;, piśmie wydawanym przez&nbsp;skrajnie prawicowe Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im.&nbsp;Ks.&nbsp;Piotra Skargi. Zajawkę artykułu znalazłem w&nbsp;Internecie, żeby go jednak przeczytać w&nbsp;całości, musiałem zdecydować się na&nbsp;kupno drukowanej edycji magazynu. <a href="http://blogdebart.pl/2009/05/01/adieu-adsense/comment-page-2/#comment-39159">Po&nbsp;przetrawieniu sporej porcji dylematów moralnych</a> udałem się w&nbsp;końcu do&nbsp;Empiku. Bracia i&nbsp;siostry (zwłaszcza&nbsp;bracia), pewnie pamiętacie z&nbsp;lat młodości kupowanie świerszczyków w&nbsp;kiosku (that&#8217;s&nbsp;how we downloaded pron back then). Od&nbsp;tego czasu wiele się zmieniło &mdash;&nbsp;przede wszystkim w&nbsp;punktach sprzedaży prasy wprowadzono nieprzezroczyste torebki, w&nbsp;których można wygodnie ukryć inkryminujące czasopismo.</p>
<p>Tekst zatytułowany &bdquo;Szczepionki &mdash;&nbsp;dylemat rodzica&rdquo; napisała Bogna Białecka, z&nbsp;której blogaskowe towarzystwo miało nieco uciechy w&nbsp;związku z&nbsp;jej <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xJGWP4d6xqA">dramatycznymi opowieściami o&nbsp;dzieciach zamordowanych przez&nbsp;pigułkę antykoncepcyjną,</a> wygłaszanymi przez&nbsp;panią Bognę drżącym zakonniczym głosem. Autorka zapewnia, że nie&nbsp;chce nikogo odwodzić od&nbsp;szczepień, ale&nbsp;szczerze mówiąc, mnie ta deklaracja słabo przekonuje.</p>
<p>O co w ogóle chodzi? Otóż używane w&nbsp;szczepionkach zarazki, drobnoustroje, patogeny i&nbsp;inne złe ścierwa hodowane są przez&nbsp;Big&nbsp;Pharmę na&nbsp;ludzkich komórkach. Najlepiej nadają się do&nbsp;tego celu komórki z&nbsp;abortowanych płodów. Krwiożerczej maszynerii nie&nbsp;trzeba dostarczać wciąż nowych ofiar z&nbsp;nienarodzonych &mdash;&nbsp;linia komórek o&nbsp;nazwie WI-38 bazuje na&nbsp;tkance płucnej płodu spędzonego w&nbsp;1964&nbsp;r. w&nbsp;Szwecji. Białecka snuje przypuszczenia:</p>
<blockquote><p>(&#8230;) można przypuszczać, że matkę odpowiedniego &bdquo;materiału&rdquo; przekonywano do&nbsp;decyzji o&nbsp;aborcji argumentem, że &bdquo;produkty ciąży&rdquo; zostaną wykorzystane do&nbsp;ratowania życia ludzkiego.</p></blockquote>
<p>Aha, superzbrodnia z namawianiem! W&nbsp;rzeczywistości szwedzkie małżeństwo po&nbsp;prostu nie&nbsp;chciało mieć już więcej dzieci. Ale&nbsp;proste odpowiedzi nie&nbsp;zwiodą na&nbsp;relatywistyczne manowce sprawnej katoliczki, która w&nbsp;swoim artykule z&nbsp;używania szczepionek hodowanych na&nbsp;bazie ludzkich komórek wywodzi wymuszanie społecznej zgody na&nbsp;badania z&nbsp;użyciem komórek macierzystych oraz&nbsp;(&bdquo;to&nbsp;dopiero wierzchołek góry lodowej&rdquo;) na&nbsp;&bdquo;handel częściami abortowanych dzieci&rdquo;, a&nbsp;wszystko to okrasza przerażającą hipotezą:</p>
<blockquote><p>Taka jest logika współczesnej cywilizacji śmierci. Akceptując podstawowe zło &mdash;&nbsp;traktowanie poczętego dziecka jak&nbsp;przedmiotu czy&nbsp;wręcz towaru &mdash;&nbsp;otwieramy furtkę dalszemu uprzedmiotowianiu człowieka i&nbsp;usprawiedliwianiu eksperymentów kierujących nas z&nbsp;powrotem do&nbsp;praktyk medycznych Trzeciej Rzeszy.</p></blockquote>
<p>Śpieszę panią uspokoić, pani Bogno. To&nbsp;nie&nbsp;jest logika współczesnej cywilizacji śmierci. To&nbsp;powszechny wśród&nbsp;histerycznych religijnych prawicowców logiczny błąd równi pochyłej &mdash;&nbsp;dziś&nbsp;uśmiercamy Eluanę Englaro, jutro będziemy polować na&nbsp;emerytki pod&nbsp;kościołami. Tomasz Terlikowski pisze całe powieści odcinkowe oparte na&nbsp;tym błędnym rozumowaniu. Proponuję jakieś <a href="http://www.youtube.com/watch?v=6l5hcAky2R4">ćwiczenie energetyzujące,</a> może uda się pani przywrócić równowagę homeostazy po&nbsp;tym cywilizacyjnośmierciowym stresie.</p>
<p>Bogna Białecka nie jest jedyną chrześcijanką cicho płaczącą nad&nbsp;losem anonimowej bardzo małej Szwedki, która przecież mogłaby być trzecią wokalistką zespołu ABBA <a href="http://zapytaj.com.pl/Category/019,001/2,225528,Czy_znacie_dokladne_slowa_tej_piosenki.html">(&bdquo;dziś&nbsp;miałabym czterdzieści&nbsp;pięć&nbsp;lat, tyle&nbsp;co&nbsp;ty wtedy, mamo&#8230;&rdquo;).</a> Szukając materiału do&nbsp;tekstu, natrafiłem na&nbsp;mały internetowy <a href="http://www.cogforlife.org/fetalmartyrs.htm">ołtarzyk ku&nbsp;czci pomordowanych dawców tkanek.</a> Swoje&nbsp;stanowisko w&nbsp;sprawie złych szczepionek <a href="http://www.cogforlife.org/vaticanresponse.htm">zajął też Watykan.</a> Wyjątkowo pokrętne, nawet jak&nbsp;na&nbsp;Stolicę Apostolską: nie&nbsp;powinno się, ale&nbsp;można, jeśli nie&nbsp;ma alternatywy, a&nbsp;jak&nbsp;trzeba, to&nbsp;z&nbsp;pieśnią protestu na&nbsp;ustach. To&nbsp;nie&nbsp;in&nbsp;vitro, tylko&nbsp;szczepienia, tym&nbsp;razem cel uświęca środki, drodzy bracia w&nbsp;wierze.</p>
<p>Niestety, nie spiszę swoich przemyśleń z&nbsp;lektury całego numeru &bdquo;Polonia Christiana&rdquo;, przede&nbsp;wszystkim dlatego, że nie&nbsp;<a href="http://blogdebart.pl/2009/05/01/adieu-adsense/comment-page-2/#comment-39193">zamówiliście cudownych medalików, jak&nbsp;prosiłem.</a> Medaliki rozsyła ta&nbsp;sama organizacja, która wydaje &bdquo;Polonia Christiana&rdquo;, jeden medalik z&nbsp;wysyłką kosztuje ich dwa&nbsp;pięćdziesiąt, pismo kosztuje dwanaście złotych, w&nbsp;związku z&nbsp;tym wyłudzenie pięciu medalików równoważy grzech kupna jednego numeru pisma tych brzydkich homofobów. Powiem wam tylko, że na&nbsp;wewnętrznej stronie okładki, na&nbsp;zdjęciu z&nbsp;Marszu Życia na&nbsp;pierwszym planie klęczy nasz stary znajomy <a href="http://blogdebart.pl/2008/12/02/boj-sie-boga-bodakowski/">Janek Bodakowski</a> z&nbsp;własnoręcznie wykonanym kartonowym transparentem &bdquo;HOMOFOBIA JEST-OK&rdquo;. Ten&nbsp;to się wszędzie wciśnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/05/13/chrzescijanin-a-szczepienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1267</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowoczesny katolicyzm</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/04/04/nowoczesny-katolicyzm/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/04/04/nowoczesny-katolicyzm/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2009 23:37:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Racjonalo]]></category>
		<category><![CDATA[Szef kuchni poleca...]]></category>
		<category><![CDATA[czary-mary]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[homeopatia]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>
		<category><![CDATA[terlikowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1900</guid>
		<description><![CDATA[Raz na jakiś czas łapie mnie myśl będąca efektem mojego niskiego poczucia wartości własnej oraz&#160;wątpliwości co&#160;do&#160;słuszności swoich poglądów. A&#160; co, jeśli&#160;to&#160;Oni mają rację? Mówiąc &#8222;Oni&#8221;, mam na&#160;myśli nowoczesnych katolików. Mówiąc &#8222;nowocześni katolicy&#8221;, nie&#160;mam na&#160;myśli ani&#160;osób wierzących w&#160;Byt Wyższy cichaczem, bez&#160;ideologicznego zadęcia, ani&#160;księży z&#160;gitarami akustycznymi. Chodzi mi o&#160;chrześcijan nie&#160;bojących się brać udziału w&#160;debacie społecznej, wykorzystujących nowe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Raz na jakiś czas łapie mnie myśl będąca efektem mojego niskiego poczucia wartości własnej oraz&nbsp;wątpliwości co&nbsp;do&nbsp;słuszności swoich poglądów. A&nbsp; co, jeśli&nbsp;to&nbsp;<em>Oni</em> mają rację?</p>
<p>Mówiąc &bdquo;Oni&rdquo;, mam na&nbsp;myśli nowoczesnych katolików. Mówiąc &bdquo;nowocześni katolicy&rdquo;, nie&nbsp;mam na&nbsp;myśli ani&nbsp;osób wierzących w&nbsp;Byt Wyższy cichaczem, bez&nbsp;ideologicznego zadęcia, ani&nbsp;księży z&nbsp;gitarami akustycznymi. Chodzi mi o&nbsp;chrześcijan nie&nbsp;bojących się brać udziału w&nbsp;debacie społecznej, wykorzystujących nowe media, organizujących się w&nbsp;internetowe grupy nacisku. To&nbsp;w&nbsp;końcu światli ludzie, z&nbsp;tytułami naukowymi, własnymi pismami, portalami, firmami&nbsp;IT. Są&nbsp;bardzo pryncypialni, to&nbsp;fakt, ale&nbsp;może ta&nbsp;pryncypialność wynika z&nbsp;pozostającego poza&nbsp;moim zasięgiem poznawczym faktu, że lepiej rozumieją problemy dzisiejszego społeczeństwa? Może znaleźli takie miejsce przyłożenia dźwigni wiary, że w&nbsp;końcu ruszą z&nbsp;posad bryłę świata i&nbsp;znajdziemy się w&nbsp;lepszej rzeczywistości dzięki ich przenikliwości? Może faktycznie w&nbsp;czasach sensorycznego overkillu odpowiedzią na&nbsp;wszelkie bolączki ludzkości jest cisza i&nbsp;chłód bijący od&nbsp;kamiennej kościelnej posadzki, gdy się na&nbsp;niej krzyżem leży? Może dogmatyzm ratuje przed&nbsp;rozwodnieniem w&nbsp;relatywizmie i&nbsp;utratą tożsamości człowieczej?</p>
<p>Krótko mówiąc, nowocześni katolicy prezentują się na&nbsp;tyle mocno i&nbsp;przekonująco, że w&nbsp;swoje gorsze gorsze dni jestem skłonny im&nbsp;uwierzyć i&nbsp;porzucić swe ateistyczne błądzenie, a&nbsp;w&nbsp;gorsze lepsze &mdash;&nbsp;zastanawiać się nad&nbsp;jakąś możliwością porozumienia z&nbsp;tymi, było nie&nbsp;było, wartościowymi ludźmi. W&nbsp;końcu osoba głęboko wrośnięta w&nbsp;tradycjonalistyczne środowisko zapewniała mnie niedawno, że <a href="http://maciejgnyszka.blogspot.com/2009/01/20-i-2009-wtorek-bdy-atrybucji-wszdzie.html?showComment=1232485020000#c122635353327121521">stawia Ciechana, że gdybyśmy się spotkali, znaleźlibyśmy więcej punktów stycznych, niż się spodziewam.</a></p>
<p>I jak już prawie jestem przekonany, że dzieli nas tak&nbsp;niewiele, nowocześni katolicy zawsze odpalają jakiegoś smroda. Na&nbsp;przykład stosują swoje przekonania o&nbsp;świętości życia od&nbsp;najmniejszej komóreczki do&nbsp;wiadomości o&nbsp;<a href="http://fronda.pl/news/czytaj/szokujacy_wypadek_ktorego_nie_opisza_wielkie_media">katastrofie lotniczej w&nbsp;Montanie.</a> Zginęło w&nbsp;niej siedmioro dzieci, ale nie&nbsp;one są dla&nbsp;nowoczesnych katolików najważniejsze. Najważniejsze, że były to m.in.&nbsp;wnuki właściciela sieci klinik aborcyjnych, a&nbsp;samolot rozbił się na&nbsp;cmentarzu, na&nbsp;którym znajduje się pomniczek ku&nbsp;czci abortowanych płodów. Nowocześni katolicy twierdzą, że to znak od&nbsp;Boga.</p>
<p>Kiedy czytam takie historie, przypomina mi się natychmiast, że nowoczesny katolik nie&nbsp;różni się ode&nbsp;mnie tylko tym, co porabia w&nbsp;niedzielę rano. Nowoczesny katolik, jeśli katolikiem jest prawdziwym, żyje w&nbsp;świecie walki mocy piekielnych z&nbsp;mocami jasności, wojny, w&nbsp;której obie strony, choć nie&nbsp;z&nbsp;tego świata, manifestują się w&nbsp;realu. W&nbsp;pewnym sensie niedaleko mu więc do&nbsp;schizofrenika.</p>
<p>Dlaczego mam się tym przejmować? Jak&nbsp;wspomniałem, nowocześni katolicy mają ambicje kształtowania mojego świata. Włos mi się więc zjeżył podczas czytania ich wyznań zgromadzonych, ku mojej wygodzie, w&nbsp;jednym pasjonującym <a href="http://www.rp.pl/artykul/229586.html">reportażu Mai&nbsp;Narbutt w&nbsp;&bdquo;Rzeczypospolitej&rdquo;.</a> Nosi on tytuł &bdquo;Uzdrowiciele i&nbsp;demony&rdquo; i&nbsp;jest zupą już nieco zimną, bo&nbsp;grudniową, ale nie&nbsp;sposób przejść obok&nbsp;niego obojętnie. Pretekstem do&nbsp;jego napisania była wizyta w&nbsp;Polsce ugandyjskiego księdza-uzdrowiciela Johna Bashobory. W&nbsp;efekcie końcowym powstał zaś opis panopticum osobliwości. Postanowiłem przygotować z&nbsp;niego wypis, skupiając się na&nbsp;poszczególnych bohaterach i&nbsp;ich osobistych wierzeniach.</p>
<p>Zacznijmy od głównego bohatera. <strong>Ksiądz Bashobora</strong> wierzy, że jego&nbsp;ciocia podała jego&nbsp;tacie truciznę wywołującą AIDS.</p>
<p><strong>Anonimowy publicysta katolicki</strong> twierdzi, że ksiądz Bashobora wskrzesił dwudziestu siedmiu zmarłych. <em>Nie&nbsp;fair! Pani Maju, który to publicysta? Ja&nbsp;będę mówił imiona, a&nbsp;pani niech&nbsp;mrugnie, OK? Tomek? Grzesiek? Kambei Biedroneczka?</em></p>
<p><strong>Dominik Tarczyński,</strong> organizator polskich występów ks.&nbsp;Bashobory, prostuje, że wskrzeszeń było tylko dziesięć. Nie&nbsp;są odnotowane przez ichnią kurię, bo&nbsp;ks.&nbsp;Bashobora często dokonuje ich w&nbsp;pośpiechu. Jedzie z&nbsp;lekarzem na&nbsp;ważną konferencję, na&nbsp;drodze dwa ciała, lekarz potwierdza zgon, ks.&nbsp;Bashobora ich&nbsp;wskrzesza i&nbsp;pędzi dalej, nie&nbsp;ma czasu. Przy&nbsp;okazji: drogi czytelniku, jeśli płacisz abonament RTV (srsly?), dokładasz się do&nbsp;pensji Dominika Tarczyńskiego, od&nbsp;stycznia jest on bowiem dyrektorem <a href="http://wyborcza.pl/1,75478,6197609,od_demonow_i_wskrzeszen_do_tvp.html">kieleckiego ośrodka TVP.</a></p>
<p><div id="attachment_1914" class="wp-caption alignright" style="width: 170px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/04/invisiblestigmata.jpg" alt="" title="invisiblestigmata" width="160" height="240" class="size-full wp-image-1914" /><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>W czasie pracy w polonijnej radiostacji w&nbsp;Londynie Dominik Tarczyński poznał <strong>Hannę Gronkiewicz-Waltz.</strong> Byli razem na&nbsp;prywatnym spotkaniu uzdrowicielskim z&nbsp;Helen Quinlan. Pani Helen od&nbsp;ośmiu lat żywi się wyłącznie Eucharystią i&nbsp;prawie w&nbsp;ogóle nie&nbsp;śpi, bo&nbsp;noce spędza na&nbsp;modlitwie. Ma&nbsp;też ukryte stygmaty. Określenie &bdquo;ukryte&rdquo; nie&nbsp;ma podwójnego znaczenia, chodzi o&nbsp;stygmaty, których nie&nbsp;widać. A&nbsp;wy myśleliście, że <a href="http://wo.blox.pl/2008/12/Duch-Swiety-i-radiestezja.html">odgromniki radiestezyjne</a> to&nbsp;była jazda.<br />
&nbsp;</p>
<p><strong>Kościół katolicki</strong> wierzy tylko w cuda uznane przez&nbsp;siebie. Wskrzeszenia dokonane przez&nbsp;księdza Bashoborę nie&nbsp;mają certyfikatu, w&nbsp;odróżnieniu np.&nbsp;od&nbsp;wyników zakrojonego na&nbsp;szeroką skalę, wieloletniego eksperymentu mającego na&nbsp;celu potwierdzenie prawdziwości teorii wielkich liczb, prowadzonego w&nbsp;ośrodku naukowym w&nbsp;Lourdes. Autoryzacji nie&nbsp;uzyskały również podobne prace badawcze w&nbsp;Medjugorje. </p>
<p><strong>Tomasz Terlikowski,</strong> autor popularnych odcinkowych powieści przygodowych, przypomina wszystkim &bdquo;letnim&rdquo; katolikom, że choć mniej się o&nbsp;tym obecnie mówi, anioły czy&nbsp;cudowne uzdrowienia stanowią nadal naukę Kościoła.</p>
<blockquote><p>Sakrament, którego udziela się na&nbsp;łożu śmierci choremu, miał na&nbsp;celu uzdrawianie, a&nbsp;nie&nbsp;wyprawianie na&nbsp;tamten świat, jak skłonni jesteśmy uważać &mdash;&nbsp;przypomina Terlikowski. &mdash;&nbsp;Uzdrowicielska rola ostatniego sakramentu jest traktowana jako rzecz oczywista w&nbsp;Afryce.</p></blockquote>
<p>Terlikowski nie ufa homeopatii. Kiedyś podał środek homeopatyczny swojemu dziecku i&nbsp;&bdquo;wystąpiły dziwne objawy uboczne. Dziecko zachowywało się tak, jak dzieci się nie&nbsp;zachowują, i&nbsp;było to bardzo niepokojące&rdquo;. Możliwości humorystycznego rozwinięcia tego tekstu są oczywiście niezmierzone.</p>
<p>Obawy Terlikowskiego co do niekoszerności homeopatii potwierdza <strong>Robert Tekieli,</strong> dawny naczelny &bdquo;Brulionu&rdquo;, obecnie autor audycji radiowych i&nbsp;filmów przestrzegających przed&nbsp;demonicznym wpływem New&nbsp;Age. Uważa on, że potrząsanie mieszanką homeopatyczną to&nbsp;czynność magiczna, do&nbsp;tego zaklina się, że austriackie koncerny homeopatyczne zatrudniają spirytystów.</p>
<p>Tekieli z żoną chodzili kiedyś na spotkania grupy Gnosis, gromadzącej &bdquo;radiestetów, wróżbitów, magów Kahunów&rdquo;. Nie&nbsp;czuli się w&nbsp;niej dobrze przez&nbsp;&bdquo;wręcz fizycznie zło bijące od tych ludzi&rdquo;. Normalni ludzie przestaliby tam chodzić, jednak wiemy już, że reguły zdrowego rozsądku nie&nbsp;cieszą się przesadną popularnością wśród&nbsp;osób żarliwie wierzących. Żona Tekielego do&nbsp;obrony przed&nbsp;mrocznymi mocami grupy Gnosis założyła krzyżyk, który w&nbsp;wyniku walki ze&nbsp;złem w&nbsp;jedną noc poczerniał, a&nbsp;do&nbsp;tego się wygiął. O&nbsp;ironio, uważnie wietrzący wszędzie Szatana Tekieli jest współorganizatorem imprez masowych z&nbsp;udziałem księdza Bashobory.</p>
<p><strong>Paweł Milcarek,</strong> kumpel Marka Jurka, redaktor naczelny magazynu &bdquo;Christianitas&rdquo; i&nbsp;dyrektor II&nbsp;Programu Polskiego Radia (drogi czytelniku, jeśli płacisz abonament itd.) nie&nbsp;widzi nic&nbsp;złego w&nbsp;homeopatii, leczy nią swoje dzieci z&nbsp;kolki i&nbsp;najwyraźniej nie&nbsp;łapią one takiej jazdy, jaka była udziałem dziecka Terlikowskiego. Co&nbsp;więcej, Milcarek postuluje, że to osoby zwalczające homeopatię mogą działać z&nbsp;szatańskiego podpuszczenia. Najwyraźniej Milcarkowi namącił w&nbsp;głowie papież Benedykt&nbsp;XVI, który jedzie na&nbsp;Oscilococcinum (homeopatycznym leku z&nbsp;kaczki) i&nbsp;nie&nbsp;wygląda na&nbsp;wysłannika piekieł. <a href="http://moronail.net/?pic=341">Khm.</a> <a href="http://moronail.net/?pic=278">Khm</a> <a href="http://moronail.net/?pic=5">khm</a> <a href="http://moronail.net/?pic=515">khm.</a></p>
<p><strong>Grzegorz Górny,</strong> redaktor naczelny &bdquo;Frondy&rdquo;, twierdzi, że słynny bioenergoterapeuta Kaszpirowski nie&nbsp;dał się ochrzcić, bo straciłby wtedy swoją moc. Na&nbsp;marginesie: w&nbsp;innym artykule wyczytałem, że Grzegorz Górny ma w&nbsp;niebie wymyślonego synka Serafinka, który załatwia mu lukratywne kontrakty w&nbsp;telewizji. Osoby, którym takie rzeczy we&nbsp;łbie się nie&nbsp;mieszczą, zapraszam do lektury <a href="http://www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&#038;cr=2&#038;kolej=0&#038;art=1128497609&#038;dzi=1104764436&#038;katg=">&bdquo;Gościa Niedzielnego&rdquo;.</a></p>
<p>Na tle tego kłębowiska emerytowany arcybiskup <strong>Bolesław Pylak</strong> jawi się jako sympatyczny staruszek-poczciwina. Pasją księdza arcybiskupa jest wahadełko. Potrafi nim diagnozować ludzi przez&nbsp;telefon, czasem pomagało mu też w&nbsp;posłudze kapłańskiej:</p>
<blockquote><p>Poproszono mnie, żebym udzielił bierzmowania chłopcu częściowo sparaliżowanemu. Odwiedziłem go w&nbsp;domu i&nbsp;oczywiście okazało się, że jego łóżko stoi w&nbsp;fatalnym miejscu siatki geopatycznej, a&nbsp;materac promieniuje szkodliwie, bo jest z&nbsp;gąbki.</p></blockquote>
<p>Ciekawe, na jakim materacu sypia Tekieli.</p>
<p><em>Fot. niewidzialnych stygmatów: <a href="http://www.flickr.com/photos/pressthebuttononthetop/302263855/">littledan77</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/04/04/nowoczesny-katolicyzm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>724</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozbierzmy sobie niusa</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/03/25/rozbierzmy-sobie-niusa/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/03/25/rozbierzmy-sobie-niusa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 23:56:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Racjonalo]]></category>
		<category><![CDATA[in vitro]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[skchikps]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1871</guid>
		<description><![CDATA[Zostałem fanboyem. Bywają tacy znajomi, którzy w rozmowie muszą w jakiś sposób nawiązać do swojego ulubionego filmu, książki czy zespołu. Mój serdeczny przyjaciel z&#160;liceum odpowiedzi na&#160;większość stawianych przez&#160;życie pytań znajdował w&#160;tekstach The&#160;Beatles; ponoć wiele osób używa do&#160;podobnych celów Biblii albo&#160;przygód kapitana Planety. Komentatorzy uczestniczący w&#160;długaśnej dyskusji pod&#160;poprzednim wpisem wiedzą już, że mnie trafiła książka Bena [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zostałem <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Fanboy">fanboyem.</a></p>
<p>Bywają tacy znajomi, którzy w rozmowie muszą w jakiś sposób nawiązać do swojego ulubionego filmu, książki czy zespołu. Mój serdeczny przyjaciel z&nbsp;liceum odpowiedzi na&nbsp;większość stawianych przez&nbsp;życie pytań znajdował w&nbsp;tekstach The&nbsp;Beatles; ponoć wiele osób używa do&nbsp;podobnych celów Biblii albo&nbsp;przygód kapitana Planety. Komentatorzy uczestniczący w&nbsp;długaśnej dyskusji pod&nbsp;poprzednim wpisem wiedzą już, że mnie trafiła książka Bena Goldacre&#8217;a <a href="http://www.amazon.co.uk/Bad-Science-Ben-Goldacre/dp/0007240198/ref=sr_1_1?ie=UTF8&#038;s=books&#038;qid=1237924312&#038;sr=8-1">&bdquo;Bad&nbsp;Science&rdquo;,</a> na&nbsp;którą zacząłem się powoływać w&nbsp;co&nbsp;drugiej swojej wypowiedzi. Link prowadzi do&nbsp;angielskiego wydania, polskiego niestety nie&nbsp;ma. Wielka szkoda, bo&nbsp;&bdquo;Bad&nbsp;Science&rdquo; to&nbsp;świetna rzecz. Goldacre w&nbsp;przystępny sposób opowiada o&nbsp;badaniach naukowych, ich metodologii, statystycznej analizie wyników i&nbsp;wnioskach z&nbsp;nich płynących. Pokazuje też, jak wyniki badań są fałszowane lub&nbsp;przeinaczane (świadomie albo&nbsp;nieświadomie) &mdash;&nbsp;a&nbsp;wyniki fałszują lub&nbsp;przeinaczają wszyscy. Sami badacze, zatrudniające ich firmy (i&nbsp;te od&nbsp;medycyny alternatywnej, i&nbsp;te od&nbsp;konwencjonalnej farmacji), a&nbsp;na&nbsp;końcu, za&nbsp;to najpotężniej, media. Przeinaczanie nie&nbsp;musi polegać na&nbsp;faktycznej zmianie wyników; wystarczy wybrać do&nbsp;prezentacji dane o&nbsp;najdramatyczniejszym wydźwięku. </p>
<p>I&nbsp;takim medialnym doniesieniem o&nbsp;ważnych badaniach się dziś zajmiemy. Wybierzmy jakieś poważne medium, a&nbsp;najlepiej trzy. Co&nbsp;powiecie na&nbsp;<a href="http://www.piotrskarga.pl/ps,3302,2,0,1,I,informacje.html">piotrskarga.pl</a> przepisujące z&nbsp;<a href="http://www.lifesitenews.com/ldn/2009/mar/09032310.html">LifeSiteNews</a> przepisującego z&nbsp;<a href="http://www.dailymail.co.uk/news/article-1163580/IVF-babies-health-alert-Test-tube-children-30-cent-likely-defects-warns-watchdog.html">&bdquo;Daily Mail&rdquo;?</a></p>
<blockquote><p><strong>Dzieci poczęte in vitro są o&nbsp;30&nbsp;proc.&nbsp;bardziej zagrożone wadami genetycznymi</strong></p>
<p>Brytyjski Urząd ds. Płodności i Embriologii (HEFA) ostrzega potencjalnych rodziców, którzy chcą skorzystać z&nbsp;metody zapłodnienia poza&nbsp;ustrojem kobiety, że poczęte w&nbsp;ten sposób dzieci są o&nbsp;30&nbsp;proc.&nbsp;bardziej narażone na&nbsp;wystąpienie wad genetycznych &mdash;&nbsp;donosi portal LifeSiteNews.com.</p></blockquote>
<p>Jejku, ileż tu głupotek! Po pierwsze, nie&nbsp;HEFA, ale&nbsp;HFEA &mdash;&nbsp;ejże, nie&nbsp;czepiam się literówki, tę&nbsp;pisownię piotrskarga.pl zastosuje jeszcze raz w&nbsp;pozostałej części wiadomości. Po&nbsp;drugie, nie&nbsp;wady genetyczne, ale wady wrodzone. Różnica niewielka, ale&nbsp;zabawna. Wszystkie wady genetyczne są wrodzone, ale do&nbsp;wad wrodzonych zaliczają się również schorzenia powstałe w&nbsp;życiu płodowym czy&nbsp;wskutek uszkodzenia chromosomów. Wady genetyczne nie&nbsp;zależą od&nbsp;metody zapłodnienia, ale od&nbsp;materiału genetycznego tatusia i&nbsp;mamusi, przykładny katolik mógłby więc na&nbsp;podstawie tego&nbsp;niusa wysnuć wniosek, że po&nbsp;in&nbsp;vitro sięgają osoby ułomne nie&nbsp;tylko duchowo, ale i&nbsp;cieleśnie. O&nbsp;ile przykładny katolik wierzy w&nbsp;istnienie genów.</p>
<p>Po trzecie i najważniejsze, te 30% to&nbsp;lekka manipulacja. Na&nbsp;tyle powszechna w&nbsp;dzisiejszych mediach, że trudno obwiniać nasz&nbsp;szacowny angielsko-amerykańsko-polski łańcuch ciasnych serc o&nbsp;jakieś specjalne wyróżnianie się na&nbsp;tle konkurencji. O&nbsp;30% wzrasta ryzyko względne. Na&nbsp;czym polega i&nbsp;dlaczego jest bardziej medialne od&nbsp;ryzyka absolutnego?</p>
<p>Upraszczając, ryzyko względne pokazuje siłę związku między skutkiem a&nbsp;przyczyną, ryzyko absolutne &mdash;&nbsp;skalę problemu. Ryzyko względne mówi, że palący mają (mniej&nbsp;więcej) dwudziestokrotnie większą szansę zachorowania na&nbsp;raka płuc niż&nbsp;niepalący. Ryzyko absolutne mówi, że szanse zachorowania palacza na&nbsp;raka płuc wynoszą (bardzo, bardzo mniej&nbsp;więcej) nie&nbsp;więcej niż&nbsp;kilka procent.</p>
<p>Prześledźmy różnicę na&nbsp;naszym niusie:</p>
<p>W Europie dwoje dzieci na sto rodzi się z&nbsp;jakąś wadą wrodzoną. Niektóre badania <em>sugerują,</em> że w&nbsp;grupie dzieci poczętych dzięki in&nbsp;vitro ten odsetek wynosi 2,6%. Względne ryzyko wystąpienia wady wrodzonej u&nbsp;dziecka z&nbsp;in&nbsp;vitro wzrasta więc, łolaboga, o&nbsp;30%. Ale&nbsp;jednocześnie ryzyko absolutne wzrasta tylko, uff, o&nbsp;0,6 punktu procentowego. Umysł ludzki lepiej od&nbsp;procentów ogarnia liczby naturalne, więc wygodniej nam będzie przyswoić następującą informację: <strong>na&nbsp;dwieście &bdquo;zwykłych&rdquo; dzieci wady wrodzone będzie miało cztery z&nbsp;nich, na&nbsp;dwieście dzieci &bdquo;z&nbsp;próbówki&rdquo; &mdash;&nbsp;pięć.</strong> HFEA oczywiście zdaje sobie z&nbsp;tego sprawę i&nbsp;<a href="http://www.hfea.gov.uk/en/1804.html">przeprasza za&nbsp;zamieszanie,</a> dodając przy&nbsp;tym, że przyczyna tej&nbsp;różnicy nie&nbsp;została wcale wyjaśniona. Trzeba pamiętać, że po&nbsp;in&nbsp;vitro sięgają pary bezpłodne, bezpłodność zazwyczaj ma jakieś podłoże zdrowotne, które &mdash;&nbsp;zwłaszcza jeśli występuje u&nbsp;matki &mdash;&nbsp;może mieć wpływ na&nbsp;zdrowie dziecka. Czasami jest to&nbsp;też kwestia wieku. Oczywiście nigdy nie&nbsp;można wykluczyć, że to Szatan miesza w&nbsp;zlewkach.</p>
<p>Nasz nius właśnie przestał być niusem, prześledźmy go jednak dla&nbsp;porządku do&nbsp;końca.</p>
<blockquote><p>Chociaż specjalne raporty na&nbsp;ten temat były gotowe już w&nbsp;2003 r. to jednak urząd podległy rządowi dopiero teraz zdecydował się na&nbsp;wydanie ostrzeżenia w&nbsp;tej sprawie. Kilka dni temu HEFA poinformował, że rodziców chcących skorzystać z&nbsp;metody in&nbsp;vitro powinno się uprzedzić o&nbsp;zwiększonym ryzyku wystąpienia zaburzeń genetycznych u&nbsp;dzieci. Przedstawiciele urzędu podkreślili, że nie&nbsp;są jeszcze znane i&nbsp;zbadane wszystkie przypadki podwyższonego ryzyka i&nbsp;w&nbsp;związku z&nbsp;tym konieczne jest prowadzenie dalszych badań w&nbsp;tym zakresie.</p></blockquote>
<p>Tu mamy dwie małe przekrętki lingwistyczne, niezwiązane z&nbsp;analizą danych. Na&nbsp;pewno wynikają z&nbsp;entuzjazmu i&nbsp;pośpiechu w&nbsp;głoszeniu Dobrej Nowiny, gdzieżbym podejrzewał redaktorów portalu o&nbsp;złą wolę! Dramatycznie brzmiące zdanie o&nbsp;raportach z&nbsp;2003&nbsp;r. sugeruje, że HFEA wiedziała o&nbsp;wszystkim od&nbsp;sześciu lat, ale trzymała buźkę w&nbsp;wiaderku. To&nbsp;samo zdanie na&nbsp;LifeSiteNews brzmi tak:</p>
<blockquote><p>Doniesienia o większej ilości wad wrodzonych u&nbsp;dzieci z&nbsp;próbówki pojawiały się w&nbsp;mediach co&nbsp;najmniej od&nbsp;2003&nbsp;r., jednak dopiero teraz HFEA wydała ostrzeżenie na&nbsp;ten temat.</p></blockquote>
<p>Z kolei ostatnie zdanie &mdash;&nbsp;uprzedźcie mnie, jeśli popadam w&nbsp;paranoję &mdash;&nbsp;ostrzega, że to dopiero początek, bo&nbsp;nie&nbsp;wszystkie przypadki podwyższonego ryzyka już poznano i&nbsp;zbadano. To&nbsp;dopiero początek! LifeSiteNews, choć&nbsp;to amerykański odpowiednik portalu piotrskarga.pl, jest nieco spokojniejsze:</p>
<blockquote><p>HFEA oświadczyło, że rodziców winno się informować o&nbsp;zagrożeniach związanych z&nbsp;in&nbsp;vitro, ale położyło nacisk na&nbsp;fakt, że nie&nbsp;wszystkie zagrożenia są w&nbsp;pełni zrozumiane i&nbsp;zachodzi potrzeba dalszych badań.</p></blockquote>
<p>Taki sam tekst znajdziemy zresztą w&nbsp;&bdquo;Daily&nbsp;Mail&rdquo;. Co&nbsp;ciekawe, <a href="http://www.hfea.gov.uk/docs/2009-01-27_SCAG_paper_-_birth_defects_in_children_conceived_using_assisted_reproductive_technologies.pdf">w&nbsp;źródle tych wszystkich rewelacji</a> takie słowa w&nbsp;ogóle nie&nbsp;padają (jest&nbsp;za&nbsp;to mowa o&nbsp;tym, że badania objęły małą liczbę dzieci &mdash;&nbsp;więcej na&nbsp;ten&nbsp;temat za&nbsp;chwilę). Późniejsze oświadczenie HFEA mówi wręcz, że &bdquo;dzisiejszy stan wiedzy nie&nbsp;pozwala stwierdzić z&nbsp;absolutną pewnością, że ów&nbsp;wzrost ryzyka jest powodowany zapłodnieniem pozaustrojowym&rdquo;.</p>
<p>Jedźmy dalej z tekstem Skargi:</p>
<blockquote><p>Gazeta „The Daily Mail” zauważa, że wyniki badań prowadzonych przez&nbsp;Amerykańskie Centrum Zapobiegania i&nbsp;Kontroli Chorób w&nbsp;Atlancie opublikowane w&nbsp;ub.&nbsp;miesiącu w&nbsp;periodyku medycznym &bdquo;Human Reproduction&rdquo; wskazują, że dzieci poczęte metodą in&nbsp;vitro cierpią głównie na&nbsp;choroby serca, rozszczep wargi i&nbsp;podniebienia oraz&nbsp;zaburzenia układu pokarmowego z&nbsp;powodu nieprawidłowej pracy jelit lub&nbsp;przełyku.</p></blockquote>
<p>&bdquo;Daily Mail&rdquo; dodaje jeszcze, że badania te przeprowadzono na&nbsp;prawie dwudziestu tysiącach dzieci. Wyniki można sobie, hosanna, <a href="http://humrep.oxfordjournals.org/">ściągnąć za&nbsp;darmo z&nbsp;Internetów</a> <a href="http://humrep.oxfordjournals.org/cgi/reprint/den387v3">(bezpośredni&nbsp;link).</a> Po&nbsp;uważniejszej lekturze okazuje się, że choć badaniami objęto ponad 14&nbsp; tysięcy dzieci, to z&nbsp;zapłodnienia metodą in&nbsp;vitro pochodziło tylko&#8230;&nbsp;281, w&nbsp;tym 51&nbsp;bez&nbsp;wad wrodzonych. Przy&nbsp;tak&nbsp;małej grupie z&nbsp;owych&nbsp;badań można wyczytać wiele ciekawych rzeczy, np.&nbsp;że&nbsp;jeśli chce się mieć dziecko z&nbsp;próbówki bez&nbsp;wad wrodzonych, najlepiej zamieszkać w&nbsp;stanie Massachusetts &mdash;&nbsp;według badań stamtąd pochodzi ponad&nbsp;połowa takich dzieci. Mała próba to&nbsp;nie&nbsp;jedyna wada badania: sami autorzy przyznają, że informacje o&nbsp;sztucznym zapłodnieniu (bądź jego&nbsp;braku) uzyskali nie&nbsp;na&nbsp;podstawie danych medycznych, ale&nbsp;na&nbsp;podstawie rozmów telefonicznych z&nbsp;matkami. </p>
<p>To wszystko oczywiście nie przekreśla tych&nbsp;analiz ani&nbsp;związku pomiędzy in&nbsp;vitro a&nbsp;zwiększonym ryzykiem wystąpienia wad wrodzonych. Rozumiecie już chyba jednak, dlaczego &bdquo;zachodzi potrzeba dalszych badań&rdquo;.</p>
<p>Końcówka informacji z piotrskarga.pl brzmi następująco:</p>
<blockquote><p>Od lat naukowcy przestrzegają, że dzieci poczęte poza&nbsp;ustrojem kobiety częściej cierpią także na&nbsp;tzw.&nbsp;syndrom Beckwitha-Wiedemanna, rzadkie schorzenia urologiczne, schorzenia serca i&nbsp;centralnego układu nerwowego. Mają też zwykle niebezpiecznie niską masę urodzeniową.</p>
<p>W 2002 r. naukowcy z Johns Hopkins &&nbsp;Washington University School of&nbsp;Medicine informowali, że w&nbsp;przypadku poczęcia dzieci poza&nbsp;ustrojem kobiety występuje sześć razy większe ryzyko pojawienia się u&nbsp;noworodków syndromu Beckwitha-Wiedemanna, aniżeli w&nbsp;populacji ogólnej.</p></blockquote>
<p>Jest już późno, więc wykonam cherry picking, czyli poważny błąd badawczy polegający na&nbsp;wybraniu do&nbsp;analizy tylko elementów pasujących do&nbsp;mojej tezy. Zespół Beckwitha-Wiedemanna to&nbsp;schorzenie, z&nbsp;którego się wychodzi w&nbsp;dorosłości, choć jego opis w&nbsp;polskiej Wikipedii <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Beckwitha-Wiedemanna">brzmi dość przerażająco.</a> Występuje u&nbsp;jednego dziecka na&nbsp;13700&nbsp;narodzin. Sześciokrotny wzrost ryzyka względnego przekłada się w&nbsp;tym wypadku na&nbsp;wzrost ryzyka absolutnego o&nbsp;ledwie 0,036&nbsp;punktu procentowego!</p>
<p>Uff, tyle roboty z jednym głupim pseudoniusem na&nbsp;piotrskarga.pl. Może kto&nbsp;inny zajmie się wiadomością o&nbsp;tym, że ewolucjoniści <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/runelo_drzewo_bedace_podstawa_teorii_ewolucji">obalili własnymi rękami teorię ewolucji?</a> Ponoć &bdquo;sceptycy teorii ewolucji rozpoczynają świętowanie&rdquo; &mdash;&nbsp;czy&nbsp;ktoś łaskawie naszcza&nbsp;im do&nbsp;szampana?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/03/25/rozbierzmy-sobie-niusa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>246</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tomasz Terlikowski pisze powieść futurystyczną w odcinkach!</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/03/17/tomasz-terlikowski-pisze-powiesc-futurystyczna-w-odcinkach/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/03/17/tomasz-terlikowski-pisze-powiesc-futurystyczna-w-odcinkach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2009 16:47:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Szef kuchni poleca...]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>
		<category><![CDATA[terlikowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1758</guid>
		<description><![CDATA[Za natchnienie i&#160;przypomnienie określenia &#8222;fap&#160;circle&#8221; dziękuję eli.wurmanowi. Z&#160;omawianym poniżej dziełem można zapoznać się na&#160;blogu Tomasza Terlikowskiego prowadzonym na&#160;portalu fronda.pl: część&#160;1, część&#160;2. W&#160;dniu dzisiejszym nie&#160;można jeszcze stwierdzić, czy&#160;będzie to powieść, czy&#160;krótsza forma; miejmy nadzieję, że autor dopisze dalszy ciąg. Słowo &#8222;powieść&#8221; użyte w&#160;tytule może mylić. To&#160;nie&#160;twórczość literacka, to&#160;onanizowanie się do&#160;lustra. I na tym w zasadzie mógłbym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Za <a href="http://eliwurman.tumblr.com/post/87189673/tt23-znowu-nadaje">natchnienie</a> i&nbsp;przypomnienie określenia <a href="http://eliwurman.wordpress.com/2009/03/12/prawdziwi-mezczyzni-nie-tancza/">&bdquo;fap&nbsp;circle&rdquo;</a> dziękuję eli.wurmanowi. Z&nbsp;omawianym poniżej dziełem można zapoznać się na&nbsp;blogu Tomasza Terlikowskiego prowadzonym na&nbsp;portalu fronda.pl: <a href="http://fronda.pl/tomasz-terlikowski/blog/operacja_chusta_1">część&nbsp;1,</a> <a href="http://fronda.pl/tomasz-terlikowski/blog/operacja_chusta_2">część&nbsp;2.</a> W&nbsp;dniu dzisiejszym nie&nbsp;można jeszcze stwierdzić, czy&nbsp;będzie to powieść, czy&nbsp;krótsza forma; miejmy nadzieję, że autor dopisze dalszy ciąg.</em></p>
<p><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/03/tomasz_terlikowski_03.jpg" alt="tomasz_terlikowski_03" title="tomasz_terlikowski_03" width="200" height="442" class="alignright size-full wp-image-1799" />Słowo &bdquo;powieść&rdquo; użyte w&nbsp;tytule może mylić. To&nbsp;nie&nbsp;twórczość literacka, to&nbsp;onanizowanie się do&nbsp;lustra.</a></p>
<p>I na tym w zasadzie mógłbym zakończyć recenzję nowego dzieła mojego ulubionego &bdquo;doktora filozofii, publicysty, autora książek, a&nbsp;przede wszystkim ojca trójki dzieci (na&nbsp;razie)&rdquo;. Poćwiczmy jednak razem ten mentalny obraz, a&nbsp;już&nbsp;nigdy nie&nbsp;spojrzycie na&nbsp;Tomka tak&nbsp;samo. Śmiało, wyobraźcie go sobie, jak stoi przed&nbsp;lustrem i&nbsp;pręży muskuł. Uważacie, że przeginam? Dajcie mi szansę i&nbsp;przeczytajcie tekst do&nbsp;końca, będzie dużo nieudolnie skonstruowanych zdań, prawicowej interpunkcji, będą identyfikatory źrenicy oka, małe komputerki i&nbsp;prawi księża walczący z&nbsp;reżimem.</p>
<p>Prawicowcy najwyraźniej lubią wyobrażać sobie, że samo wyznawanie prawicowych poglądów czyni z&nbsp;nich wojowników kroczących ścieżką najeżoną niebezpieczeństwami. Spójrzcie chociażby na&nbsp;te wszystkie tytuły i&nbsp;podpisy, Misja Specjalna, Tematy Niebezpieczne, Tymczasowy (Jeszcze Jestem), Niepoprawni.pl, Przeciw Poganom, Kulturowy Rębajło&#8230; Widać, że lubią dramatyzm. Oczywiście nie&nbsp;przejawia się to tylko w&nbsp;tytułach, widzieliśmy już wielokrotnie, jak jakieś nieszkodliwe, niewiążące zapisy poczynione w&nbsp;jakichś brukselskich czy&nbsp;szkockich broszurkach wywołują wśród polskich blogerów histeryczne reakcje i&nbsp;pokrzykiwanie o&nbsp;zamachach na&nbsp;wolność, atakach na&nbsp;tradycję czy&nbsp;innych przerażających zakusach czynionych na&nbsp;niezbywalne prawa Polaka-katolika.</p>
<p>Gdy prawicowi blogerzy w realu wychodzą w&nbsp;zbrojach ze&nbsp;swych siedlisk, świat wita ich cykaniem świerszczy, śpiewem niewielkich ptaszków i&nbsp;ogólną obojętnością na&nbsp;ich bohaterskie ryzykowanie życiem. Realne zagrożenie jakoś nie&nbsp;chce się pojawić, a&nbsp;największa przykrość, która ich może spotkać, to <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=2373582">ewentualna utrata zleceniodawcy,</a> zniechęconego faszystowskim avatarem w&nbsp;Skypie. Słowem, ich wizja wrogiego otoczenia i&nbsp;zniewolenia jakoś nie&nbsp;może się spełnić. Z&nbsp;takiego dysonansu poznawczego powstaje futurystyczna pieśń znana każdemu nurkującemu w&nbsp;odmętach prawicowej blogosfery: cios zostanie zadany już&nbsp;niebawem, jutro, wróg już tu jest, tylko jeszcze nie&nbsp;uderzył, niebezpieczeństwo zakrada się powoli, tylnymi drzwiami wprowadza się. Groźba, nigdy skutek.</p>
<p>Doskonałym medium dla takich wieszczów zbliżającej się Apokalipsy jest science fiction. Mogą sobie wyznaczyć jeden punkt określający to, co&nbsp;(ich&nbsp;zdaniem) było wczoraj, potem drugi punkt określający to, co&nbsp;(ich&nbsp;zdaniem) dzieje się dziś, a&nbsp;potem narysować wedle tych&nbsp;punktów linię prostą wiodącą w&nbsp;dół, ku&nbsp;totalnemu upadkowi ludzkości. Posługując się takim wykresem, można tworzyć <a href="http://terlikowski.salon24.pl/390602.html">ponury obraz przyszłości:</a></p>
<blockquote><p>A u kresu będzie świat, w którym wygodnie i&nbsp;z&nbsp;pieniędzy podatników będzie się można pozbyć dziadka, który zabiera miejsce i&nbsp;do&nbsp;tego choruje; żony, która zapadła na&nbsp;depresję (w&nbsp;Holandii już teraz całkiem poważnie rozważa się możliwość wprowadzanie prawa dopuszczającego również zabijanie osób chorych psychicznie czy&nbsp;niezdolnych do&nbsp;wyrażenia własnej woli); czy&nbsp;dziecka, które cierpi na&nbsp;rzadką lecz nie&nbsp;śmiertelną chorobę genetyczną. Wszystko oczywiście w&nbsp;imię praw chorego i&nbsp;jego rodziny, a&nbsp;także godności człowieka, którą rzekomo ma naruszać fakt jego cierpienie czy&nbsp;bólu. I&nbsp;choć zaraz usłyszę, że przesadzam, to niestety doświadczenie historycne jest po&nbsp;mojej stronie.</p></blockquote>
<p>Spokojnie, to jeszcze nie literatura piękna, to na&nbsp;razie &bdquo;normalny&rdquo; wpis Tomasza Terlikowskiego zamieszczony w&nbsp;salonie24. Kiedy takie słowa pisze felietonista, ciąży na&nbsp;nim minimalny choćby obowiązek uzasadnienia swych&nbsp;hipotez, stąd słowa o&nbsp;&bdquo;doświadczeniu historycnym&rdquo;. Jednak jeśli ów felietonista pozwoli sobie popuścić wodze w&nbsp;rejonach s-f, wówczas może już pisać, co mu tylko ślina na&nbsp;język przyniesie.</p>
<p>I tu chyba już możemy się przenieść do przerażającej przyszłości opisanej w&nbsp;powieści &bdquo;Operacja Chusta&rdquo;. Bohaterem narracji jest ojciec Jan, kapucyn przywiązany do&nbsp;swojego spranego brązowego habitu, kłującego w&nbsp;oczy postępową hierarchię noszącą czarne sportowe t-shirty i&nbsp;bordowe biskupie marynarki. Ojciec Jan opiekuje się tzw.&nbsp;wykluczonymi:</p>
<blockquote><p>Od kilku lat zajmował się wykluczonymi z systemu opieki społecznej. Zbierał dla&nbsp;nich datki, pomagał im znaleźć lekarzy, którzy nie&nbsp;wymuszali przyjmowania środków leczniczych pochodzących z&nbsp;nieetycznych źródeł i&nbsp;nie&nbsp;denuncjujących tych, którzy odmawiali sterylizacji lub&nbsp;aborcji z&nbsp;przyczyn socjalnych. (&#8230;)</p>
<p>Zmierzał na Pragę. Tam w starych, opuszczonych domach, bez Internetu, błyskawicznych połączeń, od&nbsp;lat mieszkali „wykluczeni”, ci&nbsp;którzy z&nbsp;własnej woli, nie&nbsp;przyjmując pomocy oferowanej przez&nbsp;państwo zdecydowali się na&nbsp;urodzenie upośledzonych dzieci, nie&nbsp;poddali się kuracjom „cudownymi komórkami macierzystymi” albo&nbsp;uciekając z&nbsp;kursów reedukacji antyhomofobicznej, postawili się poza&nbsp;nawiasem nowoczesnego społeczeństwa. W&nbsp;jednym z&nbsp;takich domów mieszkał ojciec Piotr, benedyktyn z&nbsp;rozwiązanego za&nbsp;tradycjonalizm konwentu.</p></blockquote>
<p><em>Fap-fap-fap-fap-fap. Moje poglądy stawiają mnie na marginesie &bdquo;postępowego&rdquo; społeczeństwa. Fap-fap-fap.</em></p>
<p>Ojciec Jan jest również kustoszem przechowywanej w sanktuarium chusty z&nbsp;wizerunkiem Chrystusa, &bdquo;nie&nbsp;ludzką ręką uczynionym&rdquo;. Okazuje się, że chusta budzi niepokój Biura do&nbsp;Walki z&nbsp;Fundamentalizmem, które chce ją przejąć, tak&nbsp;jak już zagarnęło wiele innych relikwij. Zakonnik za&nbsp;namową wspomnianego ojca Piotra postanawia wywieźć cudowną chustę do&nbsp;Afryki, gdzie obecnie bije serce Kościoła Rzymskiego. Ale&nbsp;jak?</p>
<blockquote><p>&mdash; Ale jak? &mdash;&nbsp;wyszeptał ojciec Jan. Granice Zjednoczonej Europy były ściśle strzeżone. Tam,&nbsp;gdzie między nią a&nbsp;krajami rozwijającymi się nie&nbsp;było morza pobudowano mur z&nbsp;setkami noktowizorów, anten satelitarnych i&nbsp;wozów bojowych straży granicznej. (&#8230;) Ojciec Jan musiał całą drogę pokonać na&nbsp;pieszo. Samochody miały bowiem, ze&nbsp;względów bezpieczeństwa, zamontowane chipy, które pozwalały na&nbsp;błyskawiczne ich zlokalizowanie, a&nbsp;nawet zdalne wyłączenie silników. Lot samolotem także nie&nbsp;wchodził w grę, bowiem od&nbsp;lat na&nbsp;bramkach wejściowych zamontowano identyfikatory źrenicy oka, których nie&nbsp;dało się oszukać. Nie&nbsp;dało się oczywiście wyłącznie tym, którzy nie&nbsp;chcieli przechodzić skomplikowanych operacji i&nbsp;nie&nbsp;mieli wolnych kilku milionów euro. Ale&nbsp;gdyby nawet udało się jakoś wejść na&nbsp;lotnisko, to&nbsp;i&nbsp;tak nie&nbsp;na&nbsp;wiele by się to zdało. Opłata za&nbsp;podróż mogła być bowiem dokonana wyłącznie za&nbsp;pomocą karty, która także pozwalała na&nbsp;błyskawiczne odnalezienie uciekiniera.</p></blockquote>
<p><em>Fap-fap-fap-fap-fap. Nadchodzi nowy totalitaryzm. Dostrzegam zagrożenie wcześniej niż inni. Taki&nbsp;ze&nbsp;mnie chwat. Fap-fap-fap.</em></p>
<p>Ojca Jana ściga wspomniane Biuro do Walki z Fundamentalizmem, gdzie indziej zwane Biurem Ochrony przed&nbsp;Fundamentalizmem, jeszcze gdzie indziej &mdash;&nbsp;Biurem do&nbsp;Spraw Walki z&nbsp;Fundamentalizmem. Jego&nbsp;funkcjonariusze, zgodnie z&nbsp;kanonami grafomanii, noszą dziwnie brzmiące nazwiska, klną, cedzą słowa, jeśli przerywają, to&nbsp;zawsze obcesowo itd. Główny przeciwnik ojca Jana nazywa się, hyhyhy, Hassan Obama. Szwarccharaktery trzymają kościół w&nbsp;ryzach dzięki szantażowaniu hierarchów niewygodnymi faktami z&nbsp;ich&nbsp;przeszłości:</p>
<blockquote><p>Porucznik dostrzegł jego wahanie. Wyciągnął z&nbsp;kieszeni malutki komputerek. Na&nbsp;jego ekranie widać było młodziutkiego Kiliantchuka w&nbsp;czarnej koszuli z&nbsp;koloratką.</p>
<p>&mdash; Zrobić głośniej, czy ksiądz arcybiskup pamięta, co wówczas mówił? &mdash;&nbsp;zapytał.</p>
<p>Hierarcha zbladł. To było nagranie z seminarzystami sprzed&nbsp;trzydziestu lat. Miał wówczas wykład na&nbsp;temat bioetyki i&nbsp;tam nieopatrznie wyrwało mu się, że jeśli chodzi o&nbsp;liczby bezwzględne to aborcja pochłonęła więcej ofiar niż&nbsp;Holokaust. Następnego dnia był już u&nbsp;niego zaczynający służbę porucznik Strzelkowsky. &mdash;&nbsp;Taka ładna kariera zostanie przerwana. Takich ocen nie&nbsp;można wprowadzać do&nbsp;głów studentów teologii. To&nbsp;relatywizowanie dramatu Szoah, za&nbsp;który wy chrześcijanie ponosicie odpowiedzialność &mdash;&nbsp;zaczął. (&#8230;) Dobrze pamiętał, że dogadali się wówczas z&nbsp;porucznikiem. Nie&nbsp;było oczywiście mowy o&nbsp;współpracy. Po&nbsp;prostu spotykali się, co&nbsp;jakiś czas i&nbsp;rozmawiali. A&nbsp;młodziutki ksiądz od&nbsp;czasu do&nbsp;czasu pomagał normować stosunki między&nbsp;państwem a&nbsp;Kościołem. Nie&nbsp;robił oczywiście nic&nbsp;złego. Ot&nbsp;podsunął arcybiskupowi możliwe do&nbsp;zaakceptowania przez&nbsp;Biuro do&nbsp;Walki z&nbsp;Fundamentalizmem rozwiązanie jakiegoś problemu, albo&nbsp;odradził mianowanie „oszołoma” na&nbsp;proboszcza ważnej parafii. Ale&nbsp;zawsze robił to w&nbsp;zgodzie z&nbsp;własnym sumieniem. Jeśli&nbsp;nie&nbsp;był przekonany decydował inaczej. A&nbsp;porucznik, później kapitan i&nbsp;wreszcie major Strzelkowsky nigdy nie&nbsp;wracał do&nbsp;tego nagrania. Nie&nbsp;wrócił do&nbsp;niego również wtedy, gdy Kiliantchuk został arcybiskupem.</p></blockquote>
<p><em>Fap-fap-fap-fap-fap. Widzę niewidzialne sznurki sterujące rzeczywistością. Fap-fap-fap.</em></p>
<p>Wiele osób owija swoje credo w przerażającą grafomanię i&nbsp;publikuje na&nbsp;blogach, myself included. Warto takie historie opisywać jedynie wtedy, kiedy spotkają się z&nbsp;owacją ze&nbsp;strony publiczności. Jak&nbsp;więc przyjęli pierwsze rozdziały powieści bywalcy portalu fronda.pl? Otóż przyjęli je entuzjastycznie:</p>
<blockquote><p>Trochę mi to przypomina &#8220;Quo Vadis: Trzecie tysiąclecie&#8221;. A może powstanie jakaś powieść? :)</p></blockquote>
<blockquote><p>Mm nadzieję, że będzie ciąg dalszy. A książkę też chętnie kupię.</p></blockquote>
<blockquote><p>Świetne. Swoją drogą można kiedyś na podstawie tego nakręcić film ;)</p></blockquote>
<blockquote><p>Rewelacja. Orwell wysiada. Niecierpliwie czekam na&nbsp;dalszy ciąg.</p></blockquote>
<blockquote><p>Lem polskiego katolicyzmu&#8230;</p></blockquote>
<blockquote><p>Ale przeczytałem&#8230; Jednym tchem&#8230; błyskawicznie&#8230; A&nbsp;gdy&nbsp;skończyłem powstało pytanie&#8230; Czemu&nbsp;tak&nbsp;mało&#8230;? Naprawdę ogromny szacunek dla&nbsp;P.&nbsp;Terlikowskiego. Dodatkowego klimatu dodaje fakt, że między linijkami tekstu widać rzeczywistość otaczającą nas zewsząd coraz ciaśniejszym pierścieniem nienawiści do&nbsp;wszystkiego co&nbsp;religijne a&nbsp;zwłaszcza co&nbsp;chrześcijańskie. Ktoś&nbsp;tu napisał, że kupi książkę gdy&nbsp;ta się ukaże, ja więc poproszę drugą :)</p></blockquote>
<blockquote><p>Redaktorze, to jest naprawdę nieziemski pomysł, proszę o&nbsp;następne odcinki, a&nbsp;książkę od&nbsp;razu kupię i&nbsp;jeszcze będę dawał wszystkim na&nbsp;urodziny.</p></blockquote>
<blockquote><p>Drugi Jean Raspail na naszych oczach rodzi się&#8230; Panie redaktorze, proszę o&nbsp;jeszcze. I&nbsp;niech&nbsp;pan nie&nbsp;myśli o&nbsp;przerwaniu, za&nbsp;daleko pan zabrnął :)</p></blockquote>
<blockquote><p>Gratuluję. Prawdziwe social-fiction &mdash;&nbsp;czyli logicznie oparte na&nbsp;trendach socjologicznych i&nbsp;do&nbsp;tego napisane świetnym językiem. Proszę o&nbsp;więcej.</p></blockquote>
<blockquote><p>Dobre,!puszczam linki do&nbsp;znajomych,! czekam na&nbsp;ciąg dalszy&#8230; a&nbsp;odcinki zaczynam kopiowac do&nbsp;worda.:) coby&nbsp;wydrukować i&nbsp;miec potem do&nbsp;poduszki(czy&nbsp;to&nbsp;legalne?)</p></blockquote>
<p>Bo nie dobry <em>fap</em> jest ważny, ale dobre <em>fap circle!</em></p>
<p><em>Fot. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Tomasz_Terlikowski_02.jpg">Lestat</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/03/17/tomasz-terlikowski-pisze-powiesc-futurystyczna-w-odcinkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>234</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A tymczasem w Pernambuco&#8230;</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/03/08/a-tymczasem-w-pernambuco/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/03/08/a-tymczasem-w-pernambuco/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 22:33:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1715</guid>
		<description><![CDATA[Zapadła cisza na mym blogu. Nawet lurkerzy się ośmielają i&#160;mówią &#8222;Te,&#160;gościu, napisz coś może?&#8221; &#8212;&#160;no&#160;już,&#160;już. Problem w&#160;tym, że nie&#160;miałem o&#160;czym pisać, choć&#160;chciałem. Najpierw chciałem napisać o programie &#8222;System&#160;09&#8221;, pozycji kultowej w&#160;kręgach frondziarsko-salonowych. Zasiadłem więc do&#160;oglądania. Zaczęło się nieźle, mimo zmanierowanego prowadzącego. Niemcy świętują rocznicę obalenia Muru Berlińskiego, a&#160;my? Dlaczego nie&#160;świętujemy? I&#160;już myślałem, że dowiem się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapadła cisza na mym blogu. Nawet lurkerzy się ośmielają i&nbsp;mówią <a href="http://blogdebart.pl/2009/02/20/matka-w-potrzebie/comment-page-6/#comment-35983">&bdquo;Te,&nbsp;gościu, napisz coś może?&rdquo;</a> &mdash;&nbsp;no&nbsp;już,&nbsp;już. Problem w&nbsp;tym, że nie&nbsp;miałem o&nbsp;czym pisać, choć&nbsp;chciałem.</p>
<p><div id="attachment_1723" class="wp-caption alignright" style="width: 260px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/03/wojtek2.jpg" alt="&nbsp;" title="wojtek2" width="250" height="221" class="size-full wp-image-1723" /><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>Najpierw chciałem napisać o programie &bdquo;System&nbsp;09&rdquo;, pozycji kultowej w&nbsp;kręgach frondziarsko-salonowych. Zasiadłem więc do&nbsp;oglądania. Zaczęło się nieźle, mimo zmanierowanego prowadzącego. Niemcy świętują rocznicę obalenia Muru Berlińskiego, a&nbsp;my? Dlaczego nie&nbsp;świętujemy? I&nbsp;już myślałem, że dowiem się, że Polacy to naród skłóconych frustratów, ale pan prowadzący zrobił minę &bdquo;jak&nbsp;to, nie&nbsp;wiesz?&rdquo;, tonem oczywistej oczywistości rzucił &bdquo;Bo&nbsp;to wszystko nieprawda!&rdquo; &mdash;&nbsp;i&nbsp;okazało się, że nie&nbsp;świętujemy, bo Okrągły Stół urządzono rękami agentów i&nbsp;służb specjalnych tymiż agentami sterujących.</p>
<p>Jak&nbsp;to było możliwe? Bardzo łatwo &mdash;&nbsp;wystarczyło zmusić do emigracji tych najlepszych, kwiat &bdquo;Solidarności&rdquo;. Gdyby ten&nbsp;kwiat nie&nbsp;wyjechał, dziś żylibyśmy w&nbsp;zupełnie innym, dużo lepszym kraju, gdzie na&nbsp;drzewach zamiast liści wisiałyby specjalne ozdoby z&nbsp;ludzi. Niestety. Kwiat wyjechał, resztę zastraszono, a&nbsp;potem urządzono nam pseudorewolucję, o&nbsp;czym opowiadają wyluzowanemu prowadzącemu tajemnicze autorytety w&nbsp;rodzaju pani profesor Marii Łoś, która opuściła była nasz&nbsp;kraj w&nbsp;1977 r., by już nigdy na&nbsp;stałe nie&nbsp;wrócić. Jest&nbsp;ona &bdquo;socjologiem i&nbsp;kryminologiem  piszącym wierszem, prozą i&nbsp;obrazem. Jej&nbsp;twórczość poetycka jest osobistym zapisem doświadczanej chwili. Odzwierciedlają się w niej uniwersalne  dylematy  życia, Boga, przeznaczenia i&nbsp;mijającego czasu&rdquo;. Najwyraźniej jedyna wydana w&nbsp;Polsce książka pani Marii to&nbsp;tomik jej wierszy <a href="http://www.oficyna-naukowa.com.pl/index.php?page=81">&bdquo;Bo&nbsp;mamy tylko czas&rdquo;&#8230;</a></p>
<p>Teza o kwiecie zmuszonym do emigracji, który urządziłby prawdziwą rewolucję, gdyby tylko został, jest moim&nbsp;zdaniem ryzykowna. Dla&nbsp;mnie decyzja o&nbsp;emigracji jest podobna do&nbsp;pójścia na&nbsp;współpracę z&nbsp;SB &mdash;&nbsp;to&nbsp;kapitulacja. Nie&nbsp;mnie gówniarzowi oceniać, jak&nbsp;ciężko było taką decyzję podjąć, jednak proszę nie&nbsp;wciskać, że wyjechali sami Książęta Niezłomni. </p>
<p>W &bdquo;Systemie 09&rdquo; dobiła mnie jednak dyskusja panelowa, w&nbsp;której młodzianek z&nbsp;pisma &bdquo;44&rdquo; (którego redakcja odeszła z&nbsp;&bdquo;Frondy&rdquo;, bo&nbsp;&bdquo;Fronda&rdquo; nie&nbsp;była dla&nbsp;nich wystarczająco popierdolona) z&nbsp;żalem w&nbsp;głosie mówił, że bohaterowie Sierpnia nie&nbsp;zginęli od&nbsp;kuli wrażej, choć&nbsp;bratniej:</p>
<blockquote><p>Problemem elit okrągłostołowych i&nbsp;solidarnościowych jest to, że one przeżyły. Że&nbsp;one po&nbsp;prostu mogły nas zawieść. W&nbsp;związku z&nbsp;tym te&nbsp;ideały, za&nbsp;które oni wtedy walczyli, nam z&nbsp;perspektywy czasu wydają się pseudoideałami, w&nbsp;przeciwieństwie na&nbsp;przykład do&nbsp;ideałów Powstania Warszawskiego. Bo&nbsp;ci&nbsp;ludzie, którzy walczyli w&nbsp;Powstaniu Warszawskim, nie&nbsp;przeżyli i&nbsp;w&nbsp;związku z&nbsp;tym nie&nbsp;mogli później nas zawieść, nie&nbsp;mogli skrewić.</p></blockquote>
<p>On nie żartował &mdash;&nbsp;to jest jak&nbsp;najbardziej <a href="http://www.rp.pl/artykul/242633.html">realna jazda zawarta w&nbsp;manifeście ideowym tych&nbsp;nieco przerażających gości,</a> których neomesjanizm ma być &bdquo;powiewaniem sztandaru cierpienia i&nbsp;krwi na&nbsp;ruinach narodowych klęsk i&nbsp;masakr (&#8230;) nieustannym skandalem i&nbsp;ciągłą prowokacją, tak&nbsp;jak skandalem, prowokacją i&nbsp;głupotą wobec tego&nbsp;świata jest wiara w&nbsp;zwycięstwo i&nbsp;powtórne przyjście Ukrzyżowanego&rdquo;. </p>
<p>Wypowiedź młodzianka z &bdquo;44&rdquo; przerosła mnie, przestałem oglądać &bdquo;System&nbsp;09&rdquo; i&nbsp;planowana notka poszła się paść.</p>
<p>Potem chciałem napisać o Orzechowskim, któremu Mossad porysował samochód <a href="http://miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl/2,ID367716511,index.html">&bdquo;akcesoriami, jakie kobiety noszą w&nbsp;podręcznych kosmetyczkach&rdquo;,</a> ale <a href="http://wo.blox.pl/2009/03/Podziwiam-polska-prawice.html">ubiegł mnie WO.</a> Od&nbsp;siebie mogę tylko napisać, że podczas gdy pan Mirek w&nbsp;Wielkim Poście szklankami pije mocne wino, na&nbsp;Forum Frondy obiecują ograniczyć wysyłanie SMS-ów oraz&nbsp;dyskutują, czy&nbsp;w&nbsp;ten&nbsp;pokutny czas katolikowi przystoi śmiać się w&nbsp;głos. Nie&nbsp;linkuję, bo&nbsp;wątki na&nbsp;FF znikają w&nbsp;tempie błyskawicznym.</p>
<p>Znowu nie miałem o czym pisać. Z odsieczą przyszedł mi arcybiskup z&nbsp;Pernambuco, który obłożył ekskomuniką wszystkich uczestniczących w&nbsp;usunięciu bliźniaczej ciąży u&nbsp;dziewięcioletniej dziewczynki gwałconej przez&nbsp;swojego ojczyma.</p>
<p>Próbowałem podejść do tematu niekonwencjonalnie, napisać coś pod&nbsp;hasłem &bdquo;zrozumieć Ciasnych&rdquo;. Chciałem postawić się na&nbsp;miejscu poczciwych Bożych prostaczków, którym cywilizacja od&nbsp;kilkuset lat próbuje odebrać kolejne prawdy wiary. Astronomia mówi im, że nasza planeta nie&nbsp;jest pępkiem wszechświata i&nbsp;centrum stworzenia, geologia zabiera im wiek Ziemi obliczony na&nbsp;podstawie dodania do siebie długości życia poszczególnych bohaterów Biblii, w&nbsp;końcu teoria ewolucji sugeruje, że to nie Pan stworzył zwierzęta i&nbsp;rośliny, i&nbsp;że w&nbsp;ogóle być może w&nbsp;procesie powstania życia jakiś Pan był zbędny. Pozostaje im tylko świętość życia ludzkiego, bastion wiary, którego żadne odkrycie naukowe nie&nbsp;jest w&nbsp;stanie podważyć. I&nbsp;to potrzeba obrony tego&nbsp;bastionu prowadzi czasem do&nbsp;bardzo trudnych, pozornie absurdalnych w&nbsp;swym okrucieństwie sytuacji. Miałem coś takiego napisać, ale potem dowiedziałem się o&nbsp;jednym istotnym fakcie. </p>
<p>Widzicie, nie mam problemu z tym, że jakiś arcybiskupina kogoś ekskomunikował. Na&nbsp;szczęście dzisiaj ekskomunika nie&nbsp;powoduje już ostracyzmu towarzyskiego i&nbsp;problemów ze&nbsp;znalezieniem pracy, jak&nbsp;to bywało na&nbsp;przykład w&nbsp;czasach Giordano Bruno. Przeczytałem jednak, że <a href="http://www.time.com/time/world/article/0,8599,1883598,00.html">kościół brazylijski próbował owej aborcji zapobiec,</a> również drogą prawną. W&nbsp;świetle tej&nbsp;informacji pozostaje mi tylko życzyć ekscelencji arcybiskupowi jakiejś szczególnie bolesnej choroby wenerycznej.</p>
<p>Jak całą sytuację komentuje polska młodzież katolicka? Poczytajmy teksty na&nbsp;Forum Frondy, m.in.&nbsp;w&nbsp;triumfalnym wątku &bdquo;Ekskomunika za&nbsp;aborcję? A&nbsp;jednak się&nbsp;da!&rdquo;:</p>
<blockquote><p>Że tak peem chwałcia biskupom!</p></blockquote>
<blockquote><p>ach, wyobrażam sobie jak ksiądz biskup Życiński skrzywiłby się na&nbsp;taką informację &mdash;&nbsp;a&nbsp;fuj! taki nietakt!</p></blockquote>
<blockquote><p>Co za mentalność, która uważa, że ewentualnym problemom jednego dziecka można zapobiec przez zabicie dwu innych. </p></blockquote>
<blockquote><p>Te, tylko teraz nie żałujcie dziewczynki, jak to w&nbsp;przypadku tej&nbsp;14-latki co&nbsp;to mówiono, że ona niewinna, że zmanipulowana, że nie&nbsp;chciała etc.</p></blockquote>
<blockquote><p>W tej sytuacji prawo boskie jest ponad ludzkim, nie&nbsp;wolno zabijać dziecka nienarodzonego, choćby miało to doprowadzić do&nbsp;śmierci dziewczynki, niestety albo&nbsp;zbawienie albo&nbsp;życie na&nbsp;ziemi, wybór wydaje się dla&nbsp;większości ludzi nie&nbsp;do&nbsp;zaakceptowania, ale niestety tak już jest, przynajmniej tak mi się wydaje. </p></blockquote>
<p>O bliźniaczej ciąży jako zagrożeniu dla życia 36-kilogramowej dziewięciolatki forumowicze wypowiadają się następująco:</p>
<blockquote><p>Srutu tutu! Tak samo obawiała się o swoje życie A.&nbsp;Tysiąc.</p></blockquote>
<blockquote><p>Ciąża nie jest chorobą. Jest stanem naturalnym. Nie&nbsp;zaszłaby w&nbsp;ciążę, gdyby było to dla&nbsp;niej ZBYT&nbsp;niebezpieczne (&#8230;) Należy też pamiętać, że 9&nbsp;lat u&nbsp;dziewczynki w&nbsp;tropikach, to&nbsp;tak, jak&nbsp;u&nbsp;nas 12-13.</p></blockquote>
<blockquote><p>Przyrody nie oszukasz. Skoro zaszła w&nbsp;ciążę, to może urodzić</p></blockquote>
<p>Do wysokiej jakości mentalnego odjazdu Forum Frondy zdążyło nas już przyzwyczaić. Okazuje się, że sam arcybiskup z&nbsp;Pernambuco też jest kopalnią świetnych cytatów:</p>
<blockquote><p><a href="http://fronda.pl/news/czytaj/wspolczucie_dla_dziewczynki_nagonka_na_kosciol">Prawo</a> boskie jest ponad ludzkim. Jeśli prawo ludzkie stoi w sprzeczności z&nbsp;boskim, nie&nbsp;ma żadnej wartości.</p></blockquote>
<blockquote><p><a href="http://www.time.com/time/world/article/0,8599,1883598,00.html">Aborcja</a> to coś poważniejszego niż zabicie dorosłego. Dorosły nie&nbsp;musi być osobą niewinną, dziecko nienarodzone niewinne jest na&nbsp;pewno.</p></blockquote>
<blockquote><p><a href="http://blog.christianitytoday.com/ctliveblog/archives/2009/03/9yearolds_abort.html">[Ojczym]</a> popełnił wielką zbrodnię, ale &#8230; są poważniejsze grzechy. Aborcja jest poważniejsza.</p></blockquote>
<p>Co na to centrala? Kardynał Re, szef watykańskiej Kongregacji Biskupów, nazwał całą sytuację <a href="http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/7930380.stm">&bdquo;smutną historią&rdquo;</a> i&nbsp;określił ataki na&nbsp;brazylijski kościół jako&nbsp;&bdquo;nieusprawiedliwione&rdquo;.</p>
<p>No i jak tu pisać o poczciwinach i Bożych prostaczkach?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/03/08/a-tymczasem-w-pernambuco/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>550</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Matka w potrzebie</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/02/20/matka-w-potrzebie/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/02/20/matka-w-potrzebie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2009 15:29:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>
		<category><![CDATA[orzechowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1676</guid>
		<description><![CDATA[Są czasem historie, od których wszystko opada. Im&#160;więcej czasu spędzam na prawicowych portalach, tym więcej takich totalnie osłabiających tekstów czytam. Rzadko jednak zdarza mi się trafić na&#160;coś, co natychmiast pragnę zacytować u&#160;siebie praktycznie w&#160;całości. Ostatnio miałem tak z&#160;twórczością Janka Bodakowskiego &#8212;&#160;notabene w&#160;związku z&#160;moim tekstem dowcipnisie na&#160;Forum Frondy wmówili Bodakowskiemu, że trafił na&#160;lewackiego Redwatcha, co&#160;on stoicko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Są czasem historie, od których wszystko opada. Im&nbsp;więcej czasu spędzam na prawicowych portalach, tym więcej takich totalnie <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/skwiecinski_grzech_zaniechania_zydowskiego_punktu_widzenia">osłabiających</a> <a href="http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=95&#038;pid=1395">tekstów</a> czytam. Rzadko jednak zdarza mi się trafić na&nbsp;coś, co natychmiast pragnę zacytować u&nbsp;siebie praktycznie w&nbsp;całości. Ostatnio miałem tak z&nbsp;twórczością Janka Bodakowskiego &mdash;&nbsp;notabene w&nbsp;związku z&nbsp;moim tekstem dowcipnisie na&nbsp;Forum Frondy wmówili Bodakowskiemu, że trafił na&nbsp;lewackiego Redwatcha, co&nbsp;on stoicko <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=2283101">skomentował:</a> &bdquo;na&nbsp;liście proskrypcyjnej jestem od&nbsp;dawna&rdquo;.</p>
<p>A co takiego znalazłem tym razem?</p>
<p>Zacznijmy od autora. Za autora będziemy się jako naród wstydzić po&nbsp;wsze czasy. To&nbsp;miłośnik Smoka Wawelskiego, zwolennik zwalniania nauczycieli-homoseksualistów z&nbsp;pracy, były wiceminister edukacji w&nbsp;rządzie Jarosława Kaczyńskiego, obecnie szczęśliwie osoba prywatna, mesje Mirosław Orzechowski.</p>
<p><a href="http://miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl/2,ID365534618,RS1,index.html">Poczytajmy, co nasz kolega-bloger spłodził.</a></p>
<blockquote><p><strong>Haniebny atak na wiarę katolicką. Brońmy Królowej Polski!</strong></p>
<p>U progu Wielkiego Postu spotyka nas, wierzących Polaków bluźnierczy, haniebny, nikczemny i&nbsp;szowinistyczny atak na&nbsp;Matkę Boga samego, na&nbsp;Najświętszą Maryję Pannę. Prasa światowa donosi, że w&nbsp;Izraelu telewizja nadaje program, w&nbsp;którym wredni poważają się na&nbsp;twierdzenie, że Maryja „spała z&nbsp;wieloma mężczyznami i&nbsp;nie&nbsp;jest niepokalana”. Dokonano niegodziwego ataku na&nbsp;prawdy wiary chrześcijańskiej, na&nbsp;świętość Królowej Polski, której hołd i&nbsp;zawierzenie składali król Jan Kazimierz i&nbsp;Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński, która była Opiekunką Jana Pawła&nbsp;II i&nbsp;ks.&nbsp;Jerzego Popiełuszki, która była pod&nbsp;Grunwaldem i&nbsp;Wiedniem, w&nbsp;Katyniu i&nbsp;w&nbsp;katowniach UB. Która przez&nbsp;losy wierzących Polaków niosła Żydom ratunek z&nbsp;zagłady.</p></blockquote>
<p>Rozumiecie, Matka Boska ratowała Żydów z Holocaustu.</p>
<blockquote><p>A rząd polski milczy, kiedy Hetmanka Narodu Polskiego w potrzebie! Milczy prezydent, premier i&nbsp;szef MSZ!<br />
Ale Polacy milczeć nie&nbsp;mogą!</p></blockquote>
<p>Rozumiecie, pan Orzechowski oczekuje, że rząd polski będzie wysyłał noty dyplomatyczne do&nbsp;państw, w&nbsp;których mówi się coś brzydkiego o&nbsp;Bozi. Co&nbsp;tam oczekuje. On&nbsp;wzywa!</p>
<blockquote><p>Wzywam prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wzywam premiera Donalda Tuska do&nbsp;natychmiastowej reakcji! W Polsce sądy skazują tych, którzy modlą się o&nbsp;nawrócenie żydów, Wielkopiątkową modlitwą wg&nbsp;Mszału Św.&nbsp;Piusa&nbsp;V.<br />
Niech ambasador Izraela przeprosi Polaków, niech żąda ukrócenia podobnych bezeceństw i&nbsp;niech nastanie oczyszczenie.<br />
Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie złożyłem doniesienie następującej treści:</p></blockquote>
<p>Rozu&#8230; Wha-wha-what?!</p>
<blockquote><p>Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa</p></blockquote>
<p>A jednak dobrze przeczytałem!</p>
<p>Mirosław Orzechowski chyba ma już w prokuraturze własne krzesełko. Donosił na&nbsp;Kubę Wojewódzkiego i&nbsp;Marka Raczkowskiego za&nbsp;flagę w&nbsp;psiej kupie; do&nbsp;tego dwukrotnie na&nbsp;Janusza Palikota. Raz&nbsp;za&nbsp;&bdquo;Belzebuba z&nbsp;Torunia&rdquo; &mdash;&nbsp;okazało się wtedy, że obrażanie o.&nbsp;Rydzyka jest <a href="http://miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl/2,ID319456624,index.html">obrażaniem uczuć religijnych Orzechowskiego.</a></p>
<p>W prokuraturze chyba jednak średnio lubią pana Mirosława, bo jak&nbsp;umorzą postępowanie, to&nbsp;on w&nbsp;blogu <a href="http://miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl/1,DA2008-09-29,index.html">jedzie im po&nbsp;nazwiskach</a> &mdash;&nbsp;skądinąd w&nbsp;równie kuriozalnym poście co&nbsp;obecnie cytowany. Pewnie mu to&nbsp;krzesełko nieraz czymś brzydkim wysmarowali. I&nbsp;wysmarują znowu, w&nbsp;zemście za&nbsp;konieczność ustosunkowania się do&nbsp;poniższego pisma:</p>
<blockquote><p>Uprzejmie informuję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez&nbsp;autorów programu telewizyjnego „Like&nbsp;a&nbsp;Virgin” („Jak&nbsp;dziewica”) emitowanego w&nbsp;programie Channel&nbsp;10 w&nbsp;Izraelu, polegającego na&nbsp;wyjątkowo ohydnym znieważeniu prawd wiary katolickiej, a&nbsp;przez&nbsp;to podejmowanie działań mających na&nbsp;celu wywołanie antychrześcijańskich nastrojów.</p>
<p>Ordynarne ataki na Najświętszą Maryję Pannę, Matkę Jezusa Chrystusa, Królową Polski, Tę&nbsp;której cześć oddawali i&nbsp;zawierzali Ojczyznę król Jan Kazimierz, Sługa Boży Ks.&nbsp;Kardynał Stefan Wyszyński, Ojciec Święty Jan Paweł&nbsp;II i&nbsp;wszyscy Polacy &mdash;&nbsp;godzą w&nbsp;wyznawane przez&nbsp;Polaków wartości i&nbsp;prawdy wiary, które chronione są w&nbsp;Polsce prawem, a&nbsp;przez&nbsp;to podlegają ściganiu.</p>
<p>W związku z powyższym, wnoszę o wszczęcie i przeprowadzenie postępowania w&nbsp;niniejszej sprawie.</p>
<p>Wszelkie informacje i dowody dostępne są przez ambasadę Izraela w&nbsp;Polsce.</p>
<p><strong>Uzasadnienie:</strong></p>
<p>Stacja telewizyjna Channel 10 w porze najwyższej oglądalności wyemitowała program satyryczny „Like&nbsp;a&nbsp;Virgin” („Jak&nbsp;dziewica”), w&nbsp;którym dopuszczono się świadomego, haniebnego i&nbsp;szowinistycznego ataku na&nbsp;prawdy wiary katolickiej i&nbsp;drwin z&nbsp;Najświętszej Maryi Panny, Matki Boga, polegającego na&nbsp;twierdzeniu, iż „spała Ona z&nbsp;wieloma mężczyznami i&nbsp;nie&nbsp;jest niepokalana”. Taki czyn nie&nbsp;tylko godzi w&nbsp;uczucia religijne katolików, ale jest prymitywnym i&nbsp;ordynarnym atakiem na&nbsp;Maryję Królową Polski, Kościół katolicki i&nbsp;podstawowe prawdy wiary, wyznawane przez&nbsp;Polaków, które chronione są w&nbsp;Polsce prawem, a&nbsp;przez&nbsp;to podlegają ściganiu.</p>
<p>Prowokacyjny i szowinistyczny ton programu miał na celu poniżenie w&nbsp;oczach oglądających Maryi, Matki Zbawiciela i&nbsp;ugodzenie w&nbsp;uczucia religijne chrześcijan, Kościół katolicki i&nbsp;podstawowe prawdy wiary oraz&nbsp;wywołanie niepokojów. Każdy z&nbsp;tych zamiarów jest karany prawem polskim i&nbsp;międzynarodowym. W&nbsp;Polsce, kraju w&nbsp;którym skazuje się za&nbsp;modlitwę w&nbsp;intencji nawrócenia Żydów, nie&nbsp;może zostać pominięty milczeniem szowinistyczny atak na&nbsp;Wiarę, którą wyznaje większość Polaków.</p>
<p>Wobec powyższego wnoszę o zbadanie, czy emisja programu „Like&nbsp;a&nbsp;Virgin” („Jak&nbsp;dziewica”) przez&nbsp;Channel&nbsp;10 nie&nbsp;naruszyła prawa polskiego oraz&nbsp;o&nbsp;wszczęcie i&nbsp;przeprowadzenie postępowania w&nbsp;niniejszej sprawie i&nbsp;przykładne ukaranie sprawców.</p></blockquote>
<p>Podsumujmy: pan Mirek chce, aby polska prokuratura ścigała izraelską telewizję za&nbsp;program wyemitowany w&nbsp;Izraelu. Po&nbsp;dowody kieruje do&nbsp;ambasady Izraela. Żąda ekstradycji winnych w&nbsp;celu przykładnego ukarania. Wydaje mu się, że &bdquo;wartości i&nbsp;prawdy wiary&rdquo; są w&nbsp;Polsce chronione prawem. Uważa, że wszyscy Polacy zawierzają Ojczyznę Matce Boskiej. A&nbsp;myśleliśmy, że głupiej się już nie&nbsp;da.</p>
<p>Może to troll, co? Nie macie takiego wrażenia?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/02/20/matka-w-potrzebie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>512</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Frądzia o nas</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/02/11/fradzia-o-nas/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/02/11/fradzia-o-nas/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Feb 2009 15:53:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1595</guid>
		<description><![CDATA[Tytułowi my to nie Blog de Bart, choć parę razy linkowano do&#160;mnie z&#160;Forum Kruchty. Ostatnio w&#160;fascynującym wątku, w&#160;którym Janek Bodakowski przyznaje się do&#160;guglania swojego nazwiska i&#160;czytania mojego bloga, yay! Wątek ten to&#160;lektura obowiązkowa, bo pokazuje, co&#160;to&#160;znaczy patrzeć w&#160;otchłań&#160;FF. Oto&#160;kilka cytatów z&#160;tej&#160;dyskusji dotyczących pewnej naszej wspólnej znajomej: Mnie podoba sie taka postawa. Szanuje sie dziewczyna. Widocznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tytułowi my to nie Blog de Bart, choć parę razy linkowano do&nbsp;mnie z&nbsp;Forum Kruchty. Ostatnio <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=2282247">w&nbsp;fascynującym wątku, w&nbsp;którym Janek Bodakowski przyznaje się do&nbsp;guglania swojego nazwiska i&nbsp;czytania mojego bloga,</a> yay! Wątek ten to&nbsp;lektura obowiązkowa, bo pokazuje, co&nbsp;to&nbsp;znaczy patrzeć w&nbsp;otchłań&nbsp;FF. Oto&nbsp;kilka cytatów z&nbsp;tej&nbsp;dyskusji dotyczących pewnej naszej wspólnej znajomej:</p>
<blockquote><p>Mnie podoba sie taka postawa. Szanuje sie dziewczyna.<br />
Widocznie zniesmaczylo ja zachowanie kolezanek. </p></blockquote>
<blockquote><p>czepiacie się dziewczyny<br />
dzisiejsze media to rozrywka nie informacja<br />
liczy się kontrowersyjność<br />
i trzeba być oryginalnym i mieć odwagę </p></blockquote>
<blockquote><p>A takie postawy jak N.J.Nowak są naturalna reakcją na panseksualizm współczesnego świata.</p></blockquote>
<p>Tak jest. Według niektórych bywalców FF postawa <a href="http://mrw.blox.pl/2008/08/And-I-was-like-yyy.html">Natalii Julii Nowak</a> jest godna pochwały w&nbsp;erze wszechobecnego porno.</p>
<p>Trollując po FF zostałem zbesztany przez jakiegoś eks-trolla, że traktuję fforumowiczów jako&nbsp;monolit &mdash;&nbsp;widzę las, nie&nbsp;widząc drzew. I&nbsp;tu powracamy do&nbsp;patrzenia w&nbsp;otchłań czy &mdash;&nbsp;trochę barwniejszej niż&nbsp;ponure cytatowanie Nietzschego &mdash;&nbsp;opowieści o&nbsp;domku, w&nbsp;którym na&nbsp;parterze mieszkają ci, co&nbsp;to&nbsp;Bozia do&nbsp;nich przemawia, na&nbsp;pięterku ci, co&nbsp;się&nbsp;im wydaje, że są Bozią, a&nbsp;na&nbsp;stryszku &mdash;&nbsp;tacy, co&nbsp;myślą, że Bozi się wydaje, że jest nimi. Po&nbsp;jakimś czasie spędzonym przez&nbsp;postronnego obserwatora w&nbsp;tym przybytku goście z&nbsp;parteru będą dla&nbsp;niego ostoją zdrowego rozsądku i&nbsp;logicznego myślenia. Tak&nbsp;właśnie wygląda otchłań zaglądająca w&nbsp;ciebie i&nbsp;dlatego na&nbsp;Forum Frondy nie&nbsp;bywam przed&nbsp;poranną kawą. Boję się, że mi się psycha zarwie.</p>
<p>Wracam do meritum. Frądzia <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/nie_lubia_kosciola_ale_chrzcza_swoje_dzieci">pisze o&nbsp;nas, czyli&nbsp;o&nbsp;ateistach.</a> Streszcza prasowe informacje o&nbsp;badaniach socjologa Radosława Tyrały z&nbsp;AGH zatytuowanych &bdquo;Niewierzący w&nbsp;Polsce jako mniejszość kulturowa&rdquo;. Redakcja Frondy dorzuca przy&nbsp;okazji parę celnych dosrywek bezbożnikom:</p>
<blockquote><p>Popularnie uważa się, że ateista jest wykształcony. <strong>Czyżby?</strong> 80&nbsp;proc. ukończyło przynajmniej szkołę średnią, ale&nbsp;<strong>zaledwie</strong> jedna trzecia może się pochwalić tytułem magistra. <em>(podkreślenia&nbsp;moje &mdash;&nbsp;Bart)</em></p></blockquote>
<p>Sięgnijmy po argument w postaci Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i&nbsp;Mieszkań z&nbsp;2002&nbsp;r. i&nbsp;na&nbsp;jego podstawie sporządźmy wykresik pokazujący proporcje w&nbsp;stopniu wykształcenia ludności Polski i&nbsp;polskich ateistów. Proszę bardzo:</p>
<div id="attachment_1606" class="wp-caption aligncenter" style="width: 560px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/02/ateokontraresztakraju.gif" alt="&nbsp;" title="ateokontraresztakraju" width="550" height="150" class="size-full wp-image-1606" /><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Czyżby zaledwie, droga redakcjo?</p>
<p>Redakcja Frondy, jak to zwykle bywa z ludźmi poświęconymi, na&nbsp;końcu tekstu o&nbsp;ateistach wpada w&nbsp;tzw.&nbsp;nastrój filozoficznej zadumy:</p>
<blockquote><p>Wielu katolików ma w Polsce problem z publicznym głoszeniem swojej wiary. Ateiści nie&nbsp;chcą wykorzystywać antykatolickiej kultury masowej, która często przychodzi im z&nbsp;pomocą, nierzadko zapierają się siebie. Niedawno najradykalniejsi ateiści zorganizowali listę, na&nbsp;której wpisują swoją deklarację niewiary. Efekty nie&nbsp;były porywające. Może prawdziwych ateistów już nie&nbsp;ma? A&nbsp;może po&nbsp;prostu większość z&nbsp;nich zastanawia się nad&nbsp;swoją niewiarą i&nbsp;uważa, że nie&nbsp;ma się czym chwalić?</p></blockquote>
<p>Choć nie należy odpowiadać na pytania retoryczne, w&nbsp;dodatku stawiane w&nbsp;bełkotliwym słowotoku, napiszę chętnie drogiej redakcji parę słów na&nbsp;temat chwalenia się swoją niewiarą. Tak&nbsp;się bowiem składa, że wróciłem właśnie z&nbsp;ferii, które spędziłem w&nbsp;lekko odciętym od&nbsp;świata gospodarstwie agroturystycznym wypełnionym katolikami i&nbsp;New Age&#8217;owcami. Przeprowadziłem tam kilka dyskusji z&nbsp;jednymi i&nbsp;drugimi, ale szybko mi się odechciało. Z&nbsp;dwóch powodów.</p>
<p><strong>Po pierwsze,</strong> ciężko się z&nbsp;wami rozmawia. New&nbsp;Age&#8217;owcom wydaje się, że jeśli w&nbsp;powodzi ezoterycznych bredni znajdą choć&nbsp;jedną, której działanie można udowodnić, wszystkie pozostałe zostaną nagle namaszczone na&nbsp;najprawdziwsze prawdy. Moja dyskusja ze&nbsp;skądinąd przesympatycznym New&nbsp;Age&#8217;owcem zaczęła się od&nbsp;rozpatrywania twierdzeń, że energia wytworzona z&nbsp;płonących polan jest w&nbsp;jakiś tajemniczy sposób lepsza od&nbsp;energii wytworzonej przez&nbsp;maszynkę elektryczną, a&nbsp;mikrofale nie&nbsp;występują w&nbsp;przyrodzie poza&nbsp;kuchenkami. Bardzo szybko przeszliśmy do&nbsp;ping&nbsp;ponga pt.&nbsp;&bdquo;W&nbsp;poszukiwaniu choć&nbsp;jednego zjawiska, którego nie&nbsp;tłumaczy mędrca szkiełko i&nbsp;oko, a&nbsp;które znakomicie wyjaśnia alternatywna medycyna chińska, i&nbsp;proszę się nie&nbsp;przypieprzać, że nie&nbsp;istnieje coś takiego jak&nbsp;medycyna alternatywna ani&nbsp;medycyna chińska, a&nbsp;tym bardziej alternatywna medycyna chińska&rdquo;. Rozmowę zakończyliśmy na&nbsp;różdżkarstwie. Zakończyliśmy, bo&nbsp;po&nbsp;pierwsze, <a href="http://skepdic.com/dowsing.html">eksperyment w&nbsp;niemieckiej stodole</a> ciągle czeka na&nbsp;naukową weryfikację; po&nbsp;drugie, byłem już zmęczony.</p>
<p>Z katolikami rozmawia się jeszcze trudniej, bo są strasznie drażliwi i&nbsp;mają kompleksy. Inny&nbsp;wczasowicz, taki&nbsp;trochę bardziej hard&nbsp;core katolik (grywa&nbsp;w&nbsp;kości czy&nbsp;tryktraka z&nbsp;szefem&nbsp;KAI, z&nbsp;takimi nie&nbsp;ma żartów) przy&nbsp;okazji niezobowiązującej rozmowy o&nbsp;talibach niszczących posągi Buddy nagle wypalił, żebyśmy sobie nie&nbsp;myśleli, że jesteśmy tacy git, bo&nbsp;Sfinksa pozbawili nosa napoleońscy żołdacy, którzy z&nbsp;jego twarzy uczynili sobie tarczę strzelniczą. Pominąwszy już, <a href="http://www.napoleon-series.org/faq/c_sphinx.html">że&nbsp;to&nbsp;bzdura,</a> jak&nbsp;to się ma do&nbsp;talibów? Że&nbsp;co, nie&nbsp;tylko w&nbsp;imię religii uszkadza się zabytki? Znaczy, u&nbsp;nas Murzynów biją?</p>
<p>Oprócz kompleksów macie też dogmaty, które również nie&nbsp;ułatwiają dyskusji. Żona pana hard&nbsp;core, gdy&nbsp;pierwszego dnia pobytu dowiedziała się, że jestem niewierzący, postanowiła udowodnić mi, że choć jest osobą głęboko religijną, potrafi być krytyczna wobec swojej wspólnoty. Otóż&nbsp;jej&nbsp;zdaniem pedofilia wśród&nbsp;księży zasługuje na&nbsp;potępienie i&nbsp;szybką reakcję ze&nbsp;strony odpowiednich władz kościelnych. Pogratulowałem jej obywatelskiej postawy w&nbsp;tej&nbsp;kwestii i&nbsp;dodałem, że na&nbsp;nawet większe potępienie zasługuje postawa kościoła wobec&nbsp;homoseksualistów. Zanim pańcia zapanowała z&nbsp;powrotem nad&nbsp;mięśniami twarzy, przez&nbsp;ułamek sekundy emitowała komunikat niewerbalny &bdquo;łolaboga, ancykryst, w&nbsp;nogi&rdquo;. Następnie wygłosiła uprzejme <em>agree&nbsp;to&nbsp;disagree</em> i&nbsp;oddaliła się. Odniosłem później wrażenie, być&nbsp;może nieco&nbsp;paranoidalne, że pańcia stara się chronić swoje dzieci przed&nbsp;kontaktem z&nbsp;moimi.</p>
<p><strong>Po drugie,</strong> motywacja ateisty czy sceptyka do&nbsp;uczestnictwa w sporze jest z&nbsp;urzędu mniejsza niż&nbsp;motywacja osoby wierzącej. Wy&nbsp;bronicie czegoś, czym kierujecie się w&nbsp;życiu, czegoś, co&nbsp;układa wam jadłospis i&nbsp;plan dnia w&nbsp;niedzielę, mebluje kuchnię, wybiera szkoły dla&nbsp;waszych dzieci itd. Mi&nbsp;mój sceptycyzm nie&nbsp;reguluje niczego, może poza&nbsp;brakiem zaangażowania w&nbsp;określone praktyki leczniczo-religijne, jednak nie&nbsp;z&nbsp;przyczyn dogmatycznych, lecz&nbsp;z&nbsp;powodu rozsądnego gospodarowania swoim czasem i&nbsp;finansami. Mam&nbsp;też wrażenie, że u&nbsp;drugiej strony potrzeba działalności ewangelizacyjnej jest większa niż&nbsp;wśród&nbsp;ateistów. Jak&nbsp;już jakiś bezbożnik wrzaśnie &bdquo;Boga&nbsp;nie&nbsp;ma!&rdquo; (czy&nbsp;napisze na&nbsp;autobusie, whatever), to&nbsp;raczej w&nbsp;reakcji na&nbsp;bombardowanie przeciwstawnymi bodźcami, niż z&nbsp;wewnętrznej potrzeby nawracania innych na&nbsp;ateizm. Ciężko jest ewangelizować brak.</p>
<p>Przychodzą mi na myśl trzy powody do&nbsp;wzięcia udziału w&nbsp;dyskusji: a)&nbsp;walka memów, b)&nbsp;chęć podbicia swojego ego udowodnieniem komuś, że wierzy w&nbsp;głupotki oraz&nbsp;c)&nbsp;obywatelska reakcja na&nbsp;ewangelizowanie nieświadomych owieczek przez&nbsp;stronę przeciwną. Na&nbsp;pierwszy powód chyba nie&nbsp;mam wpływu, drugiego unikam, bo&nbsp;nieładny. Najbardziej odpowiada mi trzeci. Dlatego w&nbsp;rozmowach o&nbsp;Bogu czy&nbsp;New&nbsp;Age staram się nie&nbsp;odzywać jako&nbsp;pierwszy.</p>
<p>Chyba każdy ateista przeżywa podobne dylematy natury &bdquo;savoir-vivrystycznej&rdquo;. O&nbsp;ironio, w&nbsp;tym samym czasie, kiedy bąkałem coś na&nbsp;stołówce o&nbsp;wyższości badań klinicznych nad&nbsp;opowieściami, że jednej babie homeopatia pomogła na&nbsp;zgagę, na&nbsp;Skepticblogu pojawił się <a href="http://skepticblog.org/2009/02/04/skepetiquette/">wpis o&nbsp;zachowaniu sceptyka przy&nbsp;stole.</a></p>
<p>Pytasz, droga redakcjo Kruchty, czy&nbsp;&bdquo;zastanawiam się nad&nbsp;swoją niewiarą&rdquo;? No&nbsp;pewno! I&nbsp;obiecuję niniejszym, że jak&nbsp;tylko wyląduje pierwsze UFO albo&nbsp;Pan&nbsp;Jezus zstąpi na&nbsp;ziemię z&nbsp;nieba w&nbsp;asyście aniołów z&nbsp;mieczami gorejącymi &mdash;&nbsp;otóż&nbsp;w&nbsp;tym lub&nbsp;najbliższym możliwym dniu w&nbsp;samo południe stanę pod&nbsp;pomnikiem Stefana Starzyńskiego na&nbsp;placu Bankowym w&nbsp;Warszawie i&nbsp;wykrzyczę swoje gorące SOREJSZYN! SOREJSZYN!!1 za&nbsp;uporczywe trwanie w&nbsp;błędzie i&nbsp;brak wiary. O&nbsp;ile oczywiście kosmici nie&nbsp;rozpieprzą pomnika wraz&nbsp;z&nbsp;Warszawą i&nbsp;całym światem w&nbsp;drebiezgi.</p>
<p>Lub Pan Jezus. W zależności kto przyleci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/02/11/fradzia-o-nas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>471</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ewolucjoniści się rumienią</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/01/30/ewolucjonisci-sie-rumienia/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/01/30/ewolucjonisci-sie-rumienia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2009 23:12:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Szef kuchni poleca...]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[homofobia]]></category>
		<category><![CDATA[kreacjonizm]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1521</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze nie wyjechałem, a trafiłem na&#160;coś zabawnego, więc zamiast pakować walizy siadam i&#160;piszę. Prześledźmy razem historię pewnej wypowiedzi. 1. Źródło Z okazji nadchodzącego dwustulecia urodzin Karola Darwina magazyn &#8222;New&#160;Scientist&#8221; w&#160;swoim styczniowym numerze przeprowadził wśród&#160;różnych uczonych ankietę pod&#160;hasłem &#8222;Ewolucja: następne 200&#160;lat&#8221;. Jako&#160;pierwszy wypowiedział się Richard Dawkins &#8212;&#160;serią pytań, na&#160;które jego zdaniem naukowcy powinni szukać odpowiedzi. Dalej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze nie wyjechałem, a trafiłem na&nbsp;coś zabawnego, więc zamiast pakować walizy siadam i&nbsp;piszę. Prześledźmy razem historię pewnej wypowiedzi.</p>
<h3>1. Źródło</h3>
<p>Z okazji nadchodzącego dwustulecia urodzin Karola Darwina magazyn &bdquo;New&nbsp;Scientist&rdquo; <a href="http://www.newscientist.com/issue/2693">w&nbsp;swoim styczniowym numerze</a> przeprowadził wśród&nbsp;różnych uczonych ankietę pod&nbsp;hasłem <a href="http://www.newscientist.com/article/mg20126932.600-evolution-the-next-200-years.html?full=true">&bdquo;Ewolucja: następne 200&nbsp;lat&rdquo;.</a> Jako&nbsp;pierwszy wypowiedział się Richard Dawkins &mdash;&nbsp;serią pytań, na&nbsp;które jego zdaniem naukowcy powinni szukać odpowiedzi. Dalej można m.in.&nbsp;znaleźć krótką refleksję profesora Fransa de&nbsp;Waala:</p>
<blockquote><p>Why do humans blush? We&#8217;re the only primate that does so in response to embarrassing situations (shame), or when caught in a lie (guilt), and one wonders why we needed such an obvious signal to communicate these self-conscious feelings. Blushing interferes with the unscrupulous manipulation of others. Were early humans subjected to selection pressures to keep them honest? What was its survival value?</p></blockquote>
<p>Luźne tłumaczenie własne:</p>
<blockquote><p>Dlaczego człowiek się rumieni? Wśród naczelnych tylko my reagujemy tak w&nbsp;zawstydzających sytuacjach (zażenowanie) czy&nbsp;przyłapani na&nbsp;kłamstwie (poczucie winy). Ciekawe, czemu potrzebujemy tak&nbsp;oczywistego sygnału oznajmiającego o&nbsp;tych uczuciach. Rumieniec przeszkadza nam okłamywać innych. Czy&nbsp;nasi przodkowie byli zmuszani do&nbsp;szczerości? Jak&nbsp;zwiększała ona szanse przetrwania?</p></blockquote>
<p>Następni naukowcy zwracali uwagę na to, że wciąż nie&nbsp;wiemy, jak wyglądał wspólny przodek człowieka i&nbsp;szympansa albo&nbsp;w&nbsp;jaki sposób procesy ewolucyjne mogły doprowadzić do&nbsp;istnienia złożonych procesów myślowych. Inni&nbsp;odpowiadali na&nbsp;ankietę narzekaniem na brak funduszy. Jeszcze inni filozofowali (&bdquo;nie pytaj o luki w teorii ewolucji &mdash;&nbsp;pytaj, jakie luki ta&nbsp;teoria powinna wypełnić&rdquo;). Znaleźli się i&nbsp;pytający o&nbsp;początki życia na&nbsp;Ziemi.</p>
<h3>2. Daily&nbsp;Telegraph</h3>
<p>Ankietę przeczytał ktoś z angielskiej gazety &bdquo;Daily&nbsp;Telegraph&rdquo; i&nbsp;<a href="http://www.telegraph.co.uk/scienceandtechnology/4372231/Blushing-biggest-gap-in-evolutionary-theory.html">kula śniegowa zaczęła się toczyć:</a></p>
<blockquote><p>
<strong>Rumieniec to &bdquo;największa luka w teorii ewolucji&rdquo;<br />
Naukowcy przyznają, że nie są w stanie wytłumaczyć, dlaczego zawstydzony człowiek się czerwieni.</strong></p>
<p>Dwa wieki po narodzinach Karola Darwina wciąż brak ewolucyjnego wytłumaczenia rumieńców.</p>
<p>Profesor Frans de Waal z uniwersytetu Emory w USA uznał czerwienienie się za&nbsp;jeden z&nbsp;ostatnich brakujących elementów w&nbsp;układance ludzkiego rozwoju.</p></blockquote>
<p>Dopiero w drugiej części tekstu pojawia się informacja (w&nbsp;dodatku nieco&nbsp;mętna), że była to wypowiedź w&nbsp;ankiecie, a&nbsp;nie&nbsp;odkrycie naukowe ogłoszone poprzedniego dnia na&nbsp;konferencji prasowej.</p>
<h3>3. Onet.pl: Wiadomości</h3>
<p><a href="http://wiadomosci.onet.pl/1905735,16,ujawniono_jedna_z_najwiekszych_luk_w_teorii_ewolucji,item.html">No to łups.</a></p>
<blockquote><p><strong>Ujawniono jedną z&nbsp;największych luk w&nbsp;teorii ewolucji</strong></p></blockquote>
<p>Dalej mniej więcej tyle samo, co w&nbsp;przetłumaczonym tu fragmencie z&nbsp;&bdquo;Daily&nbsp;Telegraph&rdquo; (podanym jako&nbsp;źródło informacji). O&nbsp;pochodzeniu cytatu z&nbsp;ankiety już&nbsp;ani&nbsp;słowa.</p>
<p>Oczywiście pod tekstem komentatorzy Onetu potwierdzają jak&nbsp;zwykle, że <a href="http://www.google.pl/search?q=g%C5%82upi+jak+komentarz+na+onecie">zdarzają się stereotypy,</a> które są prawdziwe. Gdzie&nbsp;indziej są na&nbsp;pewno ludzie, którzy cofną się do&nbsp;źródeł i&nbsp;zweryfikują informację&#8230;</p>
<h3>4. Forum Frondy</h3>
<p><a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=2274172">A jakże.</a></p>
<blockquote><p>Czy wstyd ewoluował? Ale mają zagwozdkę! Już widzę te nieporadne lub&nbsp;bezczelno-hucpiarskie tłumaczenia, tak&nbsp;postawia na&nbsp;te drugie. W&nbsp;końcu cała teo&nbsp;ewolucji to tupeciarska hucpa. <em>[zachowana prawicowa pisownia]</em></p></blockquote>
<blockquote><p>W sumie to na pomysł zbicia tego można wpaść w&nbsp;niecałą minutę, ale zadania ewolucjonistom ułatwiał nie&nbsp;będę :)</p></blockquote>
<blockquote><p>W ogóle ewolucjoniści taką litość wzbudzają, że w&nbsp;kolejnej debacie dla&nbsp;jajec zacznę bronić ich środowiska.</p></blockquote>
<p>I tak zobaczyliśmy na przykładzie, że teorię ewolucji można zastosować także do&nbsp;informacji prasowych dopasowujących się do&nbsp;nowego otoczenia. </p>
<p>Równie dobrze podobną notkę mógłbym napisać na&nbsp;temat innego dzisiejszego newsa, który poszedł w&nbsp;&bdquo;Dzienniku&rdquo; pod&nbsp;mrożącym krew w&nbsp;żyłach tytułem <a href="http://www.dziennik.pl/swiat/article306489/Zabrali_dzieci_dziadkom_i_oddali_homoseksualistom.html">&bdquo;Zabrali&nbsp;dzieci dziadkom i&nbsp;oddali gejom&rdquo;.</a> Taki&nbsp;temat ochoczo podchwycili krakowiacy i&nbsp;górale ze&nbsp;Stowarzyszenia Kultury Klepek Nie&nbsp;Po&nbsp;Kolei <a href="http://www.piotrskarga.pl/ps,2984,2,0,1,I,informacje.html">(&bdquo;Sąd&nbsp;oddał dzieci pod&nbsp;opiekę pederastom z&nbsp;pominięciem dziadków&rdquo;),</a> a&nbsp;także mój&nbsp;ostatnio ulubiony portal poświęcony, który nie&nbsp;dość, że przebił wszystkie inne media tytułem <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/geje_ukradli_dziadkom_wnuki">&bdquo;Homoseksualiści&nbsp;ukradli dziadkom wnuki&rdquo;,</a> to&nbsp;jeszcze zilustrował całą historię stockowym zdjęciem płaczącego dziecka, podpisanym &bdquo;Sąd&nbsp;pewnie wiedział co&nbsp;robi&rdquo;.</p>
<p>Jaki aspekt tej historii pominęły wszystkie trzy media? Informację, że dziadkowie sami zgodzili się na&nbsp;oddanie dzieci do&nbsp;adopcji, a&nbsp;dopiero gdy dowiedzieli się, że dostanie je na&nbsp;wychowanie para homoseksualna, zaczęli dzwonić do&nbsp;gazet.</p>
<p>To oczywiście dramatyczna opowieść. Mający kłopoty ze&nbsp;zdrowiem państwo walczą przed&nbsp;sądem o&nbsp;prawo do&nbsp;wychowywania dzieci swojej uzależnionej od&nbsp;heroiny córki. W&nbsp;końcu poddają się i&nbsp;godzą na&nbsp;adopcję. To&nbsp;jedno. Drugie &mdash;&nbsp;to&nbsp;tajona homofobia owych państwa i&nbsp;kontrowersyjny temat adopcji dzieci przez&nbsp;homoseksualistów. A&nbsp;trzecie &mdash;&nbsp;to&nbsp;skróty myślowe, które jedne media czynią dla&nbsp;sensacji, a&nbsp;inne dla&nbsp;zwiększenia nośności ideologicznej newsa.</p>
<p>Metoda działa. Na Forum Frondy <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=2270380">w&nbsp;wątku o&nbsp;dziadkach, dzieciach i&nbsp;kradnących&nbsp;je gejach</a> jeden koleżka zamyślił się:</p>
<blockquote><p>No cóż&#8230; Trzeba wrócić do biegania,&#8230; lekkich sparringów&#8230; Odkładany ciągle ad&nbsp;calendas graecas kurs strzelecki trzeba wreszcie przejść&#8230;. </p>
<p>Otóż albowiem wszelakoż, przyjaciele i&nbsp;sąsiedzi &mdash;&nbsp;prochem pachnąć zaczyna.</p>
<p>Coś dużego nas czeka, jeszcze za&nbsp;naszego życia.</p></blockquote>
<p>So funny. And yet so sad.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/01/30/ewolucjonisci-sie-rumienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>458</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raz, dwa i niestety trzy</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/01/27/raz-dwa-i-niestety-trzy/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/01/27/raz-dwa-i-niestety-trzy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jan 2009 13:00:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Szef kuchni poleca...]]></category>
		<category><![CDATA[cuda]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[in vitro]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>
		<category><![CDATA[skchikps]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1470</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy post będzie znowu postem śmieciarskim. Trochę&#160;się jeszcze nie&#160;pozbierałem po&#160;stracie skutera. A&#160;już przecież mieliśmy pić za&#160;pieniądze uzyskane ze&#160;sprzedaży motorynki! Co słychać? Raz. Papież odekskomunikował biskupów-lefebrystów. Czytywane przeze&#160;mnie przykościelne portale wydobyły ze&#160;swoich paszcz taki&#160;odgłos &#8222;Nhyyy&#8230;&#8221;, bardzo podobny do&#160;dźwięku, który wydaje gimnazjalista grzebiąc sobie w&#160;bikini. Szybko też na&#160;forach czytelników tych&#160;portali pojawiły się dyskusje na&#160;temat jednego z&#160;ułaskawionych biskupów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiejszy post będzie znowu postem śmieciarskim. Trochę&nbsp;się jeszcze nie&nbsp;pozbierałem po&nbsp;stracie skutera. A&nbsp;już przecież mieliśmy pić za&nbsp;pieniądze uzyskane ze&nbsp;sprzedaży motorynki!</p>
<p>Co słychać? </p>
<h3>Raz.</h3>
<p>Papież odekskomunikował biskupów-lefebrystów. Czytywane przeze&nbsp;mnie przykościelne portale wydobyły ze&nbsp;swoich paszcz taki&nbsp;odgłos &bdquo;Nhyyy&#8230;&rdquo;, bardzo podobny do&nbsp;dźwięku, który wydaje gimnazjalista grzebiąc sobie w&nbsp;bikini. Szybko też na&nbsp;forach czytelników tych&nbsp;portali pojawiły się dyskusje na&nbsp;temat jednego z&nbsp;ułaskawionych biskupów, który twierdzi, że podczas II&nbsp;wojny światowej zginęło 200-300&nbsp;tysięcy Żydów, ale ani&nbsp;jednemu z&nbsp;nich przykrość ta nie&nbsp;przytrafiła się w&nbsp;komorze gazowej. Konkluzje? <a href="http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&#038;id=2258969">Nie&nbsp;ma dowodów na&nbsp;istnienie komór gazowych, a&nbsp;w&nbsp;dodatku ciężko określić, ile&nbsp;osób zginęło w&nbsp;obozach koncentracyjnych.</a> Czyli biskup może mieć rację.</p>
<p>Bardzo ładny wybór listów pasterskich &bdquo;kontrowersyjnego&rdquo; biskupa <a href="http://wo.blox.pl/2009/01/Biskup-antysemita-popiera-Kaczynskiego.html">przygotował WO.</a> Wynika z&nbsp;nich np., że biskup lubi Pink Floyd. Więcej, biskup uważa, że Pink Floyd, tak&nbsp;jak Oliver Stone i&nbsp;Unabomber, głośno protestują przeciwko stanowi, w&nbsp;jakim znalazł się dzisiejszy świat, są więc naturalnymi sojusznikami lefebrystów!</p>
<p>Biskup <a href="http://dinoscopus.blogspot.com/">prowadzi blogaska,</a> niestety bez&nbsp;możliwości komentowania. Aż&nbsp;dziw, że&nbsp;WO, fan prawicowej interpunkcji, nie&nbsp;zauważył, że i&nbsp;biskup Williamson (przynajmniej w&nbsp;swojej blogspotowej wersji) wstawia spacje przed&nbsp;wykrzyknikami i&nbsp;znakami zapytania! <a href="http://dinoscopus.blogspot.com/2007/11/fasten-seatbelts.html">We&nbsp;wpisie z&nbsp;listopada 2007&nbsp;r.</a> biskup przewiduje na&nbsp;rok&nbsp;2008, oprócz trzeciej wojny światowej, również wypełnienie proroctwa Matki Bożej z&nbsp;Garabandal, czyli nadejście Wielkiego Ostrzeżenia i&nbsp;Wielkiego Cudu. Termin owego zdarzenia, przewidziany wstępnie przez&nbsp;Matkę Boską na&nbsp;koniec XX&nbsp;w., obecnie przesuwa się w&nbsp;czasie. W&nbsp;2007&nbsp;r. Williamson obstawiał rok&nbsp;2008. W&nbsp;roku&nbsp;2008 <a href="http://dinoscopus.blogspot.com/2008/08/la-la-landslide-ii.html">za&nbsp;to przepraszał</a> i&nbsp;obstawiał rok&nbsp;2009.</p>
<p>Swoją drogą, ciekawa sprawa to Garabandal, warta oddzielnego wpisu. Garabandal to wioska w&nbsp;Hiszpanii, gdzie Bozia objawiła się &mdash;&nbsp;i obiecała cud! &mdash;&nbsp;czterem małym dziewczynkom. Najwyraźniej Matka Boska za&nbsp;najlepszy kanał komunikacji z&nbsp;Ziemianami uważa konwersacje z&nbsp;dziećmi z&nbsp;Półwyspu Iberyjskiego. Z&nbsp;tematem możecie zapoznać się na&nbsp;specjalnej stronie <a href="http://www.garabandal.pl/">garabandal.pl,</a> z&nbsp;której przygotowałem cytacik dla&nbsp;zachęty:</p>
<blockquote><p>OSTRZEŻENIE oczyści poniekąd ludzkość przed nadejściem CUDU, który nastąpi wkrótce po&nbsp;nim. Cud&nbsp;będzie miał miejsce w&nbsp;gaiku sosnowym rosnącym nad&nbsp;wioską Garabandal. Cud&nbsp;wydarzy się w&nbsp;czwartek o&nbsp;godzinie 8:30 wieczorem, miedzy 8&nbsp;a&nbsp;16&nbsp;dniem marca, kwietnia lub&nbsp;maja, w&nbsp;święto męczennika Eucharystii i&nbsp;zbiegać się będzie z&nbsp;ważnym wydarzeniem w&nbsp;Kościele katolickim. Conchita zna datę Wielkiego Cudu i&nbsp;ogłosi ją na&nbsp;8&nbsp;dni naprzód. Każdy, kto będzie znajdował się w&nbsp;wiosce i&nbsp;okolicznych górach, będzie go widział, wszyscy chorzy tam zostaną uzdrowieni, grzesznicy nawrócą się, a&nbsp;niewierzący uwierzą. Papież będzie widział ten&nbsp;cud, gdziekolwiek się wtedy znajdzie. W&nbsp;wyniku cudu Rosja zacznie się nawracać. Na&nbsp;sosnach pozostanie trwały nadprzyrodzony znak aż&nbsp;do&nbsp;końca świata. Jeżeli świat nadal będzie grzeszył, mimo tych wydarzeń, nadejdzie KARA.</p></blockquote>
<h3>Dwa.</h3>
<p>PiS uprawia dziwne tańce wokół swojego projektu ustawy o&nbsp;zakazie in&nbsp;vitro. Będzie? Nie&nbsp;będzie? Napisali tę&nbsp;ustawę w&nbsp;ogóle? Sprawa jest poważna, bo <a href="http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x17769/az-cztery-projekty-ustaw-dotyczacych-in-vitro/">jak&nbsp;powiedział poseł Artur &bdquo;Tak,&nbsp;ten&nbsp;Górski&rdquo; Górski Katolickiej Agencji Informacyjnej:</a></p>
<blockquote><p>Mieliśmy sygnały, że wśród niektórych posłów PO jest prowadzony lobbing przeciwko zakazaniu metody in&nbsp;vitro. Nie&nbsp;możemy tolerować sytuacji, w&nbsp;której o&nbsp;istnieniu unormowania prawnego lub&nbsp;jego braku będą decydowały kliniki albo&nbsp;firmy farmaceutyczne.</p></blockquote>
<p>Czyli po&nbsp;jednej stronie stoi Cywilizacja Życia, która broni życia ośmiokomórkowców, a&nbsp;po&nbsp;drugiej &mdash;&nbsp;kasa i&nbsp;korporacje. Proste jak&nbsp;znak na&nbsp;sośnie.</p>
<p><div id="attachment_1483" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/embryo_8_cells.jpg" alt="" title="embryo_8_cells" width="300" height="301" class="size-full wp-image-1483" /><p class="wp-caption-text">Do zapłodnień in vitro używa się ośmiokomórkowych zarodków, takich jak&nbsp;ten powyżej. Za&nbsp;eksperymenty na&nbsp;nim pójdziesz do&nbsp;pudła jak&nbsp;za&nbsp;morderstwo ze&nbsp;szczególnym okrucieństwem.</p></div>Tymczasem ruszyła <a href="http://www.contrainvitro.pl/">obywatelska inicjatywa Contra In&nbsp;Vitro,</a> do&nbsp;której można się doklikać m.in.&nbsp;ze&nbsp;strony piotrskarga.pl (BTW,&nbsp;chłopaki ze&nbsp;<a href="http://blogdebart.pl/tag/skchikps/">SKChiKPS</a> też zrobili &bdquo;Nhyyy&#8230;&rdquo; na&nbsp;wieść o&nbsp;dedekomunizacji lefebrystów). Co&nbsp;tam doklikać, na&nbsp;stronie głównej SKChiKPSjest nawet ładny bannerek prowadzący do&nbsp;CIV.</p>
<p>Inicjatywa ustawodawcza jest prościutka jak znak na&nbsp;sośnie i&nbsp;zakłada dopisanie kilku linijek do&nbsp;kodeksu karnego. Za&nbsp;zapłodnienie poza&nbsp;organizmem &mdash;&nbsp;do&nbsp;trzech lat, za&nbsp;eksperymenty na&nbsp;embrionach &mdash;&nbsp;minimum pięć&nbsp;lat, a&nbsp;najlepiej 25&nbsp;lat. Za&nbsp;handel embrionami &mdash;&nbsp;minimum trzy&nbsp;lata. Już? Nie,&nbsp;kurwa, jeszcze nie&nbsp;już, jeszcze jest uzasadnienie, które pluje w&nbsp;buźkę mi i&nbsp;tym czytelnikom mojego&nbsp;bloga, którzy cenią rozdział kościoła od&nbsp;państwa. Z&nbsp;uzasadnienia możemy się bowiem dowiedzieć, że &bdquo;niniejszy projekt ma&nbsp;być sposobem uczczenia obchodzonej w&nbsp;tych dniach trzydziestej rocznicy powołania na&nbsp;Stolicę Piotrową Ojca Świętego Jana Pawła&nbsp;II, wielkiego obrońcy życia nienarodzonych&rdquo;, a&nbsp;za&nbsp;in&nbsp;vitro trzeba karać, bo&nbsp;tak w&nbsp;instrukcjach i&nbsp;encyklikach mówią Karol, co&nbsp;po&nbsp;górach skakał, oraz&nbsp;Benio, co&nbsp;z&nbsp;armaty strzelał. Dlaczego 25&nbsp;lat za&nbsp;eksperymenty? Otóż&#8230;</p>
<blockquote><p>Przepis § 2 penalizuje również zakazaną w&nbsp;nauczaniu Kościoła praktykę dokonywania eksperymentów na&nbsp;embrionach [DV&nbsp;III].</p></blockquote>
<p>Czyli autorzy uzasadnienia nie kryją nawet, że chodzi im o&nbsp;dostosowanie prawa karnego do&nbsp;prawa kanonicznego. Jaki&nbsp;mają odzew? No&nbsp;cóż, arcybiskup Michalik przyjmuje inicjatywę &bdquo;z&nbsp;zadowoleniem&rdquo;.</p>
<h3>Trzy.</h3>
<p>Zamyka się mój ukochany sklepik z&nbsp;koszulkami T-Shirt&nbsp;Hell. Jego&nbsp;właściciel na&nbsp;pożegnanie pisze, że zmęczyła go głupota ludzka, przez&nbsp;którą był posądzany o&nbsp;rasizm, homofobię i&nbsp;inne zalety. Gwoździem do&nbsp;trumny była reakcja na&nbsp;t-shirt</p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/its-not-gay-if-you-beat-them-up-afterwards/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a1209_bm.gif" alt="a1209_bm" title="a1209_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1487" /></a></p>
<p>Heh. Słynny czarny komik amerykański Dave Chappelle często przekraczał w&nbsp;swoich dowcipach pewne granice dotyczące swojej własnej rasy. Pewnego dnia zauważył, że biali śmieją się z&nbsp;tych dowcipów trochę za&nbsp;głośno. Podobnie jest z&nbsp;T-Shirt&nbsp;Hell. Rozumiem, że koszulka</p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/the-koran-now-in-two-ply/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a490_bm.gif" alt="a490_bm" title="a490_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1488" /></a></p>
<p>jest sprytnym krytycznym komentarzem na&nbsp;temat znieważania Koranu przez&nbsp;amerykańskich śledczych w&nbsp;celu rozwalenia psychiki przesłuchiwanych muzułmanów. Jednocześnie bardzo łatwo mi wyobrazić sobie tenże t-shirt noszony przez&nbsp;amerykańskich rednecków. Właściciel T-Shirt&nbsp;Hell (który&nbsp;dawniej nazywał się Aaron Landau Schwarz, ale zmienił sobie w&nbsp;ichnim USC imię i&nbsp;nazwisko na&nbsp;Sunshine Megatron) powinien być przygotowany na&nbsp;parę słów krytyki ze&nbsp;strony różnych środowisk&#8230; Zastanówcie się, ilu&nbsp;uczestników Forum Frondy chciałoby mieć np.&nbsp;taką koszulkę:</p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/antichrist-08-barack-obama/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a1069_bm.gif" alt="a1069_bm" title="a1069_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1490" /></a></p>
<p>Wyrwane z kontekstu czy nie, macie ostatnią szansę na&nbsp;zakupy. Za&nbsp;chwilę sklep zniknie na&nbsp;zawsze, a&nbsp;wraz z&nbsp;nim takie perełki:</p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/you-cant-have-manslaughter-without-laughter/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a323_bm.gif" alt="a323_bm" title="a323_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1496" /></a></p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/men-who-wear-sandals-get-what-they-deserve/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a1183_bm.gif" alt="a1183_bm" title="a1183_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1495" /></a></p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/id-rather-be-snorting-cocaine-off-a-hookers-ass/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a957_bm.gif" alt="a957_bm" title="a957_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1494" /></a></p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/sausage-fest/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a699_bm.gif" alt="a699_bm" title="a699_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1493" /></a></p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/what-about-all-the-good-things-hitler-did/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a192_bm.gif" alt="a192_bm" title="a192_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1492" /></a></p>
<p><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/rape-is-no-laughing-matter-unless-youre-raping-a-clown/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a247_bm.gif" alt="a247_bm" title="a247_bm" width="515" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-1491" /></a></p>
<p>P.S. Blogasek udaje się na&nbsp;wakacje, z&nbsp;których powróci mniej&nbsp;więcej w&nbsp;połowie lutego. W&nbsp;miarę możliwości będę odspamiał wasze komentarze i&nbsp;próbował uczestniczyć w&nbsp;dyskusji, ale&nbsp;będzie mnie na&nbsp;pewno nieco mniej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/01/27/raz-dwa-i-niestety-trzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>92</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Blog Roku&#8221; jako bar dla gejów, czyli Korwin zabrał mi skuter</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/01/22/blog-roku-jako-bar-dla-gejow-czyli-korwin-zabral-mi-skuter/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/01/22/blog-roku-jako-bar-dla-gejow-czyli-korwin-zabral-mi-skuter/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 12:32:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1438</guid>
		<description><![CDATA[Grałem kiedyś w zespole z&#160;wielkim fanem zespołu Kat. Ów&#160;kolega wyciągnął mnie kiedyś na&#160;ich&#160;koncert będący częścią comebackowej trasy koncertowej. Impreza odbywała się w&#160;lekko zapyziałym domu kultury &#8222;Arsus&#8221;, który wybudowano z&#160;myślą o&#160;zaspokajaniu potrzeb duchowych pracowników Zakładów Mechanicznych &#8222;Ursus&#8221;. Był&#160;on wyposażony w&#160;salę widowiskową ze&#160;sceną na&#160;podwyższeniu, gdzie dawniej odbywały się odczyty i&#160;pogadanki dla&#160;robotników, a&#160;w&#160;dniu, w&#160;którym tam zawitałem, dawała koncert [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Grałem kiedyś w zespole z&nbsp;wielkim fanem zespołu Kat. Ów&nbsp;kolega wyciągnął mnie kiedyś na&nbsp;ich&nbsp;koncert będący częścią comebackowej trasy koncertowej. Impreza odbywała się w&nbsp;lekko zapyziałym domu kultury &bdquo;Arsus&rdquo;, który wybudowano z&nbsp;myślą o&nbsp;zaspokajaniu potrzeb duchowych pracowników Zakładów Mechanicznych &bdquo;Ursus&rdquo;. Był&nbsp;on wyposażony w&nbsp;salę widowiskową ze&nbsp;sceną na&nbsp;podwyższeniu, gdzie dawniej odbywały się odczyty i&nbsp;pogadanki dla&nbsp;robotników, a&nbsp;w&nbsp;dniu, w&nbsp;którym tam zawitałem, dawała koncert przebrzmiała gwiazda polskiego satan metalu.</p>
<p>Wojtek Orliński lubi kategoryzować różne rzeczy jako&nbsp;obciach. Otóż jeśli jest jakiś obciachowy polski zespół metalowy, to jest to właśnie Kat. Pomijam różne Turbo czy&nbsp;Testy&nbsp;Fobii Kreon, bo one były po&nbsp;prostu kiepskie. Kat&nbsp;zaś jest muzycznie i&nbsp;tekstowo świetny, przy&nbsp;tym obciachowy na&nbsp;maksa. Książę Ciemności jeden wie, od&nbsp;jak&nbsp;dawna szukałem okazji do&nbsp;zacytowania w&nbsp;blogu choćby małego fragmentu twórczości literackiej Romana Kostrzewskiego, lidera omawianej kapeli:</p>
<blockquote><p>Patrzę na mały świat, na planetarny ćwiek.<br />
Przyczepiam go do majt, gdzie chowam gruchę swą.</p></blockquote>
<p>Zacytowany fragment pochodzi z&nbsp;utworu &bdquo;Stworzyłem piękną rzecz&rdquo;, z&nbsp;płyty &bdquo;Róże miłości najlepiej przyjmują się na&nbsp;grobach&rdquo;. W&nbsp;otwierającym ją &bdquo;Odi Profanum Vulgus&rdquo; Kostrzewski naśladuje paszczą odgłosy pikujących i&nbsp;ostrzeliwujących się samolotów myśliwskich, w&nbsp;&bdquo;Płaszczu skrytobójcy&rdquo; na&nbsp;tle ponurego gitarowego żyn-czyn-czyn i&nbsp;cmentarnych westchnięć wrzeszczy &bdquo;Dziewczyno&nbsp;wracaj!&rdquo;. Obciach w&nbsp;czystej postaci, ne&nbsp;se&nbsp;pa?</p>
<p>Wracając do meritum: na koncert w&nbsp;&bdquo;Arsusie&rdquo; stawiły się zastępy ludzi, których nie&nbsp;widziałem już od&nbsp;dawna, czyli polscy metalowcy z&nbsp;lat&nbsp;80. Mullety, wąsy, dżinsowe kurtki z&nbsp;oberwanymi rękawami i&nbsp;wielkimi szatańsko-trupioczaszkowymi wymalowaniami na&nbsp;plecach, dżinsy &bdquo;gumki&rdquo;, białe adidasy. Pamiętam swoje&nbsp;wrażenie, że po&nbsp;skończonym koncercie udali się zapewne do&nbsp;swoich miejsc spoczynku i&nbsp;weszli z&nbsp;powrotem do&nbsp;zamrażarek, nastawiając uprzednio budziki na&nbsp;termin następnej trasy koncertowej Iron Maiden.</p>
<p>Podobne wrażenie ma się pewnie, wchodząc do baru dla&nbsp;gejów &mdash;&nbsp;pewne takie &bdquo;Whoa, ale&nbsp;tu&nbsp;was jest!&#8221;. Chodzi o&nbsp;stłoczenie na&nbsp;małym terytorium jakiejś mniejszości społecznej. Nie&nbsp;jestem w&nbsp;stanie zrozumieć, dlaczego takim miejscem stał się dla&nbsp;UPR-owców Internet. W&nbsp;pewnym momencie zacząłem się cieszyć, bo&nbsp;dyskusja u&nbsp;WO zaczęła schodzić na&nbsp;kwestię fenomenu nadreprezentacji skrajnej prawicy w&nbsp;polskim Internecie. Finalnie jednak nie&nbsp;zeszła; mam&nbsp;nadzieję, że ktoś gdzieś kiedyś napiszę jakąś ciekawą habilitację na&nbsp;ten&nbsp;temat.</p>
<p>Nie wszyscy z was śledzą komentarze pod&nbsp;postami. Ci&nbsp;z&nbsp;was, którzy nie&nbsp;śledzą, wydają zapewne teraz z&nbsp;siebie ciche WTF. Pozwolę sobie więc przypomnieć, dlaczego odpadliśmy z&nbsp;konkursu &bdquo;Blog&nbsp;Roku&nbsp;2008&rdquo;. Otóż&nbsp;w&nbsp;pewnym momencie do&nbsp;rozgrywki włączył się Janusz Korwin-Mikke, żeby nie&nbsp;pozwolić <a href="http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID359568153,index.html">&bdquo;lewicowej hołocie i&nbsp;innym zboczeńcom&rdquo;</a> na&nbsp;zwycięstwo. JKM następnie u&nbsp;siebie w&nbsp;blogu rozdysponował głosy swoich zwolenników w&nbsp;następujący sposób: osoby o&nbsp;nazwiskach zaczynających się na&nbsp;daną literę głosują na&nbsp;ten blog, na&nbsp;inną &mdash;&nbsp;na&nbsp;tamten&nbsp;itd. I&nbsp;dzień później w&nbsp;klasyfikacji nastąpiło totalne przetasowanie, a&nbsp;blogi wymienione przez&nbsp;Korwina zdominowały finałową dziesiątkę.</p>
<p>W pierwszej chwili nie miałem z&nbsp;tym problemu. Po&nbsp;namyśle stwierdzam, że to jednak bardzo nieładnie.</p>
<p>Jeśli podobają ci się poglądy prof.&nbsp;Senyszyn, głosujesz na&nbsp;Senyszyn. Jeśli&nbsp;uważasz, że&nbsp;Blogerem Roku w&nbsp;kategorii Polityka powinien zostać katolicki finansista, głosujesz na&nbsp;Maćka Gnyszkę. Jeśli&nbsp;jesteś zatwardziałym UPR-owcem, głosowałbyś na&nbsp;Korwina, ale on nie&nbsp;może startować jako&nbsp;zeszłoroczny zwycięzca, startuje jednak Michalkiewicz, więc głosujesz na&nbsp;Michalkiewicza. Takie rozwiązanie jest OK. Rozwiązaniem nie&nbsp;OK jest sytuacja, w&nbsp;której swój głos oddajesz na&nbsp;jakiegoś <a href="http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/">wąsatego radomiaka z&nbsp;przetłuszczonymi włosami,</a> bo&nbsp;masz <a href="http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID360416486,index.html">nazwisko na&nbsp;literę L,&nbsp;Ł,&nbsp;U&nbsp;albo&nbsp;Z.</a></p>
<p>Wszystkim, którzy na mnie głosowali, bardzo dziękuję &mdash;&nbsp;zanim Korwin zdyscyplinował swoich cyborgów, byliśmy nawet na&nbsp;trzecim miejscu! Dzięki konkursowi zyskałem zapewne trochę nowych czytelników, to&nbsp;dobrze, w&nbsp;końcu o&nbsp;to &mdash;&nbsp;nie o skuter! &mdash;&nbsp;chodziło. Choć&nbsp;patrząc w&nbsp;statystyki widzę, że więcej nowych ludzi zajrzało tu <a href="http://wo.blox.pl/2009/01/Konkurs-na-bloga-roku.html">z&nbsp;posta&nbsp;WO,</a> w&nbsp;którym WO chlasta mnie mentalnie za&nbsp;wzięcie udziału w&nbsp;obciachowym konkursiku dla&nbsp;marnego skuterka. Muszę mu przyznać trochę racji. W&nbsp;trakcie rozgrywek pojawiały się we&nbsp;mnie emocje niegodne filozofa, a&nbsp;pierwsza myśl po&nbsp;odpaleniu przez&nbsp;Korwina artylerii brzmiała &bdquo;skurwysyn&nbsp;ukradł mi skuter!&rdquo;. Przejąłem się więc, zupełnie niepotrzebnie. Obciach złapał moją duszę w&nbsp;swe zimne szpony.</p>
<p>Tak czy owak, kasa z&nbsp;waszych SMS-ów, po&nbsp;odliczeniu opłat operatorów, poszła na&nbsp;szczytny cel. Możemy się więc położyć spać zadowoleni, że zmusiliśmy ludzi Korwina do&nbsp;wydania pieniędzy na&nbsp;<a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4563854.html">dzieci z&nbsp;porażeniem mózgowym.</a> BTW,&nbsp;panie Januszu, jeśli pan nas czyta, informuję, że porażeniem mózgowym zarazić się nie&nbsp;da.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/01/22/blog-roku-jako-bar-dla-gejow-czyli-korwin-zabral-mi-skuter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>201</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Post obrazkowy</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/01/18/post-obrazkowy/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/01/18/post-obrazkowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 13:43:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[Szef kuchni poleca...]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[homofobia]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1419</guid>
		<description><![CDATA[Ten tekst przeznaczony jest dla&#160;osób, które nie&#160;śledzą długaśnych dyskusji stałych bywalców, a&#160;więc zapewne dla&#160;tych, którzy jeszcze nie&#160;zagłosowali w&#160;konkursie &#8222;Blog Roku&#8221;, o&#160;co ich uniżenie błagam, bo&#160;jak&#160;przegram z&#160;Gnyszką i&#160;nie&#160;dostanę skutera, to&#160;się potnę. Start w konkursie przyniósł nowych znajomych, od&#160;których można rżnąć content, przyniósł też potępienie ze&#160;strony znajomych starych, dla&#160;których start w&#160;konkursie to obciach jak, nie&#160;przymierzając, przyznanie się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Ten tekst przeznaczony jest dla&nbsp;osób, które nie&nbsp;śledzą długaśnych dyskusji stałych bywalców, a&nbsp;więc zapewne dla&nbsp;tych, którzy jeszcze nie&nbsp;zagłosowali w&nbsp;konkursie &bdquo;Blog Roku&rdquo;, o&nbsp;co ich uniżenie błagam, bo&nbsp;jak&nbsp;przegram z&nbsp;Gnyszką i&nbsp;nie&nbsp;dostanę skutera, to&nbsp;się potnę.</em></p>
<div id="attachment_1418" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/descent.jpg" alt="" title="descent" width="450" height="441" class="size-full wp-image-1418" /><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Start w konkursie przyniósł nowych znajomych, od&nbsp;których można <a href="http://anhalter.jogger.pl/2008/10/13/trytek-pomo-ksiadz/">rżnąć content,</a> przyniósł też potępienie ze&nbsp;strony <a href="http://wo.blox.pl/2009/01/Konkurs-na-bloga-roku.html">znajomych starych,</a> dla&nbsp;których start w&nbsp;konkursie to obciach jak, nie&nbsp;przymierzając, przyznanie się do&nbsp;pożądania dodzich cycków. W&nbsp;dyskusji pod&nbsp;tekstem starych znajomych pojawiły się sugestie, że cały konkurs skierowany jest do&nbsp;osób o&nbsp;mentalności komentatorów Onetu, więc w&nbsp;trosce o&nbsp;swój wynik w&nbsp;klasyfikacji końcowej dzisiejszy post złożę głównie z&nbsp;obrazków.</p>
<p>W związku z konkursem przypałętało się też paru gości z&nbsp;Forum Frondy z&nbsp;<a href="http://blogdebart.pl/2008/12/21/izajasz-i-benedykt/#comment-31919">przekazami chrześcijańskiego miłosierdzia.</a> Na&nbsp;Forum Frondy podlinkował mnie mój konkurent w&nbsp;zmaganiach, niejaki Gnyszka. Spryciula ten postanowił wygrać skuter metodą &bdquo;na&nbsp;wroga&rdquo;, zagrał więc na&nbsp;trąbie &bdquo;patrzcie, jaki lewacki chujek jest nade&nbsp;mną, zróbcie coś, koledzy i&nbsp;koleżanki&rdquo;. Cwane i&nbsp;skuteczne.</p>
<p>Goszczących na&nbsp;moim blogasku przybyszów z&nbsp;<strike>innego wymiaru</strike> Frondy niespecjalnie uważam, bo&nbsp;raczej nie&nbsp;wysyłają SMS-ów na&nbsp;mnie, ani&nbsp;nawet nie&nbsp;głosują w&nbsp;sondzie na&nbsp;papieża w&nbsp;ogniu. Ale&nbsp;przy&nbsp;okazji tych nieoczekiwanych spotkań Frondowicze obśmiali mi u&nbsp;siebie buźkę, o&nbsp;tak:</p>
<div id="attachment_1422" class="wp-caption aligncenter" style="width: 362px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/forumfrondypwnd1.jpg" alt="&nbsp;" title="forumfrondypwnd1" width="352" height="544" class="size-full wp-image-1422" /><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Owszem, nie jest to fotka, na&nbsp;której wyszedłem jakoś szczególnie atrakcyjnie, zresztą pamiętam, że hałaśliwa mniejszość homoseksualna domagała się kiedyś <a href="http://blogdebart.pl/2007/05/23/tolerancja-internautow/#comment-7929">zdjęcia tego zdjęcia.</a> Dlatego nie&nbsp;poczułem się specjalnie urażony. A&nbsp;gdy o&nbsp;drugiej nad&nbsp;ranem przestałem wreszcie bić pięścią w&nbsp;betonową ścianę i&nbsp;osuszyłem na&nbsp;twarzy łzy upokorzenia, postanowiłem sprawdzić, czy&nbsp;moje zdjęcie na&nbsp;Forum Frondy zostało skopiowane na&nbsp;ich serwer, czy&nbsp;też fizycznie wciąż znajduje się na&nbsp;moim FTP.</p>
<p>Na moim. Czyli jeśli zastąpię u&nbsp;siebie plik buźka_barta.jpg plikiem o&nbsp;tej&nbsp;samej nazwie, ale przedstawiającym co&nbsp;innego, to&nbsp;coś pojawi się również na&nbsp;forum Frondy! Super! Ileż&nbsp;możliwości! <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Goatse.cx">Goatse?</a> Too&nbsp;obvious. Hmm&#8230; Jakieś nowe koszulki na&nbsp;T-Shirt&nbsp;Hell?</p>
<div id="attachment_1424" class="wp-caption aligncenter" style="width: 404px"><a href="http://www.tshirthell.com/funny-shirts/gay-jesus-offends-christians/"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/a1172_bm.gif" alt="&nbsp;" title="a1172_bm" width="394" height="320" class="size-full wp-image-1424" /></a><p class="wp-caption-text">Brałem pod uwagę również t-shirt z&nbsp;krucyfiksem i&nbsp;napisem &bdquo;Men&nbsp;in&nbsp;sandals get what they&nbsp;deserve&rdquo;, ale po&nbsp;zmniejszeniu okazał się zbyt&nbsp;mało czytelny...</p></div>
<p>Et voila!</p>
<div id="attachment_1426" class="wp-caption aligncenter" style="width: 362px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/forumfrondypwnd2.jpg" alt="PWND!" title="forumfrondypwnd2" width="352" height="544" class="size-full wp-image-1426" /><p class="wp-caption-text">PWND!</p></div>
<p>Teraz jeszcze wystarczy zatrollować, żeby wątek wskoczył na&nbsp;szczyt drzewka i&nbsp;już!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/01/18/post-obrazkowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>272</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cud słońca, część druga</title>
		<link>http://blogdebart.pl/2009/01/14/cud-slonca-czesc-druga/</link>
		<comments>http://blogdebart.pl/2009/01/14/cud-slonca-czesc-druga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2009 23:42:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bart</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politiko]]></category>
		<category><![CDATA[cuda]]></category>
		<category><![CDATA[fronda]]></category>
		<category><![CDATA[kurioza religijne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogdebart.pl/?p=1385</guid>
		<description><![CDATA[Nie sądźcie, że będę teraz pisał dwa posty dziennie, żeby tylko wygrać skuter. Przecież już wiadomo, kto go zgarnie. Korwin nie&#160;może, bo laureaci poprzednich lat nie&#160;startują. Kto&#160;zatem wygra? Hmm&#8230; Drugi post na ten sam temat wynika z&#160;faktu, że o&#160;czymś zapomniałem w&#160;pierwszym. Widzicie, kiedy klecę tekst na&#160;zlecenie moich politycznych mocodawców, chodzę sobie po&#160;firmie czy&#160;mieszkaniu i&#160;opowiadam sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie sądźcie, że będę teraz pisał dwa posty dziennie, żeby tylko wygrać skuter. Przecież już wiadomo, kto go zgarnie. Korwin nie&nbsp;może, bo laureaci poprzednich lat nie&nbsp;startują. Kto&nbsp;zatem wygra? Hmm&#8230;</p>
<div id="attachment_1384" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/2131188218_3f98f10bf5_o.jpg" alt="&nbsp;" title="2131188218_3f98f10bf5_o" width="450" height="592" class="size-full wp-image-1384" /><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p>Drugi post na ten sam temat wynika z&nbsp;faktu, że o&nbsp;czymś zapomniałem w&nbsp;pierwszym. Widzicie, kiedy klecę tekst na&nbsp;zlecenie moich politycznych mocodawców, chodzę sobie po&nbsp;firmie czy&nbsp;mieszkaniu i&nbsp;opowiadam sobie w&nbsp;kółko najważniejsze tezy do&nbsp;zawarcia w&nbsp;poście. I&nbsp;tak&nbsp;sobie chodziłem i&nbsp;opowiadałem poprzedni artykulik &mdash;&nbsp;i&nbsp;wychodziło mi, że w&nbsp;komciu z&nbsp;Frondy śmieszą mnie dwie rzeczy. Potem siadłem, spisałem wszystko i&nbsp;wyszło mi coś takiego: &bdquo;W&nbsp;powyższym komciu śmieszą mnie dwie rzeczy: że się śmieją z&nbsp;Dawkinsa i&nbsp;że się śmieją z&nbsp;Dawkinsa&rdquo;. Czyli coś mi umknęło.</p>
<p>Tą zagubioną drugą śmieszną rzeczą był występujący we&nbsp;frondziarskim komentarzu element, który bardzo lubię u&nbsp;osób religijnych. Chodzi o&nbsp;wiarę w&nbsp;cuda.</p>
<p>Odnoszę często wrażenie, że w&nbsp;dyskusji ateistów z&nbsp;chrześcijanami ci drudzy starają się przedstawić jako wierzący w&nbsp;pewien Koncept, we&nbsp;wszechobecną bezwarunkową Miłość. Żyją według Bożych zasad, które tworzą ich moralny kręgosłup. Czerpią wzorce duchowe z&nbsp;nauk Dobrego Człowieka. Na&nbsp;takim poziomie dyskusji w&nbsp;stronę ateistów lecą pytania, co&nbsp;złego jest w&nbsp;wierze w&nbsp;dobro, jak&nbsp;żyć bez&nbsp;takiej wiary, skąd czerpać prawdy moralne, nie&nbsp;wyznając Dekalogu. Nie&nbsp;pozostaje nam w&nbsp;takiej rozmowie nic&nbsp;innego, jak&nbsp;próbować udowodnić, że mimo&nbsp;iż nie&nbsp;wierzymy w&nbsp;Boga, naszego życia nie&nbsp;wypełnia niszczycielski, nihilistyczny hedonizm, nasze dzieci nie&nbsp;noszą śladów pobicia, a&nbsp;znajomi nie&nbsp;przekładają portfeli z&nbsp;płaszczy do&nbsp;spodni, kiedy nas odwiedzają.</p>
<p>A przecież wystarczy zapytać: czy&nbsp;zasady tworzące wasz moralny kręgosłup pochodzą z&nbsp;tego samego źródła co&nbsp;przekonanie, że w&nbsp;Fatimie Bozia zamachała słoneczkiem zgromadzonym ludziom? Czy&nbsp;wyznawane przez&nbsp;was wszechotaczające Dobro mściwie sprawiło, że druga wojna światowa wybuchła, bo Polacy nie&nbsp;intronizowali Chrystusa? Czy&nbsp;papież uzdrawiał ludzi? Dlaczego był Ojciec&nbsp;Pio? Dlaczego, mimo&nbsp;że wasza piękna wiara egzystuje w&nbsp;oderwanej od&nbsp;ziemskiego padołu, czysto duchowej sferze, tak&nbsp;bardzo potrzebujecie namacalnego dowodu na&nbsp;istnienie Absolutu? Czy&nbsp;jesteście przekonani o&nbsp;doświadczanej, fizycznej obecności Trójcy Świętej w&nbsp;życiu swoim i&nbsp;innych? Czy&nbsp;można odrzucać co&nbsp;bardziej efekciarskie elementy chrześcijaństwa, takie jak&nbsp;stygmaty, płaczące rzeźby Matki Boskiej, niekrzepnącą krew świętych &mdash;&nbsp;i&nbsp;dalej być katolikiem? </p>
<p>Czy na przykład jest na&nbsp;sali jakiś syn Kościoła, który mógłby mi przystępnie wytłumaczyć, o&nbsp;co&nbsp;chodzi z&nbsp;cudami koniecznym do&nbsp;kanonizacji Jana&nbsp;Pawła&nbsp;II? Bez&nbsp;cudów Karol, który został papieżem, nie&nbsp;może zostać świętym. Może ten&nbsp;pan na&nbsp;śmiesznym skuterku coś powie?</p>
<div id="attachment_1386" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><img src="http://blogdebart.pl/wp-content/uploads/2009/01/2766873592_ce95489ae8_o.jpg" alt="&nbsp;" title="2766873592_ce95489ae8_o" width="450" height="545" class="size-full wp-image-1386" /><p class="wp-caption-text">&nbsp;</p></div>
<p><em>Fotki na licencji CC dopuszczającej modyfikację:<br />
<a href="http://flickr.com/photos/jaako/2131188218/">http://flickr.com/photos/jaako/2131188218/</a><br />
<a href="http://flickr.com/photos/yourdon/2766873592/">http://flickr.com/photos/yourdon/2766873592/</a><br />
<a href="http://flickr.com/photos/fotoupr/2734549087/">http://flickr.com/photos/fotoupr/2734549087/</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogdebart.pl/2009/01/14/cud-slonca-czesc-druga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>386</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

