Home > Politiko, Szef kuchni poleca... > Intronizacja

Intronizacja

December 20th, 2006 Leave a comment Go to comments

Przeczytałem ci ja dzisiaj w mojej wirtualnej gazecie, że posłowie chcą oficjalnie, drogą uchwały, ogłosić Jezusa Chrystusa królem Polski. Po zighajlujących wszechpolakach czy Lubieżnym Lepperze mój próg tolerancji wzrósł nieco, ale widzę, że nasi reprezentanci są tego świadomi i robią wszystko, żebym się mimo swojego otępienia nieźle zabawił.

O intronizacji Chrystusa Króla słyszałem już wcześniej i wtedy też mnie to nieco zdziwiło. O co w tym chodzi? Czy to po prostu kolejny przejaw buty Ciasnych, jak krzyż w Sejmie, wyraz pogardy dla konstytucyjnej zasady rozdziału państwa i Kościoła? Pewnie to też, ale słuchajcie, słuchajcie, opowiem wam o Służebnicy Bożej Rozalii Celakównie.

Rozalia Celak urodziła się na początku zeszłego wieku w ubogiej rodzinie na Podhalu. Była dość chorowita, co można sprawdzić w fascynującym kalendarium jej życia (“1902 — ciężko choruje na świnkę; 1909 — choruje na dyfterię; 1916 — Matka Boska Bolesna cudownie uzdrawia ją z ciężkiej choroby, 1926 — podupada na zdrowiu na skutek silnego przeziębienia się”). Już w wieku 6 lat miała “pierwszy kontakt wewnętrzny z Jezusem”. W 1924 r. “z woli Bożej” opuściła dom rodzinny i udała się do Krakowa, gdzie podjęła pracę w szpitalu przy chorych na wenerie, najpierw jako salowa, a później, po ukończeniu odpowiednich kursów, jako pielęgniarka. W międzyczasie wstąpiła do zakonu klarysek, aby niemal natychmiast z niego wystąpić, a całe swe życie miała mistyczne wizje, a to piekła i nieba, a to swojej znajomej, a to “jakby ugodzenia sztyletem”, również “olbrzymiego stada kozłów” czy też “dwóch szczytów”. Słowem: całkiem niezły freak.

A teraz uwaga: począwszy od roku 1930 “Pan Jezus zaczyna domagać się przez Rozalię od Polski uznania Go za swego Króla”. Każe jej pisać list do prymasa z zaznaczeniem, że to sprawa najwyższej wagi, bo tylko tak można uchronić Polskę przed upadkiem. We wrześniu 1937 Jezus podaje już konkrety: uroczysty Akt Intronizacji, przez cały naród, w szczególności władze państwowe i kościelne. A potem w ślad za Polską niech inne państwa ten Akt czynią.

Oczywiście Aktu nie dokonano. “Niepowodzeniem zakończyły się starania o intronizację Jezusa na Króla Polski przed wybuchem drugiej wojny światowej, w wyniku czego Polska i wiele krajów świata uległo zniszczeniu”.

Ot, i macie. Czyli oprócz chęci zamanifestowania, kto tu rządzi, jest jeszcze drugi aspekt. Z Ciasnych wychodzi to samo, co wylazło przy okazji pamiętnej modlitwy o deszcz: ciemna, zabobonna postać wiary rodem z najczarniejszej dziury w podlaskiem, przekonanie o tym, że rojenia przedwojennej pracownicy Poradni W to najprawdziwsiejsza prawda i jeśli nie uczynimy Jezusa Chrystusa królem Polski, to kraj nasz i inne nieszczęście wielkie spotka.

Znalazłem w sieci opis Aktu Intronizacji. Przepisuję, żebyście wiedzieli, jak się przygotować:

Dokonując Intronizacji Jezusa, nie nadajemy Mu godności królewskiej, lecz w wymiarze indywidualnym i zbiorowym (parafia, wioska, miasto, diecezja, naród, państwo) wprowadzamy Go uroczyście jako naszego Pana i Króla na monarszy tron i chcemy być Jego poddanymi. Aby Intronizacja miała pełny wymiar musi odbyć się z udziałem władz kościelnych i świeckich. Czyli np. Intronizacja rodziny powinna to być potwierdzona uroczystym umieszczeniem obrazu Serca Jezusowego w wyróżnionym miejscu. Akt intronizacji winien poprzedzać przygotowanie duchowe. W tym celu należy wcześniej odprawić nowennę — np. uczestniczyć w dziewięciu codziennych Mszach św. Przed samą intronizacją zaleca się przyjęcie Komunii św. Aktu dokonujemy przed obrazem Serca Jezusa, który umieszczamy na honorowym miejscu. Przy zapalonej świecy odmawiamy wybrane modlitwy, a następnie odczytujemy formułę aktu poświęcenia. Dla wypełnienia zobowiązań należy co najmniej raz w roku odnawiać ten akt podczas rodzinnej modlitwy.

Możecie też zanabyć drogą kupna książkę “Nabożeństwo intronizacyjne”, która na pewno dużo bardziej szczegółowo omawia poszczególne aspekty oraz odpowiada na trudne pytania w rodzaju “Czy można sznur ministrantów zastąpić Kompanią Honorową Wojska Polskiego?”.

O intronizacji można też poczytać na, hihi, Wortalu Jana Pawła II Wielkiego. Nie wiem, czy ów wortal ma coś z Pokoleniem JP2, ale jeśli ma, to chyba czas skończyć z wizualizowaniem sobie PJP2 jako nieszkodliwych hipoli, którzy spotykają się w Lednicy, żeby upalić się bez blantów — a dlaczego? A na ten przykład dlatego. Swoją drogą, mi się już Pokolenie JP2 od jakiegoś czasu nie kojarzy z dziewczętami w koralikach i z rybką na szyi, tylko z takim jednym rysunkiem.

Aktu intronizacji chyba jednak nie doświadczymy, bo pomysłodawcy się cichutko wycofują, zbesztani przez biskupów. Nawet mój ulubiony Miś o Małym Rozumku, jeden z sygnatariuszy uchwały, teraz mówi, że coś tam mu podsuwali do podpisu, to podpisywał. Szkoda, bo już się zastanawiałem, co się stanie ze mną i innymi ateistami? Czy jako poddani nie uznający króla zostaniemy deportowani, czy może tylko będziemy musieli oddać dowody osobiste?

Na koniec mały rodzynek. W czasie poszukiwań znalazłem kuriozalne oświadczenie Organizacji Monarchistów Polskich, wydane w odpowiedzi na poprzednią próbę ogłoszenia Chrystusa królem Polski via Sejm — a było to nie tak dawno, bo w maju 2006. Próba ta miała wówczas postać oświadczenia poselskiego wygłoszonego przez posła Artura Górskiego. Poseł Górski użył w nim m.in. zwrotu “Polska – ten prastary dąb z gniazdem białego orła”, całość jest równie świetna i można ją przeczytać na forum lefebrystów. Wydaje mi się, że poseł Górski jest też monarchistą, tylko z innego ugrupowania, stąd może ta reakcja, będąca chyba efektem jakichś tarć między frakcjami. Warto ją jednak zacytować, bo to ciekawe, że monarchistom polskim nie podoba się ani intronizacja w proponowanej obecnie postaci, ani IV RP:

OŚWIADCZENIE

Po zapoznaniu z oświadczeniem poselskim pana Artura Górskiego w sprawie intronizacji Chrystusa Króla (wygłoszonym w Sejmie w dniu 24 maja 2006 r.) stwierdzamy, że:

– jakikolwiek Sejm nie ma prawa poprzez głosowanie ustalać, czy Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej jest, czy też nie, Królem Polski;

– nadawanie Bogu, którego Królestwo nie jest z tego świata, tytułu Króla wyłącznie jednego państwa jest – zapewne mimowolnym – redukowaniem Jego roli w historii świata (analogie z rolą Najświętszej Maryi Panny jako Królowej Polski są błędne, zważywszy, że Bogurodzica jest Wszechpośredniczką Łask, która oręduje za Narodem Polskim u Boga, a nie samym Bogiem w Trójcy Świętej);

– obecny Sejm (którego rolę w historii Polski pan poseł Artur Górski podkreśla) jest instytucją skompromitowaną, w której zasiadają m.in. ateiści, przestępcy oraz podejrzani o poważne przestępstwa, osoby znane z nieuporządkowanego życia osobistego, oszczercy; natomiast kluby parlamentarne, które z jakichś tajemniczych przyczyn uchodzą za „prawicowe”, od wielu miesięcy skutecznie kompromitują polską Prawicę.

IV Rzeczpospolita, której Królem również dzięki głosom ludzi niegodnych szacunku miałby stać się Jezus Chrystus, okazała się być nie — głośno zapowiadanym — „przełomem moralnym”, lecz raczej moralną katastrofą, dlatego uważamy, że ani obecny, ani jakikolwiek inny parlament nie powinny uchwalać aktów, które wbrew wszystkim dobrym chęciom będą łamaniem Drugiego Przykazania.

Widzimy potrzebę Intronizacji, lecz jedynie dokonanej przez prawowitą władzę monarszą, zdeterminowaną w zamiarze poddania Polski społecznemu panowaniu Chrystusa Króla i niezależną od jakichkolwiek gier wyborczych.

W imieniu Organizacji Monarchistów Polskich
Prezes OMP Adrian Nikiel
Viceprezes OMP Zbigniew Polit

Ciekawe, nie? Intronizacja — owszem, ale tylko w wykonaniu monarchy. Czyli najpierw ustanawiamy króla, potem wypędzamy ateistów, rozwodników i przestępców, albo na odwrót — najpierw wypędzamy, potem ustanawiamy. A jak go już ustanowimy, to on wtedy zintronizuje Chrystusa.

Bardzo się rozpisałem, ale to dla was, drodzy czytelnicy. Żebyście nie musieli łazić po prawicowych stronach. Zaprawdę powiadam wam, od ich lektury jebie się w głowie i potem człowiekowi wydaje się, że taki, nie przymierzając, prezes Kaczyński to głos umiarkowanego rozsądku.

Tags:
  1. December 21st, 2006 at 09:43 | #1

    Dzięki za zebranie tego razem. Przygnębiające to wszystko.

  2. Barts_706
    December 21st, 2006 at 12:44 | #2

    “i potem człowiekowi wydaje się, że taki, nie przymierzając, prezes Kaczyński to głos umiarkowanego rozsądku”

    No niestety… Pomysłowość prawicy jest nieograniczona, ale prawdziwy problem polega na tym, że jak to jest umiarkowany rozsądek…

    Mnie ostatnio jakiś geniusz na forum TwojePC.pl tłumaczył że zighajlowanie to tak naprawdę starożytne rzymskie pozdrowienie, swastyka to starosłowiański symbol, a poza tym impreza z flagą w której brała udział eks-asystentka wiadomego europosła nie była PUBLICZNYM propagowaniem treści nazistowskich, bo to była prywatna zabawa na prywatnym terenie…

    Czytam Twojego bloga i Elektrycznej Owcy żeby sobie przypominać że jeszcze zostało paru normalnych w tym kraju, bo w którymś momencie nie wytrzymam i, rodzina nie rodzina, wyeksportuję się do Nowej Zelandii. Wielojęzycznych informatyków poniżej trzydziestki witają tam kwiatami i możliwością uzyskania obywatelstwa.

  3. December 21st, 2006 at 12:53 | #3

    W Kodzie Leonarda dowiedziono(!), że potomkowie Chrystusa byli królami Francji, więc nihil novi sub sole.

    Nawet ajatolochy nie wpadły na pomysł, by królem Iranu został Allah! A czemu nie cesarzem? W czasach Chrystusa najpotężniejszym władcą był przecież cesarz rzymski!

    No i nazwa Polska ciut nie pasuje — może Polestyna?

  4. December 21st, 2006 at 22:26 | #4

    Tylko czekać, aż się każą nazywać Sarmatami…

  5. Jan
    December 29th, 2006 at 01:54 | #5

    APEL O INTRONIZACJE CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI
    Jednym z programów naprawczych dla całego narodu, jeden jest najważniejszy: odnowa moralna wszystkich grup społecznych – całego Narodu. “Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.” [Rzym. 1:18] Najpilniejszą i najważniejszą sprawą jest uznanie Chrystusa Królem Polski. „Świadczy o tym Pismo Święte. Gdy naród żydowski znajdował się pod okupacją Rzymu, przyznanie się do rządzenia nim i to w celu wybawienia z niewoli, oznaczało otrzymanie wyroku śmierci. Za słowa, „tak jestem Królem” Chrystus oddał życie. Na pytanie Piłatowi: “Czy ty jesteś Królem Żydowskim? Chrystus odpowiedział:”Tak, Ja nim Jestem.”(Ewangelia wg Św. Marka 15,1–19),Mimo grożącej śmierci Jezus przyznał się, że jest Królem tego narodu! Natomiast naród wybrany, nie tylko, że się wyparł Go, jako swojego Króla, ale szydził, nakładając koronę cierniową. Jezus został odrzucony przez swój naród i wyśmiany jako Król przy podburzeniu tłumu przez arcykapłanów. Naród zawinił i ma wielki dług. Wiem, że tak samo by odpowiedział prawdziwie Chrystus: “Tak jestem Królem Polski”.
    Ale naród namówiony tak, jak wtedy przez arcykapłanów, może odrzucić Go. Aby ten sąd Piłata się nie powtórzył!!!
    Należy przeprosić Jezusa za koronę cierniową, za opluwanie jako władcy narodu i nazwać Go Królem w każdym narodzie.Co to za Król Wszechświata, jeżeli Go nie uznają władcy, jako swojego Króla? I tu w ludzki sposób, należy zadośćuczynić. Dlaczego i kto się boi Chrystusa jako Króla Polski?
    Otóż okazuje się, że głównie kosmopolici i ci, którzy wspierali oddanie Polski do UE, czuwają by nie przypominać Polski jako Królestwa.
    Przecież radzą oni, że Chrystus może być Królem Wszechświata lub Królem zamkniętym w naszych sercach. Ale zgodnie z umowami zaborców nie można używać nazwy związanej z Polską jako Królestwem!

    “Wszakże pełną perfidię objawia dopiero tajny artykuł konwencji zawartej między Rosją a Prusami w sprawie polskiej z 25-26 stycznia 1797 roku: “Istnieje konieczność zniesienia całkowitego przypominania istnienia (w przeszłości) suwerennego Królestwa Polskiego, skoro nastąpiło zlikwidowanie Jego ciała politycznego przez uprawnione dwory cesarski i pruski: obie wysokie umawiające się strony zobowiązują się nigdy nie umieszczać wśród tytułów i nazw im przysługujących nazw łączących się z imieniem Królestwa Polskiego, które obecnie i na zawsze jest jako nieistniejące, będzie się to również odnosiło do niezależnego stosowania w tytulaturze nazw, które odnoszą się do odpowiednich prowincji rzeczonego królestwa, które teraz stanowią własność umawiających się stron. Obecny artykuł stanie się prawomocny, podobnie jak cała konwencja po ratyfikacji przez strony”.
    Oto jaki by Polska miała i dziś byt polityczny, gdyby przyjęła imperialistyczną konstytucję Unii Europejskiej.” pisze ks. prof. Bartnik w najcenniejszej publikacji w swiątecznym (24,26.12.06r). Naszym Dzienniku.
    I do tego, jeśli przeczytamy tam lub na http://www.prawym.pl wypowiedzi Wicemarszałka Sejmu Dobrosza na temat niemieckiej zachłanności i o euroregionie Odra ze stolicą w Berlinie, oraz o umowach niemiecko rosyjskich mamy pełny obraz powtarzającej się historii.
    Czy potężna i bogata Polska, jaką może być nasza Ojczyzna, zaszkodzi naszym sąsiadom?
    Dlaczego pisma niemiecki, wydawane w polskim języku boją się najbardziej uznania Chrystusa jako Króla Polski? Czy wierzą bardzo w Królewską moc?
    Musimy zadośćuczynić za ten grzech szyderstwa z Króla Królów! I to w ramach demokracji. Kościół Katolicki w Polsce ma 97% wiernych, który wg Katechizmu Kościoła Katolickiego, ogłosił Chrystusa Królem Wszechświata. I dlatego nikt nie powinien zabronić nazwać go tu Królem Polski. Jeżeli jest Królem Wszechświata, to nie należy zabraniać go nazywać Królem w Polsce!!! Istotą intronizacji jest publiczne uznanie władzy Serca Jezusa nad daną społecznością. Nie chodzi o nadanie Chrystusowi godności królewskiej, bowiem jest On Królem niezależnie od woli człowieka, lecz o wprowadzenie Go jako Króla do naszego życia Koronacja (z łac.) jest uroczystym aktem przekazania monarsze atrybutów władzy. Nazwa uroczystości pochodzi od najpopularniejszego atrybutu, korony.W krajach chrześcijańskich koronacja wiązała się z uroczystą mszą, na której wysoki dostojnik kościelny nakładał koronę na głowę monarchy, ewentualnie również namaszczając olejkami itp. Wiązało się to z wierzeniami, że wszelka władza pochodzi od Boga (por. również J 19:10-11 — rozmowa Jezusa z Piłatem: “Rzekł więc Piłat do Niego: «Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzą Ciebie ukrzyżować?» Jezus odpowiedział: «Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie».”[1]). Jednocześnie potwierdzało to zwierzchność papieża nad monarchą (zob. papocezaryzm).
    Papież głosi:. “Niechaj, więc rządcy narodów nie odmawiają oddania Królestwu Chrystusa publicznych oznak czci i posłuszeństwa od samych siebie i od ludów, jeśli pragną bezpieczeństwa swej władzy, wzrostu i pomyślności ojczyzny” (z Encykliki “Quas Primas” Papieża Piusa XI). “To, że Pan Jezus zlecił przeprowadzenie Intronizacji (…) ja na to mogę tysiąc razy przysięgać” (słowa Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny). MARYJA! Idźcie ku tej przyszłości: „Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.” (J 14, 17). Na Konferencji Episkopatu Polski w 2005r. został podjęty temat Intronizacji Jezusa Chrystusa. Biskupi na Konferencji Episkopatu stwierdzili, że nie ma przeszkód ewangelicznych Intronizacji Jezusa Chrystusa. Jednak część Biskupów obawia się, że niektóre grupy chcą zbić na tym kapitał polityczny. To katolicy w Polsce domagają się Intronizacji, a nie grupy polityczne. Organizacje polityczne wspierają te wysiłki tylko dlatego, że część biskupów jakby bała się Jezusa Chrystusa Króla Polski. Nie należy zmieniać Konstytucji RP. I nie jest ważne przy Intronizacji, czy Polska jest republiką, czy monarchią, bo to sprawa duchowa, a nie ustrojowa. “Chrystus nie jest zameldowanym obywatelem Polski”, jak ktoś bluźnił, ale Intronizacja ta powinna przebiegać głównie w oczyszczających się z grzechów sercach narodu i powinna być ogłaszana stale w Ślubowaniach. Jak one są ważne wie każdy kandydat na kapłana, który nie został dopuszczony do ostatnich ślubowań! Nie tyle są ważne pojedyncze ślubowania kapłana, ale przysięga całego narodu. Podobne przeżycia miał św. Andrzej Bobola, który wspólnie z Ks. Albrychtem usilnie nakłaniał Królów do uroczystego nazwania Matki Bożej Królową Polski. Czy potrzeba było rzucenia na kolana Króla Jan Kazimierza w czasie Potopu, by pod wpływem cudu ocalenia Jasnej Góry by przejrzeć na oczy, i dostrzec prawdziwą Władczynię.
    Intronizacja w wymiarze duchowym narodu jest sprawą władców i wypływa z potrzeby ducha narodu, tak jak to dokonał tego Król Jan Kazimierz we Lwowie wg roty napisanej przez św. Andrzeja Bobolę.
    Abp Józef Michalik te wydarzenie, jak przyznał na uroczystościach w Komańczy, uważa za “najważniejsze wydarzenie w historii Polski”.Warto tu dodać, że Prymas Tysiąclecia twórca ponowionych Ślubowań Narodu,( które napisał w dzień rocznicy męczeńskiej śmierci św.Andrzeja Boboli, autora tekstu Ślubowań Lwowskich), dowiedział się o planowanym wyjeździe swoim do Komańczy w Święto Chrystusa Króla i opuścił miejsce internowania też w tą uroczystość.
    Te Ślubowania odbyte 50 lat temu, miały wpływ na Poznański Czerwiec i na zmianę władzy oraz wypuszczenie z więzień biskupów i Akowców. Wolą teraz przez tysiąclecia nakładać Mu cierniową koronę i wypisywać tak, jak wtedy na tabliczkach “Jezus Nazareńczyk Król Żydowski”, niż zadość uczynić i w ślubowaniach narodu oddać się Jego Królewskiemu Panowaniu, podobnie, jak to uczynił Król Jan Kazimierz, wybawiając Polskę z Potopu, czy Prymas Polski ratując nas od zbrodniczej czerwonej zarazy.· Tylko ta Intronizacja może uratować nasz kraj od chaosu i przepaści, do której się stacza. Nareszcie i oby jak najprędzej Jezus został Królem Polski.
    Niektórzy twierdzą, że i tak Jezus jest Królem Polski i całego świata, bez względu na to, czy zostanie nim ogłoszony przez rząd, czy też nie. Ale potrzeba oczyszczenia serc i przysięgi poprawy, by oddać się we władanie Jezusa Króla!. Zgodnie z objawieniami przekazanymi przez Pana Jezusa Słudze Bożej Rozalii Celakównie, ratunkiem i nadzieją dla Polski i Kościoła w Polsce jest Intronizacja Chrystusa Króla w wymiarze osobistym, rodzinnym, parafialnym, diecezjalnym, Kościoła w Polsce i Państwa Polskiego. Polska jest tu “narodem wybranym przez Opatrzność”, aby jako pierwsza przeprowadziła Akt Intronizacji, a za przykładem Polski mają to uczynić inne narody świata. Skoro więc Polska ma tu misję dziejową do spełnienia, nie zaprzepaśćmy tej szansy i bądźmy wierni planom Bożym, wypełniając tę misję!
    “Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeżeli się podporządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego Miłości” (Wizja Rozalii Celakówny – 04.07.1938 r.).
    – Sł.Boża Rozalia Celakówna pisze o słowach Chrystusa:
    «Cierpienie miłośnie przyjęte dla Mnie ma wartość nieocenioną. Ty, dziecko, wybieraj zawsze dla siebie upokorzenia, wzgardę, miejsce ostatnie, aby być coraz więcej do Mnie podobną… Cokolwiek cię spotka, ofiaruj to, dziecko, dla wielkiego dzieła Intronizacji w Polsce.»
    http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw16.html#mi Uprzedzając nas o karze za grzechy, która miała spaść i faktycznie spadła na nas oraz na inne narody m. in. w czasie II wojny światowej, pełne miłosierdzia Serce Jezusa nie pozbawiło nas pouczeń, co robić dla uniknięcia dalszych nieszczęść. Pierwszym – było porzucenie grzechów. Drugim – wskazanym jako jedyny ratunek dla świata: przeprowadzenie Intronizacji we wszystkich państwach i narodach.
    Aby każdy naród mógł przygotować się odpowiednio do tak wielkiego aktu, trzeba rozszerzyć najpierw osobiste poświęcenie się Najświętszemu Sercu Jezusa. Rozalia głęboko wierzyła, że jedno i drugie kiedyś w Polsce nastąpi, zgodnie z zaleceniami i obietnicami Jezusa.
    Jak dotąd Biskupi polscy listem pasterskim z 1 stycznia 1948 pobłogosławili i zalecili praktykę osobistego poświęcenia się Sercu Jezusa. 22 października 1948 Stolica Święta pobłogosławiła tę inicjatywę. Wierni podjęli apel z zapałem. W uroczystość Chrystusa Króla w 1951 r. naród polski z Prymasem Wyszyńskim na czele, poświęcił się Najświętszemu Sercu Jezusa we wszystkich świątyniach kraju.
    Mimo że Biskupi polscy znali wizje Rozalii, nie opierali się na nich w zarządzeniu i przeprowadzeniu tego Aktu, lecz na Encyklikach papieskich i objawieniach udzielonych św. Małgorzacie Marii. Poświęcenie narodu nie odpowiedziało jednak w pełni nie tylko na wskazania i prośby dane Służebnicy Bożej Rozalii, lecz także na wymogi Encykliki ‘Quas primas’ Piusa XI i żądania Chrystusa wobec św. Małgorzaty.
    Akt uznania Chrystusa Królem we wszystkich dziedzinach naszego życia narodowego, społecznego, rodzinnego i osobistego stoi wciąż jeszcze przed nami jako zadanie powierzone nam do wykonania za pośrednictwem Sł. B. Rozalii Celakówny. Nieustannie powinny nam brzmieć w uszach słowa Chrystusa przez nią przekazane:
    «Oświadczam ci to, Moje dziecko, jeszcze raz, że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez Intronizację, które Go uznają swym Królem i Panem.» U schyłku XIX w. wykształcił się zwyczaj poświęcania Sercu Jezusowemu diecezji, parafii, klasztorów, szkół i poszczególnych rodzin. Wielkim orędownikiem takich aktów był papież Leon XIII. Zalecając praktykowanie intronizacji uważał, że przyczynia się ona do umocnienia wiary, zachowania przykazań Bożych i pokonania zła. Jezus Chrystus będzie Królem Polski tak jak jest wschód Słońca po wschodzie Jutrzenki. Chrystus Król prowadzi ludzi do przyjmowania i adoracji Najświętszego Sakramentu, przez co jest Nadzieją na Zbawienie świata. Wołamy za Prymasem Tysiąclecia: “Przyrzekamy uczynić wszystko (…), aby Polska była rzeczywistym Królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym” (z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, 26.08.1956 r.).

  6. December 29th, 2006 at 02:47 | #6

    Kim jesteś i jak zagłosowałeś w mojej ankiecie?

  7. December 29th, 2006 at 21:53 | #7

    Trafił tu zapewne wpisując w guglarkę jedno z magicznych haseł… :D

  8. December 29th, 2006 at 22:02 | #8

    Gołe grube baby? :)

  9. December 30th, 2006 at 04:16 | #9

    Nie chciałem tego zbyt głośno powiedzieć…

  10. Anonymous
    May 10th, 2008 at 16:37 | #10

    Sprawa Intronizacji to sprawa zbawienia kazdego z nas.
    I calego Narodu i Swiata.
    Apeluje o nia.

  11. Bernadeta
    November 11th, 2008 at 01:03 | #11

    Prawda i tylko prawda nas wyzwoli(..),
    “(..)Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwosci, bo moje zbawienie juz wnet nadejdzie i moja sprawiedliwosc ma sie objawic.Blogoslawiony czlowiek, ktory tak czyni,(..)pilnujac swej reki, by sie nie dopuscila zadnego zlego(…)” ks Izajasza 56(1-3).

    “Miluje Cie Panie Mocy moja, (..)Tarczo moja, …i moja Obrono! (..)On wyciaga reke z wysoka i chwyta mnie, wydobywa mnie z toni ogromnej(..)wyprowadza mnie na miejsce przestronne, ocala, bo mnie miluje.Pan nagradza moja sprawiedliwosc za czystosc rak w Jego oczach(..) Psalm 18(17).

    i tak wszyscy staniemy pewnego dnia w nagiej prawdzie przed Bogiem, wiec im wczesniej przyjme prawde o sobie i im wczesniej pozwole aby Pan Jezus mnie oczyszczal z grzechow, tym radosniej i bez lekow bede wyczekiwac dnia staniecia przed Moim Panem i Krolem.

    dla watpiacych,slabych wiara,zdominowanych przez grzech polecam rekolekcje Przymierza Rodzin Mamre : http://www..pl

  12. November 11th, 2008 at 08:05 | #12

    Jej, spamujący chrześcijanie!

  13. JAWA
    February 17th, 2016 at 19:27 | #13

    “konstytucyjnej zasady rozdziału państwa i Kościoła” należałoby go dopiero wprowadzić, jest tylko o bezstronności władz w sprawach religii (art. 25 Konstytucji). Należałoby zakazać wprowadzania religii urzędowej (jak mówi konstytucja USA), mianowania duchownych przez państwo (jak w RFN) i pełnienia władzy przez organizacje religijne (jak w Japonii), usunąć wzmiankę o Bogu z preambuły (jest ona “wzywaniem Imienia Pańskiego nadaremno”).

  14. JAWA
    February 17th, 2016 at 19:37 | #14

    Należy pamiętać, że Artur Górski chciał usunąć pomnik Księcia Józefa, żeby było miejsce dla Lecha Kaczyńskiego. Po co? Lech Kaczyński pochwalił Jaruzelskiego, zwąc go “demokratycznie wybranym”, a Jarosław Kaczyński nazwał Gierka “patriotą”.

  15. marcello_minestrone
    February 19th, 2016 at 20:28 | #15

    Ale czy może być królem Polski ktoś prawomocnie skazany na karę śmierci? Przestępca, znaczy się?

    A co z pochodzeniem, przecież na króla Polski tylko szlachcic się nadaje, a tu jakiś syn cieśli.

  16. Razor Blady
    February 21st, 2016 at 12:52 | #16

    Skoro z kołodzieja* można zrobić księcia, to z cieśli** pewnie da się zrobić króla. Obydwaj dłubią w drewnie. Poza tym, ma o tyle łatwiej, że ma matkę na eksponowanym, państwowym stanowisku (królowa). Po rodzinie nic nie ginie!
    Co do wyroku, to można się spierać, na ile prawomocne są decyzje podjęte pod presją okupanta, w dodatku w imię opresyjnego (religijnie) systemu.

    Mnie ciekawi co innego – czy osoba, która formalnie nie żyje (urzędowo stwierdzono zgon, pochowano, wszystko działo się ~2 tys. lat temu, brak prawomocnego wyroku sądowego unieważniającego akt zgonu – nikt nie wystąpił w ogóle z takim wnioskiem) może sprawować jakiekolwiek urzędy?

    *Coś mi się kołacze, że w starszych przekazach Piast był zwykłym ratajem, dopiero później awansowano go do bardziej wyspecjalizowanej rzemieślniczo kategorii.
    **Wiem, nie cieśla, a syn cieśli, i to pod warunkiem, że tak a nie inaczej rozumiemy słowo “tekton”.

    PS. AAaaa i właśnie – cytując najnowszy odcinek Hellsing Abridged: “Jesus was a king first, carpenter second!”, jako rzekł Zorro.

  17. JAWA
    April 1st, 2016 at 11:35 | #17

    Artur Górski osierocił ten padół.
    W sprawie “czy osoba, która formalnie nie żyje” et caetera – wiara chrześcijańska mówi, że Jezus zmartwychwstał lecz nie był to powrót do ziemskiego życia (Anna Świderkówna). Mieszanie religii z polityką świadczy o braku szacunku dla jednej i drugiej.

  18. marcello_minestrone
    April 1st, 2016 at 17:03 | #18

    JAWA :

    Artur Górski osierocił ten padół

    Walczył o dominację białej rasy i dopadła go białaczka.

  19. JAWA
    April 17th, 2016 at 21:19 | #19

    Górski chciał też usunąć pomnik księcia Józefa by było miejsce dla pomnika Lecha Kaczyńskiego.
    Za co ów pomnik?

  20. JAWA
    November 12th, 2016 at 15:00 | #20

    Nakazuje Ewangelia oddzielać boskie od “cesarskiego”, lecz może idea ta jest przestarzałą. Jakiś “stefan” na http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,1716.90.html odkrył “Trzeba było zgłosić wasz projekt, przedstawić tak władzom świeckim jak i duchownym, aby te rozstrzygnęły, który pomysł jest teologicznie bardziej poprawny”, władze świeckie mają oceniać teologiczną poprawność? W oparciu o który artykuł Kodeks Postępowania Administracyjnego? Może Sejm ma przeprowadzać kanonizacje a Trybunał Konstytucyjny orzekać o prawowierności “objawień”?

  1. No trackbacks yet.

Optionally add an image (JPEG only)